W październiku mamy poznać nowe urządzenia Apple. Wśród nich znajdzie się zapowiadany od dłuższego czasu Apple Home Hub.
Apple szykuje kilka premier na październik
Największe tegoroczne premiery Apple za nami. We wrześniu zadebiutowały iPhone’y 18 Pro, poznaliśmy iPhone’a Duo, zobaczyliśmy też Apple Watcha Series 12 i Watcha Ultra 4 oraz dowiedzieliśmy się, co zmieniło się w AirPodsach 5. To jednak nie koniec atrakcji przygotowanych przez firmę kierowaną przez Johna Ternusa.
Mark Gurman z Bloomberga, mający duże doświadczenie w ujawnianiu planów Apple, twierdzi, że firma z Cupertino zamierza wprowadzić na rynek serię nowych produktów z kategorii smart home. Urządzenia mają zadebiutować 13 października.
Wśród nowości znajdzie się Apple Home Hub, który według nieoficjalnych informacji ma pełnić funkcję centrum inteligentnego domu. Sprzęt będzie wyposażony w ekran, który pozwoli zarządzać sprzętem smart home, a do tego dojdą funkcje Siri AI i pewnie świetna integracja z pozostałymi produktami Apple.

Firma ma pokazać jeszcze nowy głośnik HomePod Mini oraz nową generację przystawki Apple TV. Oba urządzenia zachowają dotychczasowe wzornictwo, ale zastosowane w nich nowsze procesory pozwolą na korzystanie z Siri AI. Wspomniany HomePod ma być dostępny w kilku wersjach kolorystycznych – m.in. zielona i różowa.
Większy HomePod doczeka się aktualizacji w późniejszym terminie. Trwają też prace nad kamerą z czujnikami, która ma stać się częścią systemów dbających o bezpieczeństwo domu. Ponadto testowany jest Apple Home Hub w wersji z 9-calowym ekranem, który umieszczony jest na ramieniu robota. Nie wiadomo jednak, kiedy i czy w ogóle tego typu sprzęt doczeka się debiutu.
Premiery nowych urządzeń Apple mają być ciekawsze
John Ternus, nowy szef Apple, zamierza wprowadzić zmiany w premierach nowych urządzeń. Cieszy, że plan, który przedstawia Mark Gurman, wydaje się atrakcyjniejszy niż to, co mogliśmy zobaczyć w ostatnich latach.
Po pierwsze, firma ma w mniejszym stopniu polegać na dotychczasowych jesienno-wiosennych cyklach. Nie oznacza to odejścia od konferencji i dużych premier, ale niektóre produkty mogą być pokazywane wcześniej, bez czekania na konkretną datę. Po drugie, Apple ma stać się bardziej innowacyjne i stawiać na eksperymentalne podejście. Po trzecie, Ternus ma oczekiwać większego nacisku na inżynierię.

Nowy CEO rozważa także likwidację niektórych stanowisk średniego szczebla zarządzania, co ma pozwolić na pozbycie się grupy osób, które oddzielają inżynierów od kadry kierowniczej. Hierarchia w Apple ma stać się prostsza. Sugeruje to większy nacisk na sprzęt i sprawniejsze wprowadzanie nowości.
Co ciekawe, pierwsze kroki w kierunku „nowego Apple” zostały już wykonane. Miało dojść do zwolnienia niektórych kierowników programów inżynieryjnych. Mogą oni odejść z firmy albo ewentualnie spróbować w ciągu kilku tygodni znaleźć dla siebie nowe miejsce w Apple. Redukcje objęty też zespoły odpowiedzialne za Siri, Vision Pro czy AI. Nie należy wykluczać dalszych zwolnień.
Podobno menedżerowie Apple mają odczuwać presję, aby działać szybciej i skuteczniej. Natomiast zespoły ds. rozwoju produktów mają być naciskane, aby wprowadzać więcej nowości i to szybciej niż dotychczas.




