W ostatnich latach Sony przyzwyczaiło nas, żeby nie oczekiwać zbyt wiele po kolejnych imprezach poświęconych nowym grom na PlayStation. Ostatni State of Play zapowiadał się na kolejną godzinę, od której można zasnąć, jednak Japończycy postanowili zaskoczyć pod koniec.
Najważniejsze zapowiedzi letniego PlayStation State of Play
W trakcie minionego wydarzenia Sony zaprezentowano aż 18 gier. Wśród nich znalazło się zarówno miejsce na nowości, jak i remake’i, prequele czy remastery. Sprawdźmy zatem w kolejności chronologicznej, co takiego czeka nas w najbliższym czasie na PlayStation.
Marvel’s Wolverine
Sony postanowiło otworzyć pokaz prezentacją rozgrywki z nowego tytułu Insomniac Games. O tym, że twórcy ostatnich części Marvel’s Spider Man czy serii Resistance pracują nad przeniesieniem przygód Rosomaka na konsole obecnej generacji, wiemy od dawna. Przy okazji poznaliśmy datę premiery gry, którą ustalono na 15 września 2026 roku i można już ją zamówić w przedsprzedaży.
Marvel Tokon: Fighting Souls
Pozostając w klimacie facetów i kobiet w spandeksowych strojach, studio Arc System Works postanowiło przypomnieć nam przed zbliżającą się premierą najnowszej superbohaterskiej bijatyki, że czasami fajnie jest stanąć po drugiej stronie sprawiedliwości. Poznaliśmy zatem kolejne grywalne postacie, jakie trafią do Marvel Tokon: Fighting Souls – oprócz Doctor Dooma, o którym wiemy od dawna, na ekranach mignął nam również Magneto, Green Goblin oraz Carnage. Premierę gry na PlayStation 5 i PC zaplanowano na 6 sierpnia 2026 roku.
Rayman Legends Retold
Sam nie wiem, co myśleć o kolejnej zapowiedzi na State of Play. Z jednej strony Rayman Legends to z perspektywy cyfrowych bibliotek konsolowych staroć, który swoją premierę miał jeszcze na PlayStation, Xbox 360 oraz Wii U, w 2013 roku. Z drugiej, pojawił się na PS4, Xbox One oraz Switchu i nie jestem pewien, czy rozgrywka zestarzała się na tyle, żeby szykować remake. Cóż, pozostaje wierzyć, że tym razem przygody Raymana w 2D naprawdę otworzą drzwi do trójwymiarowego następcy Hoodlum Havoc. W Legends Retold zagramy natomiast już 1 października 2026 roku.
Bancho the Chef
Z rzeczy, które nie mogły się wydarzyć w świecie gier wideo, nie wiem, gdzie mógłby znaleźć się Bancho the Chef, ale z pewnością musiałby trafić na taką listę. Mamy tu bowiem do czynienia z niezapowiedzianym wcześniej prequelem Dave the Diver, w którym zamiast zajmować się polowaniem na stworzenia morskie, wcielamy się w Bancho, który dopiero zaczyna swoją drogę jako mistrz sushi. Choć z tego co widzieliśmy, nie zabraknie łowienia ryb, bardziej będziemy skupiać się na filetowaniu, krojeniu i nalewaniu herbaty. Data premiery nie została podana.
Kemuri: Hunt the Unseen
Unseen, studio założone przez Ikumi Nakamurę, którą część graczy może kojarzyć z nieplanowanej kampanii, jaka towarzyszyła Ghostwire: Tokyo, zaprezentowało tytuł, nad którym trwają prace od jakiegoś czasu. Kamuri: Hunt the Unseen to gra akcji, w której jako jedna z trzech klas postaci będziemy wypędzać Yokai z tytułowego Kemuri City.
Aby mieć szansę w starciu ze złymi duchami, sami będziemy musieli skorzystać z ich pomocy poprzez zawieranie kontraktów. Całość przypomina w ruchu nieco zapomniane Sunset Overdrive i powinna przypaść do gustu fanom anime, takich jak Jujutsu Kaisen czy Chainsaw Man. Premiera w 2027 roku.
