Recenzja Huawei MatePad 11 – w zestawie z akcesoriami może mieć sens

Niedawno w moje ręce wpadł najnowszy tablet firmy Huawei. Jako wieloletni użytkownik iPadów od Apple, postanowiłem przetestować konkurencyjnego MatePad’a 11 – zarówno pod kątem różnych zadań biurowych, jak i notowania za pomocą dedykowanego rysika. Jak poradzi sobie przy moim trybie użytkowania?

Reklama

Specyfikacja

Parametry techniczne Huawei MatePad 11:

  • wyświetlacz IPS 10,95” o rozdzielczości 2560×1600 pikseli,
  • procesor Qualcomm Snapdragon 865 z Adreno 650,
  • HarmonyOS 2,
  • 6 GB RAM,
  • 128 GB pamięci,
  • aparat 13 Mpix f/1.8,
  • aparat przedni 8 Mpix f/2.0,
  • Wi-Fi 6 802.11a/b/g/n/ac/ax, 2 x 2 MIMO,
  • Bluetooth 5.1,
  • GPS, GLONASS, BeiDou, GALILEO, QZSS,
  • USB typu C,
  • slot kart microSD,
  • akumulator o pojemności 7250 mAh,
  • wymiary: 253,8 x 165,3 x 7,25 mm,
  • waga: 485 g.

Cena tabletu w momencie publikacji recenzji: 1999 złotych.

Reklama

Huawei Matepad 11 w Media Expert

Design

Po wyjęciu z pudełka tablet prezentuje się bardzo solidnie. Boki oraz tył wykonane są z dobrej jakości plastiku. Sam tablet jest stosunkowo lekki i dobrze leży w dłoniach. Na górze urządzenia znajdziemy przycisk zasilania, na boku natomiast znalazły się przyciski regulacji głośności. Po przeciwnej stronie jest wejście na kartę microSD, dzięki której można rozszerzyć pamięć tabletu o nawet dodatkowy terabajt. W zestawie, oprócz urządzenia, znajdziemy ładowarkę o mocy 22,5 W wraz z kablem USB C.

MatePad 11 został wyposażony w dwa aparaty. Z tyłu znalazła się trzynastomegapikselowa matryca, pozwalająca na nagrywanie wideo w rozdzielczości 4K, ale… kto robi zdjęcia lub nagrywa filmy tabletem? No dobra, znam takie osoby, ale są one w zdecydowanej mniejszości.

Huawei MatePad 11

Z przodu mamy ośmiomegapikselowy aparat z opcją nagrywania w jakości 1080p – do konferencyjnych połączeń z pewnością wystarczy. Tablet został stworzony z myślą o jego użyciu w trybie horyzontalnym, dlatego też kamera znajduje się na boku – nie na górze urządzenia – jak na przykład w iPadzie. 

Huawei MatePad 11
Aparat tylny wraz z lampą błyskową

Akcesoria

Do testów otrzymałem także zestaw akcesoriów, przeznaczonych specjalnie dla MatePada 11, ale sprzedawanych oddzielnie – rysik, klawiaturę oraz myszkę. Rysik przyczepia się magnetycznie do góry urządzenia, natomiast klawiatura jest przyczepiana (również za pomocą magnesów) do tyłu tabletu.

Łączeniem tych akcesoriów nie musimy się martwić. Po założeniu ich na urządzenie tablet sam je rozpozna i spyta czy chcemy je połączyć. Rysik M-Pencil jest ładowany bezprzewodowo, gdy znajduje się na boku urządzenia, myszka zasilana jest jedną baterią AA, natomiast klawiatura… Nie ma żadnego portu ani nawet pinów.

Huawei MatePad 11

Ekran

Urządzenie zostało wyposażone w niemal 11-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 2560×1600 pikseli, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 276 ppi. Kolory są bardzo mocne i dobrze odwzorowane, dzięki gamie kolorów DCI-P3.

Częstotliwość odświeżania wynosi 120 Hz, przez co każda animacja sprawia wrażenie szybszej i płynniejszej. Przeglądanie internetu lub social mediów jest czystą przyjemnością dla oka. Jako że od dwóch lat korzystam z tabletu, który ma taką samą częstotliwość odświeżania, nie wyobrażam sobie już powrotu do zwykłego, 60-hertzowego ekranu.

