Samsung Galaxy S26+ recenzja Tabletowo

Nie czekam na tę rewolucję w smartfonach. Nie podoba mi się ten kierunek

Często zarzucamy różnym producentom, że nie wprowadzają znaczących innowacji w swoich smartfonach. W tym przypadku tego bym jednak wręcz sobie życzył. To nie jest rewolucja, na którą czekam z niecierpliwością.

Samsung pracuje nad rewolucyjnym ekranem do smartfonów

Po czasach, w których każdy nowy smartfon diametralnie różnił się od swojego poprzednika, nie ma już śladu. Dziś urządzenia mobilne jedynie ewoluują, ponieważ technika nie rozwija się tak szybko jak w bardziej odległej przeszłości, choć według obiegowej opinii producenci celowo „dozują” nowości, mimo że dysponują już gotowymi do wdrożenia rozwiązaniami.

Wiele z nich nadal jednak jest na etapie rozwoju – jak ekran, który pokrywa nie tylko przód smartfona. Według informacji, jakie napłynęły z Chin, Samsung pracuje nad nowym rodzajem wyświetlacza, który ma schodzić także na wszystkie cztery krawędzie i rogi.

Nie jest tu jednak mowa o zakrzywionym ekranie, który niczym wodospad spływałby na boczne oraz górną i dolną krawędź, w związku z czym smartfon przypominałby mydło, a o panelu, załamującym się pod kątem blisko 90 stopni.

Za sprawą takiej formy zastąpiłby metalową lub plastikową ramkę, a w związku z tym również fizyczne klawisze, które musiałyby zastąpić dotykowe przyciski.

Apple na to czeka, a ja nie

Źródło z Chin twierdzi, że Apple czeka, aż Samsung stworzy ekran, który obejmie nie tylko przód urządzenia, ale też jego krawędzie, aby zastosować go w iPhonie. Zdecydowanie wyglądałby on spektakularnie, lecz równocześnie byłby koszmarem pod względem obsługi, ponieważ fizyczne klawisze można wyczuć pod palcem, natomiast w przypadku dotykowych trzeba by było zapamiętać ich rozmieszczenie.

Ponadto dochodzi inna, jeszcze ważniejsza kwestia, a mianowicie podatność na uszkodzenia. Smartfon z tak rozległym wyświetlaczem miałby znacznie więcej słabych punktów, a etui mogłoby zasłonić co najwyżej rogi lub górną i dolną krawędź, bo po prawdzie po co komu ekran na górnej i dolnej krawędzi, szczególnie że przynajmniej na dole trzeba umieścić port USB-C oraz otwory na głośnik i mikrofon? Chyba że i tak by on tam był, lecz pozostawałby nieaktywny.

Minie jednak jeszcze dużo czasu, zanim smartfon z takim wyświetlaczem pojawi się na rynku, ponieważ wiążą się z nim liczne wyzwania. Zakrzywienie go w czterech miejscach może bowiem powodować rozmazywanie obrazu i zmianę kolorów, gdy patrzy się na ekran pod kątem.

Ponadto zagadką jest też działanie anten w sytuacji, gdy wszystkie krawędzie pokryte są ekranem – nie wiadomo, jak Samsung i Apple rozwiązaliby tę kwestię. To duże wyzwania, podobnie jak zadbanie o to, aby diody nie zostały zniszczone przez duże „ściśnięcie” i wynikające z tego naprężenia.

Nie ukrywam, że na pewno fajnie będzie zobaczyć działający smartfon z takim wyświetlaczem, lecz wciąż nie jestem przekonany, że to rewolucja, na którą świat czeka z niecierpliwością.

Zastępca redaktor naczelnej Tabletowo.pl