Otomoto, grupa OLX, smartfon, kobieta, bot AI
(źródło: Otomoto)

Wypożyczalnia aut ukarana przez UOKiK

Regulamin, na jaki zgadzają się dobrowolnie osoby korzystające z usług danego podmiotu, nie powinien być skonstruowany tak, żeby działać na ich szkodę. Spółka Panek najwyraźniej o tym zapomniała, przez co sprawą zainteresował się UOKiK.

Za co postawiono zarzuty spółce Panek?

Znana wypożyczalnia aut, która do marca 2025 roku oferowała również usługę korzystania z aut na minuty (tzw. carsharing), stosowała regulamin, którego postanowienia były niedozwolone i nie powinny być dla najemców wiążące. Głównym winowajcą okazała się polityka zwrotów, a dokładniej – naliczanie opłat za uszkodzenia.

Zgodnie z regulaminem, osoba wynajmująca auto, w przypadku wystąpienia uszkodzenia, miała obowiązek wykazać, że problem z samochodem nie jest jej winą. Niestety, Panek według regulaminu miał prawo do decydowania o tym, czy przesłane wyjaśnienia są wystarczające. W ten sposób odpowiedzialność za prowadzenie działalności była przerzucana na konsumentów, którzy nie zawsze mieli możliwość wykazania, że awaria, uszkodzenie czy kolizja były ich winą.

panek car sharing wypożyczalnia aut
źródło: Panek

Jednym z przykładów przytoczonych przez UOKiK jest sytuacja kierowcy, który po zakończeniu okresu najmu nie zauważył odprysku na szybie – nie był w stanie więc odnieść się do okoliczności powstania usterki. Spółka naliczyła za uszkodzenie karę w wysokości kilku tysięcy złotych. Tymczasem konsument nie może odpowiadać za sytuacje, na które nie miał wpływu, lub które wynikały z normalnej eksploatacji pojazdu – w końcu odprysk mógł powstać w trakcie przemieszczania się autostradą lub w trakcie chwilowego postoju.

Oprócz tego Urząd zwrócił uwagę, że wysokość kary była ustalana nie na podstawie rodzaju czy rozmiaru uszkodzenia, a w zależności od klasy auta, jakie zostało wypożyczone, co nie odzwierciedlało realnego kosztu usunięcia szkody. Dodatkowo umowa uprawniała spółkę Panek do samodzielnego pobrania środków z karty najemcy. Jedynym sposobem na zakwestionowanie zasadności kary była reklamacja, która po odrzuceniu kierowała najemcę na drogę sądową w celu odzyskania pieniędzy.

Ostatnim analizowanym elementem regulaminu były dodatkowe obciążenia finansowe, którymi firma mogła obarczyć osoby wpożyczające auto. Bez jasnych wytycznych dot. kosztów likwidacji szkód i dodatkowymi nieprecyzyjnymi opłatami najemcy nie wiedzieli, ile ostatecznie może wynieść koszt usługi. Ponadto Panek naliczał wygórowane kwoty za każdy brakujący litr paliwa po zwrocie pojazdu.

Spółka w trakcie postępowania wyjaśniającego unikała udzielania informacji, które mogłyby przyspieszyć postawienie zarzutów. Za brak współpracy z UOKiK na przedsiębiorcę nałożono karę w wysokości 3741165 złotych. W przypadku kwestionowanych klauzul Pankowi grozi kara do 10 proc. za każdą antykonsumencką praktykę.

Spółka Panek przerzuca ryzyko prowadzonej działalności na swoich klientów. Robi to poprzez domyślne przypisanie im winy za każde uszkodzenie pojazdu. Rozszerza zakres odpowiedzialności konsumentów na wszystkie koszty związane z awarią, uszkodzeniem, kradzieżą czy jakimkolwiek problemem z pojazdem. Przedsiębiorca z góry zakłada, że najemcy samochodów odpowiadają za każdą sytuację i to oni muszą udowodnić, że jest inaczej. Klauzule umowne, które dopuszczają takie działania, mogą być niedozwolone Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK

Sprawa Panka zgłoszona do prokuratury

Oprócz zarzutów o niedozwolone praktyki i karę za nieudzielenie informacji w trakcie postępowania wyjaśniającego, UOKiK złożył zawiadomienie do prokuratury w związku ze skargami za brak realizowania zwrotów przez firmę w przypadku niezrealizowanych usług oraz wyżej wspomniane pobieranie środków z kart płatniczych na pokrycie kosztów bezprawnie nałożonych kosztów napraw.

Obarczanie konsumentów kosztami za uszkodzenia, których nie spowodowali, i które mogły istnieć przed wypożyczeniem auta to praktyka, które może nosić znamiona oszustwa. Sprawie przyjrzą się teraz uprawnione organy ścigania.