Huawei MatePad 11

Konfiguracja

Konfiguracja urządzenia jest bardzo prosta. Tablet przeprowadza nas przez cały proces i po paru chwilach naszym oczom ukazuje się ekran główny. Urządzenie pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Huawei – zmodyfikowanego Androida pod nazwą HarmonyOS 2.0, który wyglądem mocno przypomina iPadOS.

Tablet został wyposażony w procesor Snapdragon 865 z grafiką Adreno 650 oraz 6 GB pamięci RAM, co sprawia, że nawigując po systemie nie ma mowy o jakichkolwiek zacięciach. Wszystkie animacje są płynne, a aplikacje uruchamiają się w mgnieniu oka.

Gesty są proste i intuicyjne – przesunięcie w górę powoduje wyjście z aplikacji do ekranu głównego, przesunięcie w górę i przytrzymanie pokazuje aplikacje uruchomione w tle, a przesuwając na dole w bok można wrócić do poprzednio używanej aplikacji. Mamy również opcję zmiany sposobu nawigacji na klasyczne, androidowe trzy przyciski. 

Huawei MatePad 11

System

Tak jak wspomniałem, MatePad 11 działa pod kontrolą systemu HarmonyOS 2.0. Na pierwszy rzut oka nie sposób nie zauważyć podobieństwa systemu Huawei do systemu iPadOS od Apple. Taki sam rozkład aplikacji, bardzo podobne centrum powiadomień, identyczny control center… System wygląda bardzo estetycznie.

Na start preinstalowanych mamy kilka podstawowych aplikacji, m.in. kalkulator oraz pogodę, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem, ze względu na ich brak w systemie iPadOS. Mamy również kilka folderów z propozycjami aplikacji do zainstalowania. 

Warto zaznaczyć, że tablet nie wspiera Google Mobile Services, w związku z tym nie znajdziemy na nim google’owskiego sklepu z aplikacjami Play Store. Zamiast niego na MatePadzie mamy autorski sklep producenta – Huawei App Gallery.

HarmonyOS jest stosunkowo nowym systemem (a właściwie lekko zmodyfikowanym Androidem), dlatego – niestety – wiele aplikacji nie jest jeszcze dostępnych w sklepie. Ze względu na brak usług Google nie pobierzemy również YouTube’a, Google Maps, ani żadnych innych aplikacji korzystających z tych usług.

Można natomiast przeglądać mobilne wersje ich stron we wbudowanej przeglądarce. Całe szczęście tablet wspiera instalowanie aplikacji z rozszerzeniem .apk, dlatego bez problemu możemy ściągnąć z internetu apki niedostępne w sklepie producenta. 

Huawei MatePad 11

Tablet zamiast komputera? Raczej nie

W moim użytkowaniu sprzętu tablet nie zastępuje mi komputera, natomiast stanowi jego uzupełnienie. Służy mi głównie do robienia notatek bądź pisania tekstów w Wordzie. Dokładnie do takich zadań używałem też MatePada 11.

Wśród wbudowanych aplikacji znajdziemy dwie dedykowane do użycia z rysikiem. Nebo – jedną z najpopularniejszych aplikacji do robienia notatek na Androida oraz MyScript Calculator, wyliczający ręcznie zapisane równania.

Aplikacja Nebo umożliwia łatwe notowanie tekstu za pomocą M-Pencil, ma także opcję rozpoznawania pisma, jednak – niestety – ta funkcja nie jest dostępna w języku polskim. Na dużą pochwałę zasługują zaawansowane możliwości edycji tekstu, jak na przykład robienie odstępów między wierszami bądź łatwe przerzucanie ich do następnego wiersza. Możemy również dowolnie zmieniać kolor oraz grubość długopisu czy zakreślacza. Nebo również posłuży nam jako brudnopis do rysowania czy drobnego szkicowania.

Huawei MatePad 11
Aplikacja do notowania – Nebo

Dla mnie rysik okazał się jednak rozczarowaniem. Jego opóźnienie jest zauważalnie duże, na pewno nie jest to imitacja pisania na kartce. Sama precyzyjność rysika również mogłaby być lepsza, czasem nie wyłapuje on niektórych ruchów, co wiąże się z koniecznością ponownego napisania danej litery. Trudno zrobić na MatePadzie ładne notatki, bo wyrazy wychodzą po prostu krzywe – i nie jest to kwestia mojego charakteru pisma.

