Nintendo Switch

Nintendo Switch w końcu obsłuży słuchawki Bluetooth. Nintendo potrzebowało na to… 4 lata

Piekło zamarzło! Po ponad czterech latach ciszy, wyprodukowanych urządzeń third-party i sporym gronie zdezorientowanych graczy, gigant z Kyoto się złamał. Wsparcie dla słuchawek Bluetooth pojawiło się w najnowszej aktualizacji oprogramowania konsoli Nintendo Switch.

Mario ekskluzywnie w Twoich uszach

Ten zaskakujący update do Nintendo Switch jest już dostępny do pobrania z poziomu menu konsoli. Choć aktualizacja gwarantuje pełne wsparcie dla urządzeń odtwarzających dźwięk przez Bluetooth, to – jak zawsze w przypadku Nintendo – są pewne ograniczenia.

Reklama

Jak donosi serwis The Verge, podczas używania słuchawek Bluetooth, zabawa będzie możliwa tylko na dwóch bezprzewodowych kontrolerach. System nie wspiera także mikrofonów Bluetooth. Patrząc jednak na to, że komunikacja sieciowa odbywa się w grach Nintendo za pomocą osobnej aplikacji mobilnej, nie jest to szokująca wiadomość.

Parowanie słuchawek bluetooth w Nintendo Switch wydaje się prostą sprawą (źródło: Nintendo)
Parowanie słuchawek Bluetooth w Nintendo Switch wydaje się prostą sprawą (źródło: Nintendo)

Cztery lata niepotrzebnej posuchy

Wsparcie dla urządzeń audio z Bluetooth jest ważne w przypadku konsoli Nintendo Switch z jednego powodu. Zarówno joy-cony, jak i Pro Controller – w porównaniu do padów PlayStation i Xboxa – nie zawierają wbudowanego wejścia jack 3,5 mm. Utrudnia to zdecydowanie zabawę, gdy nie chcemy przeszkadzać pozostałym domownikom.

Warto też wspomnieć, że Nintendo Switch wspiera pokaźną gamę urządzeń. Redaktorzy z serwisu The Verge nie mieli trudności z podłączeniem takich sprzętów, jak Apple Air Pods Pro czy też Arctis Pro Wireless. To jest ważne w momencie, gdy PlayStation potrafi wykrywać różne modele słuchawek, blokując je systemowo bez wyraźnego powodu.

Czy jest to więc potrzebna aktualizacja? Jak najbardziej. Japończycy mogli po czterech latach w ogóle nie wracać do tematu, proponując Bluetooth w ramach rewizji sprzętu bądź jako powód do zakupu wymarzonego modelu Pro. Tak się jednak nie stało, tylko dlaczego dopiero po czterech latach? Wyroki giganta z Kyoto już nieraz powodowały migrenę u wielu graczy, zatem cieszmy się po prostu z tego, co mamy. Nowa Zelda już na słuchawkach? Brzmi jak marzenie.