Zadebiutował Nissan Pixo. Zapowiada się na świetnego elektryka do korzystania w warunkach, w których tego typu auta sprawdzają się najlepiej.
Nissan Pixo to mały elektryk w sam raz do codziennej jazdy
Nie brakuje głosów, że ostatnio zaprezentowane elektryczne Audi A2 jest zbyt drogie i duże, aby być prawdziwie miejskim samochodem. Co prawda Nissan Pixo nie ma na sobie logo marki premium, ale w przeciwieństwie do wspomnianego Audi powinien zainteresować osoby szukające małego auta. Wypada podkreślić, że Pixo jest mniejszy nawet od elektrycznego Nissana Micra z 2025 roku.
Producent nie próbuje nikomu wmówić, że Nissan Pixo jest samochodem do wszystkiego i można nim wybrać się nawet w długą podróż. Firma zaznacza, że ten model powstał z myślą o europejskich miastach i miasteczkach. Po prostu to elektryk do jazdy wokół komina, którym bez problemu zaparkujemy – długość wynosi 3796 mm, wysokość 1512 mm, a szerokość (bez lusterek) to 1790 mm. Wypada też podać rozstaw osi – 2492 mm, prześwit – 140 mm i średnicę zawracania – 9,9 m.
Nowy elektryk wyposażony jest w silnik elektryczny umieszczony z przodu, który napędza przednią oś. Generuje on 60 kW (ok. 82 KM). W informacji prasowej nie pojawia się wzmianka o przyspieszeniu, ale przecież mamy do czynienia z pojazdem opartym na platformie i rozwiązaniach znanych już z Renault Twingo E-Tech. Można więc spodziewać się przyspieszenia w mniej niż 4 s do 50 km/h i około 12 s w sprincie od 0 do 100 km/h.




Jak zasięg zapewni Nissan Pixo?
Na pokładzie znalazł się niewielki akumulator LFP o pojemności 27,5 kWh – dziś nawet hybrydy plug-in potrafią zaoferować więcej kilowatogodzin. Tylko, że Nissan Pixo nie potrzebuje większego zestawu ogniw, bowiem w założeniach ma być możliwie lekkim i zwinnym autem do codziennej jazdy na krótszych dystansach. Obiecywany zasięg to 259 km według WLTP, a czas ładowania 15-80% na ładowarce 50 kW wynosi 28 minut. Pokładowa ładowarka obsługuje ładowanie AC 11 kW z funkcją dwukierunkowego przepływu energii.
Nissan chwali się, że Pixo zapewnia łącznie 18 l przestrzeni do przechowywania w kabinie, a bagażnik ma pojemności 356 l (w tym 50-litrowy schowek na przewody ładowania). Na desce rozdzielczej znalazł się 7-calowy ekran wyświetlający najważniejsze dane dotyczące jazdy i 10-calowy, dotykowy ekran zapewniający dostęp do wszystkich funkcji systemu infotainment.




Za obsługę głosową odpowiada Gemini, co zapowiada możliwość prowadzenia naturalnej interakcji głosowej. Historia rozmów pozwoli Gemini z czasem rozpoznać preferencje kierowcy, tworząc bardziej spersonalizowane doświadczenie w samochodzie.
Produkcją nowego elektryka zajmie się Renault i będzie on powstawał w zakładzie w Novo Mesto w Słowenii. Dostawy do klientów rozpoczną się na początku 2027 roku, a informacje o cenach, specyfikacjach dla poszczególnych rynków i przedsprzedaży będą ogłaszane od grudnia 2026 roku.