Rysik wykonany jest z kiepskiego plastiku oraz jest bardzo lekki, sprawia wrażenie topornego. Końcówka jest przezroczysta i wymienna. Rysik ładuje się bezprzewodowo leżąc na boku tabletu. Być może przyzwyczaiłem się do dobrego, natomiast moim zdaniem konkurencja w postaci iPada i Apple Pencil wypada zdecydowanie lepiej. 

Dodatkowo, zabrakło mi większej liczby aplikacji do rysowania. Nie mając do czynienia z systemem HarmonyOS, gdy chcę wyszukać aplikacje dostosowane pod rysik M-Pencil, nie wiem, co wpisać w wyszukiwarkę, a sam sklep App Gallery nie jest w tym zakresie pomocny. Aplikacja Nebo nie jest zła, natomiast nie lubię być ograniczonym do jednego czy dwóch notatników. Zawsze lepiej mieć wybór, którego w tym wypadku właściwie brak.

Praca biurowa

Huawei ma wbudowaną aplikację „Notatnik”, w której można zarówno pisać odręcznie, jak i za pomocą klawiatury. Jest to bardzo prosty program, natomiast sprawdzi się przy krótszych tekstach, bądź w szybkich, małych notkach. Można w nim również notować odręcznie za pomocą rysika. Podczas testów, będąc przyzwyczajonym do Apple Pencil, odruchowo tapnąłem dwukrotnie powierzchnię M-Pencil, aby zmienić długopis na gumkę i moim oczom ukazał się interfejs identyczny jak w iPadzie. Okazało się, że aplikacja „Notatnik” jest dosłownie kopią tej z iPadOS.

Jako głównego edytora tekstu pisanego na klawiaturze używałem programu Microsoft Word. Aplikacja Office, w którą wbudowane są wszystkie programy wchodzące w pakiet Microsoft, jest dostępna do pobrania z App Gallery. Aby z niej korzystać wystarczy mieć aktywną subskrypcję Office 365.

Część niniejszej recenzji pisałem na tym tablecie z użyciem dedykowanej klawiatury Huawei. Odstępy między literami są niewielkie, natomiast szybko przyzwyczaiłem się do rozkładu klawiszy. Porównując tę klawiaturę do Smart Folio w iPadzie, zdecydowanie bardziej preferuję „klik” klawiatury Huawei. Pisząc na niej mam wrażenie, jakbym pisał na zwykłym laptopie. Jedyną rzeczą, której zabrakło – ze względu na mały rozmiar klawiatury – są oddzielne klawisze funkcyjne, natomiast w przeciwieństwie do apple’owskiego Folio, da się na niej regulować jasność oraz głośność, używając przycisku „Fn”.

Wracając do samego pisania tekstu – pliki można szybko i łatwo edytować, a następnie zapisywać je w naszej chmurze OneDrive. To samo tyczy się robienia prezentacji w PowerPoincie czy edytowania arkuszy w Excelu. Można stwierdzić, że w pracy biurowej ten tablet poradzi sobie bez problemu. 

Huawei MatePad 11

Dodatkowy monitor do laptopa

Jeśli posiadamy wspierany laptop firmy Huawei, możemy wykorzystać MatePada 11 jako dodatkowy ekran do niego. Tablet wspiera trzy tryby komunikacji z komputerem. Pierwszy – tryb dublowania – służy do powielenia ekranu komputera na ekranie tabletu. W ten sposób można kontrolować laptopa za pomocą dotyku lub korzystać z rysika np. w Microsoft Whiteboard. Ta funkcja na pewno przyda się przy rysowaniu, a także przy zajęciach zdalnych. 

Drugi tryb – nazwany przez producenta trybem rozszerzenia – jak sama nazwa wskazuje, służy do poszerzenia ekranu komputera, co czyni MatePada dodatkowym monitorem. 

Trzeci tryb – współpracy – umożliwia przeciąganie plików z laptopa na tablet.

