Aparaty Leica
fot. Leica

Kolejna fotograficzna legenda trafi w ręce Chińczyków?

W 2017 roku marka Hasselblad trafiła w ręce chińskiej firmy DJI. Już niebawem kolejna legenda branży fotograficznej może zostać sprzedana podmiotowi z Państwa Środka. Chodzi o Leica.

Leica na celowniku. Chińczycy mają na nią apetyt

Agencja Bloomberg donosi, że firma Leica Camera AG może zostać w znacznej części sprzedana chińskiej grupie kapitałowej HongShan (HSG), znanej wcześniej jako Sequoia Capital China. Konkretnie mowa jest o odsprzedaży 45% udziałów – kawałka należącego obecnie do amerykańskiego przedsiębiorstwa Blackstone.

Pozostała część udziałów (55%) należy do Andreasa Kaufmanna – austriackiego miliardera pełniącego również funkcję przewodniczącego rady nadzorczej. Uratował on firmę Leica przed bankructwem w 2004 roku i odegrał istotną rolę w przywróceniu jej dawnej sławy.

dr Andreas Kaufmann
dr Andreas Kaufmann (fot. Leica)

HSG jest ponoć zainteresowane odkupieniem także udziałów należących do Kaufmanna, ale trudno póki co przewidzieć, jaki może być finał tej sprawy. Sam Austriak może nawet zablokować sprzedaż udziałów posiadanych przez Blackstone – obecnie tak naprawdę wszystko zależy od niego.

Na stole leży (ponoć) miliard euro

Żadna ze stron nie odpowiedziała na prośby agencji Bloomberg o komentarz w tej sprawie. Mówi się jednak, że rozmowy znajdują się na zaawansowanym etapie, a na stole leżeć może suma oscylująca wokół 1 miliarda euro, co po obecnym kursie przekłada się na ~4,25 miliarda złotych.

Logo Leica
fot. Leica

Aktualnie Leica przeżywa swój najlepszy okres w historii, przynajmniej w ujęciu finansowym. Zalicza kolejne rekordowe okresy rozliczeniowe, pozostając przy tym w niszy kategorii premium. Nie ucieka też jednak od – nazwijmy to – elektroniki użytkowej, na co dowodem może być choćby owocna współpraca z firmą Xiaomi, ale też ostatnia premiera…

Nowy laserowy projektor w ofercie firmy Leica

Może i odmawia komentarza w sprawie przejęcia, ale wcale nie unika mediów. Firma Leica pochwaliła się właśnie nowością sprzętową. I to o tyle symboliczną, że jest nią projektor – a pierwsze takie urządzenie pod jej banderą ukazało się okrągłe 100 lat temu.

Konkretnie nowinką jest laserowy projektor Leica Cine Compact 1 do użytku domowego. Niewielkie gabaryty i system obrotu w zakresie 360 stopni sprzyja przenoszeniu go z miejsca na miejsce i wyświetlaniu obrazu na najrozmaitszych powierzchniach. Oferuje przekątną do 220 cali i rozdzielczość 4K, zapewniając przy tym jasność na poziomie 1700 lumenów.

Fundamentem specyfikacji są: 0,47-calowy układ DMD, laserowa technologia Triple RGB i zmiennoogniskowy obiektyw Leica Summicron z elementami asferycznymi. Nie brakuje też AF, automatycznej korekcji trapezowej czy inteligentnego kadrowania. Dopełnieniem całości są zaś szerokie opcje łączności (na czele z HDMI, USB, Wi-Fi, Bluetooth i AirPlay) oraz system Vidaa, dający dostęp do wszystkich popularnych serwisów VOD.

Projektor, wyróżniający się także aluminiową obudową inspirowaną stylem Bauhaus, trafi do sprzedaży jeszcze w tym miesiącu. Jego europejska cena wyniesie 1645 złotych.