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Pora na drugi remake, jaki zaprezentowano w trakcie minionego PlayStation State of Play. Pierwsza część przygód Lary Croft to jeden z najczęściej odświeżanych materiałów w historii gier wideo, a ostatni trailer posłużył do przypomnienia nam, że do premiery gry mamy jeszcze trochę czasu. Po festiwalu akrobacji, zagadek i uciekania przed dinozaurami, poznaliśmy datę, kiedy najsłynniejsza archeolog ponownie zagości na naszych dyskach – 12 lutego 2027 roku.
The Lost Wild – True Fear is Primal
Gdyby studio odpowiedzialne za grę miało budżet na podczepienie się do dużej marki, to wszyscy wiemy, że tytuł nazywałby się Jurassic Park cośtam-cośtam. Mam tylko nadzieję, że brak dużej licencji nie przeszkodzi grze w odniesieniu sukcesu – survival horror, w którym zamiast na ksenomorfy czy potwory z sennych koszmarów musimy uważać na welociraptory i tyranozaury, brzmi zachęcająco. Czy całość okaże się warta czasu graczy, dowiemy się gdzieś w okolicach 2027 roku.
Dynasty Warriors 3: Complete Edition Remastered
Były już dwa remake’i, przyszedł czas na prezentację czegoś, co zasługuje na współczesną oprawę graficzną, bez grzebania w samym gameplayu. Dynasty Warriors 3 to klasyka z gatunku „musou”, która udowadnia, że czasami liczy się ilość, a nie jakość. Oprócz uwspółcześnionej grafiki otrzymamy także nowe tryby gry, kooperację dla dwóch graczy czy nową poboczną historię. Gra pojawi się na rynku 1 października 2026 roku.
No Rest for the Wicked
Po dylogii w postaci Ori and the Blind Forest oraz Ori and the Will of the Wisps, Moon Studios postanowiło sprawdzić, co się stanie, jeżeli postanowimy połączyć izometryczną kamerę z wymagającą walką przypominającą soulslike’i. Tytuł od lat był dostępny na PC w Early Access – teraz studio jest gotowe do wypuszczenia wersji 1.0 i udostępnienia jej graczom konsolowym, mniej więcej w październiku 2026 roku.
Onimusha: Way of the Sword
Jeżeli krojenie wrogów na plasterki to Wasze hobby i nie ma znaczenia, czy robicie to w roli superbohatera przeciwko ludziom, czy jako legendarny samuraj przeciwko demonom, to możecie mieć wkrótce pełne ręce roboty. Tak się bowiem składa, że nowy zwiastun poświęcony Onimusha: Way of the Sword był również okazją do podania daty premiery. Ta wypada natomiast 10 dni po debiucie Marvel’s Wolverine, czyli 25 września 2026 roku.
Silent Hill: Townfall
Jeżeli myśleliście, że jesień będzie w całości podporządkowana GTA VI i żaden duży gracz nie odważy się wydać swojego tytułu od września do grudnia, macie kolejny dowód na zaprzeczenie tej tezy – trailer nowej odsłony Silent Hill. Wideo potwierdza, że na wyspie St. Amelia nie ma co liczyć na spokój i ukojenie, a za mgłą i ciszą kryją się sekrety, których poznanie może nie należeć do przyjemnych. Przekonamy się o tym już 24 września 2026 roku.
Ace Combat 8: Wings of Theve
Myśliwce, zagmatwana fabuła, pompatyczna muzyka – tak, to na pewno nowy Ace Combat. Seria jest z nami już ponad 30 lat i wszystko wskazuje na to, że po siedmiu latach od premiery Skies Unknown fani polowania w przestworzach będą usatysfakcjonowani i od dziś wiemy, kiedy to nastąpi – 2 października 2026 roku.