Wszystkie trzy tryby komunikacji z laptopem działają z włączonym Bluetooth, a samo łączenie urządzeń odbywa się przez wbudowaną w laptop Huawei aplikację PC Manager. Po sparowaniu obu urządzeń każde następne połączenie jest bardzo szybkie i, ku mojemu zaskoczeniu, działa nawet lepiej niż w przypadku urządzeń Apple. Jakość obrazu przekazywanego z komputera jest bardzo wysoka i trudno zauważyć jakiekolwiek opóźnienia w obsłudze myszką lub dotykiem. 

Najbardziej zaskoczył mnie ostatni z trybów. Przerzucanie plików jest bardzo proste. Po przeciągnięciu pliku w kierunku tabletu, pojawi się na nim myszka, którą również można później sam tablet kontrolować. Bardzo przydatna funkcja, na pewno o wiele wygodniejsza niż wrzucanie plików do chmury i czekanie aż pojawią się one na innych urządzeniach. 

Huawei MatePad 11

Rozrywka

Oczywiście praca to nie wszystko. Tablet może nam posłużyć jako sprzęt do szeroko pojętej rozrywki. Sprawdzi się do oglądania wszelkiego rodzaju filmów, a także grania w gry. W App Gallery dostępna jest aplikacja WP Pilot, dzięki której możemy oglądać telewizję. Netfliksa można ściągnąć z Internetu, na przykład za pomocą strony APKMirror, bowiem w sklepie Huawei niestety go nie znajdziemy. Warto także dodać, że filmy i seriale w tym serwisie są odtwarzane w jakości SD – trochę szkoda, że tak dobry ekran się marnuje.

YouTube’a (ze względu na brak aplikacji) oglądałem przez wbudowaną przeglądarkę. Na początku testów nie mogłem się w niej zalogować na swoje konto Google, było to możliwe tylko w przeglądarce Opera. Jednak jakiś czas później, podczas pisania tej recenzji, bez problemu udało mi się dostać do swojego konta także na wbudowanej przeglądarce Petal.

Dźwięk

Jednym z elementów, na które zawsze zwracam uwagę przy testowaniu bądź kupowaniu sprzętów, są głośniki. W MatePadzie 11 znajdziemy cztery głośniki stereo, dwa po jednej i dwa po drugiej stronie tabletu. Są one sygnowane logiem Harman Kardon – jednej z lepszych firm produkujących sprzęt audio na świecie.

Osiągają bardzo wysoką głośność i – to, co mnie najbardziej zaskoczyło – mają zaskakująco dużą ilość basu i głębi, jak na tej wielkości sprzęt. Dobre głośniki robią ogromną różnicę przy oglądaniu seriali czy też nawet słuchaniu muzyki z naszego tabletu.

Huawei MatePad 11

Tablet jako konsola do gier

Jeśli chodzi o gry, da się znaleźć kilka popularnych tytułów, między innymi Asphalt 9, Cut The Rope 2 czy Angry Birds. Gry działają bez żadnego zarzutu, dodatkowo wymienione przeze mnie tytuły działają w 120 Hz, przez co sprawiają wrażenie płynniejszych. Podczas rozgrywki nie zdarzyły mi się żadne zacięcia. Kształt tabletu jest odpowiedni, aby wygodnie trzymać go w rękach podczas grania.

Oprócz znanych gier, wiele jest też aplikacji, które podszywają się pod znane większości z nas tytuły, takie jak Subway Surfers czy 8 Ball Pool. Sam dałem się nabrać na jedną z takich podróbek.

Przy instalowaniu aplikacji z App Gallery należy zwracać uwagę na liczbę pobrań i opinie, zmniejszamy wtedy ryzyko zainstalowania niepożądanych aplikacji. Przez niewielką liczbę aplikacji w sklepie Huawei, fałszywi producenci wykorzystują okazję do podszycia się pod popularne apki. Niestety, jest to duży problem, o którym nie sposób nie wspomnieć. Moim zdaniem producent powinien bardziej wyróżniać „prawdziwe” aplikacje, a inne po prostu surowo weryfikować. 

Huawei MatePad 11

Bateria

Akumulator o pojemności 7250 mAh, według producenta, powinien wystarczyć na 12 godzin oglądania wideo w jakości Full HD lub 11 godzin surfowania po Internecie. W moich testach nie zdarzyło się, aby tablet rozładował się nieoczekiwanie w środku dnia. Nawet przy wysokiej jasności ekranu, bateria bez problemu wystarczy nam na cały dzień pracy. Gry również nie drenują baterii aż tak, jak by się tego można spodziewać. Na pewno wystarczy na kilka godzin rozgrywki.

