Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował ustawę o państwowym eDzienniku. Decyzja wywołała burzę, dzieląc społeczeństwo na zwolenników i przeciwników weta.
Ustawa o państwowym eDzienniku zawetowana przez Prezydenta RP
Pod koniec lipca 2026 roku dowiedzieliśmy się, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy umożliwiającej rozpoczęcie pilotażu państwowego eDziennika. Zwolennicy tego projektu, którzy liczyli na pozytywną decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, pewnie są teraz rozczarowani, chociaż raczej nie mocno zaskoczeni.
Kancelaria Prezydenta RP, jak już zdążyła nas przyzwyczaić, opublikowała materiał wideo, który wyjaśnia podjęcie właśnie takiej decyzji. Trzeba przyznać, że jest to praktyka jak najbardziej godna pochwalenia, niezależnie od tego, czy przedstawione argumenty do nas trafiają.
Prezydent Karol Nawrocki wskazuje, że problemem nie jest sam pomysł stworzenia eDzennika, ale sposób jego wprowadzenia. Chociażby brak odpowiednich konsultacji z osobami, które z tego systemu będą korzystać. Do tego dochodzą wątpliwości związane z bezpieczeństwem dzieci i wrażliwych danych (m.in. brak szczegółów o szyfrowaniu).
Problemem mają być też koszty oraz brak jasnego wykazania przez państwo, że wydatek setek milionów złotych w tym przypadku jest faktycznie potrzebny. Prezydent wspomina jeszcze o chaosie organizacyjnym – zbyt szybki start programu pilotażowego bez zapewnienia wymaganej ilości czasu na szkolenia nauczycieli i przygotowanie szkół.
Weto jest zarówno krytykowane, jak i chwalone
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji, twierdzi, że mamy do czynienia z wetem przeciwko cyfryzacji polskiej szkoły, a nawet wymierzonym w bezpieczeństwo danych dzieci. Obecnie bowiem dane uczniów, rodziców i nauczycieli mają być w rękach prywatnych, zagranicznych dostawców. Natomiast – po wejściu państwowego eDzennika – miałoby się to zmienić.
Barbara Nowacka, minister edukacji, zauważa, że decyzja jest lobbystycznym wetem do ustawy o bezpłatnym, państwowym eDzenniku. Ponadto Katarzyna Lubnauer, będąca wiceszefową resortu, zwraca uwagę, że rodzice nie dostaną bezpłatnej, państwowej i bezpieczniejszej alternatywy wobec obecnych komercyjnych aplikacji.
Co ciekawe, innego zdania jest Marcin Józefaciuk, poseł i nauczyciel, który decyzję prezydenta uważa za właściwą. Swoją opinię argumentuje, że jest przeciwko testowaniu niedokończonego systemu na prawdziwych danych dzieci. Skarży się również na niejasne koszta, brak pełnych testów, absurdalne tempo i potraktowanie nauczycieli jak darmowych testerów.
Marcin Józefaciuk – podobnie jak Prezydent RP – jest za eDzennikiem, ale wprowadzonym po przeprowadzeniu odpowiednich procedur, które pozwolą sprawdzić proponowane rozwiązanie w kontrolowanych warunkach. Dodaje, że popiera cyfryzację, ale nie eksperymenty.