Stuntman: Hollywood
Czy da się wyciągnąć tytuł sprzed 20 lat, który nie zdobył w swoim czasie światowej sławy i zaskoczyć nową odsłoną w trakcie State of Play? Saber Interactive udowadnia, że jak najbardziej – Stuntman to seria, której ostatnia odsłona zadebiutowała w 2007 roku, gdzie wcielamy się w kaskadera filmowego i stanowi interesującą wariację w gatunku gier wyścigowych. Zamiast ścigania się na torach czy otwartym świecie, naszym zadaniem jest wypełniać zadania narzucane przez reżysera i scenariusz filmowy.
Wygląda na to, że w grze poczujemy się częścią ekipy pracującej nad filmami przypominającymi klasykę kina pokroju „Szybcy i Wściekli”, „Miami Vice”, „Powrót do Przeszłości” czy „Nieustraszony”. Póki co nie wiadomo, kiedy tytuł trafi na rynek.
ILL
Fani horrorów będą mieli co ogrywać – w końcu tytuł Team Clout to już trzeci straszak, który pojawił się w trakcie letniego State of Play. Zwiastun skupia się na przedstawieniu historii, w której trafimy do mrocznego fortu przejętego przez tajemnicze siły. Twórcy obiecują ponurą historię, powykrzywiane i przerażające monstra oraz realistyczną fizykę, gdzie częścią będzie system rozczłonkowywania maszkar. Grę można póki co dodawać wyłącznie do listy życzeń, gdyż data premiery nie została podana.
Control Resonant
Fani gier Remedy Entertainment z pewnością od dawna przebierali nogami w oczekiwaniu na to, aż zespół poda datę premiery nowej gry w świecie Control. Teraz wszystko jest już jasne – kontrolę (hehe) nad Dylanem Fadenem przejmiemy już 24 września 2026 roku. Ruszyły również zamówienia przedsprzedażowe.
Until Dawn 2
Wnioskuję o nadanie temu pokazowi drugiej nazwy „State of Horror”. Mieszanka survival horroru i interaktywnego dramatu tym razem przeniesie nas na samotną wyspę, gdzie grupa łowców duchów szuka okazji do zyskania popularności. Sprawy szybko jednak przybiorą niespodziewany, koszmarny obrót. Za nową odsłonę Until Dawn odpowiada Firesprite Games, a sugerowane okienko na premierę gry to odległy, 2027 rok.
Gameplay God of War Laufey na Sony State of Play
Sztuka kończenia pokazów tak, żeby zostawić widzów ze szczęką na podłodze, nie zawsze udawała się Sony. Czuję w kościach, że dzięki ostatniej zapowiedzi nie zapomnimy o minionym State of Play na długo. Santa Monica Studio pokazało bowiem kolejną odsłonę serii God of War.
W Laufey wcielimy się bowiem w Faye, nordycką żonę Kratosa oraz matkę Atreusa, która w zaświatach nie zazna zasłużonego spokoju – zamiast tego wyruszy na misję, od wyniku której będą zależeć losy jej rodziny. Studio nie ograniczyło się na szczęście do zwykłego teasera – dostaliśmy natomiast ponad 20 minut czystego gameplayu.
Żeby mieć to już z głowy – absolutnie nie przeszkadza mi Ciri jako główna bohaterka Wiedźmina 4, więc gdybym kręcił nosem na Faye w God of War Laufey, byłbym hipokrytą. Podejrzewam jednak, że wśród graczy mogą znaleźć się zamknięte na eksperymenty umysły, które uznają to za zdradę ideałów, jakie przyświecały serii.
Rozgrywka wygląda jak nowy, dobry God of War. Mam tylko jedną obawę – całość wygląda aż zbyt obłędnie. Czyżby w końcu komuś udało się w pełni okiełznać moc PlayStation 5 i PS5 Pro i dostarczy tytuł, nad którym ochów i achów w dniu premiery nie będzie końca?
Przekonamy się o tym… kiedyś. W kwestii premiery pod koniec prezentacji dostaliśmy bowiem tylko „wkrótce”.