Dołączona do zestawu ładowarka naładuje tablet w około 2,5 godziny. 

Brakujące usługi Google

Niestety, obok braku usług Google trudno przejść obojętnie. Często po pobraniu niektórych aplikacji, niezależnie od tego czy pochodzą one ze sklepu producenta, czy też ściągnięte zostały przez nas z Internetu, wyświetlić się może komunikat o tym, że aplikacja może nie funkcjonować poprawnie ze względu na brak wsparcia usług Google przez urządzenie.

Istnieją oczywiście sposoby na zainstalowanie Google Mobile Services na tym tablecie, jednak wymaga to sporego wysiłku i wiedzy, której często przeciętny użytkownik nie posiada. Oczywiście, bez wyżej wymienionych usług da się przeżyć, jednak nie każdy będzie w stanie pójść na takie kompromisy.

Cena

Cena testowanego modelu, wyposażonego w 6 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci, wynosi 1999 złotych. Akcesoria, w postaci klawiatury, myszki oraz rysika, kosztują -odpowiednio – 499, 149 oraz 399 złotych. Cena samego tabletu w stosunku do jego podzespołów jest całkiem niska w porównaniu do konkurencji. Ceny akcesoriów natomiast są dość wysokie, ale nadal tańsze od ich konkurencyjnych odpowiedników. 

Często zdarzają się promocje, w których za cenę 1999 złotych możemy dostać tablet wraz z klawiaturą i rysikiem, z czego zdecydowanie warto skorzystać, chcąc kupić ten tablet.

Podsumowanie

Na pytanie „Czy warto kupić Huawei MatePad 11?” trudno odpowiedzieć jednoznacznie. Dla osób wykorzystujących tablet do przeglądania Internetu czy social mediów, niepotrzebujących usług Google, bądź potrafiących poradzić sobie z ich zainstalowaniem, tablet Huawei będzie dobrym zakupem. Warto wydać trochę więcej i od razu sprawić sobie zestaw z klawiaturą, która zdecydowanie podnosi produktywność w połączeniu z recenzowanym tabletem. MatePad 11 sprawdzi się przy pisaniu nawet długich tekstów w programach pakietu Office.

Jeśli potrzebujemy tabletu do rozrywki, czyli na przykład grania w gry, bądź oglądania filmów – również nie będziemy rozczarowani. Świetne podzespoły tego tabletu, włącznie ze 120-hertzowym ekranem i bardzo dobrymi głośnikami, na pewno nie zawiodą.

Huawei MatePad 11

Na pewno nie poleciłbym tego sprzętu profesjonalnym grafikom. Brak wielu aplikacji i opisane przeze mnie wyżej wady rysika praktycznie uniemożliwiają wykonywanie rysunków, a notowanie również nie należy do przyjemnych czynności przez okresowe gubienie kawałków liter i konieczność ich poprawiania. 

W cenie podobnej do ceny MatePada 11 można dostać podstawowego iPada, który w zestawie z Apple Pencil zdecydowanie lepiej sprawdzi się jako notatnik lub urządzenie dla grafików, ze względu na lepszą precyzję i mniejsze opóźnienie rysika, a także dostępność wielu aplikacji, spośród których na pewno znajdziemy taką, która będzie nam odpowiadać. Tylko czy każdy potrzebuje większej liczby aplikacji i lepszego rysika oferowanego przez iPada?

Wszystko zależy od tego, jak postrzegamy tablet w naszym codziennym użytkowaniu. Czy ma on nam służyć jako większa kopia telefonu, zastępować komputer czy stanowić nasze jedyne narzędzie pracy.

A Wy co myślicie na temat MatePada 11?

Recenzja Huawei MatePad 11 – w zestawie z akcesoriami może mieć sens
Zalety
Wysokiej jakości ekran 120 Hz
Płynność działania systemu
Solidne podzespoły
Głośniki stereo Harman Kardon
Współpraca z innymi sprzętami Huawei
Świetna klawiatura (sprzedawana oddzielnie)
Wady
Niewielki wybór aplikacji w sklepie producenta
Brak obsługi usług Google
Kiepski rysik (sprzedawany oddzielnie)
7.5
Ocena
Gdzie kupić?