Ekstremalnie szybkie ładowanie 200 W od Xiaomi nie będzie dostępne wcześniej niż za rok

Producenci smartfonów postawili sobie za cel, by przechwalać się w materiałach promocyjnych szybkością ładowania swoich urządzeń. Xiaomi dysponuje technologią pozwalającą uzupełniać energię z mocą 200 W, ale nie będzie nam jej dane przetestować w tym roku.

Ładowarka HyperCharge to spory skok naprzód…

Xiaomi zaprezentowało efekty prac nad ładowarką 200 W w maju bieżącego roku. Jej działanie robiło naprawdę spore wrażenie – bezprzewodowe uzupełnienie energii w baterii o pojemności 4000 mAh od 0 do 100% w zaledwie 15 minut? Niezły wynik! Aktualnie wykorzystywane ładowarki dokonują tego w czasie przynajmniej dwa razy dłuższym. Do tego pojawiły się później statystyki dotyczące zużycia akumulatora po setkach cyklów rozładowania-naładowania. Wykazały one, że po 800 takich cyklach, ogniwo wykazuje obniżenie pojemności o mniej więcej 20%, co nie nastraja już tak optymistycznie.

Reklama

Producent nigdy nie wskazywał nawet orientacyjnej daty wprowadzenia do sprzedaży ładowarki nowego typu ani modelu smartfona, który mógłby ją obsłużyć. Mimo tego, wielu pasjonatów technologii było niemal przekonanych, że Xiaomi HyperCgarge będzie dostępne dla klientów firmy jeszcze w tym roku. Cóż – raczej nie mamy dla nich dobrych wieści.

… ale do wykonania w przyszłym roku

Serwis MyDrivers dotarł do raportów, przekazywanych przez blogerów technologicznych w Chinach. Zgodnie z nimi, ładowarki HyperCharge zaczną być produkowane dopiero w czerwcu 2022 roku. Technologia ta ma być dostępna dla jednego ze smartfonów z linii Xiaomi Mi 12 – prawdopodobnie Mi 12 Ultra.

Ładne wyniki, ale nie do osiągnięcia w tym roku

Prawdą jest na pewno to, że użytkownicy urządzeń mobilnych znacznie chętniej od superszybkiego ładowania baterii, powitaliby nową technologię budowania akumulatorów, które byłyby w stanie przeżywać katusze gotowane im przez właścicieli smartfonów przez znacznie dłuższy czas. Obecnie jesteśmy przyzwyczajeni, że podłączanie telefonu do ładowarki raz dziennie to raczej standard. Byłoby miło, gdyby udało się opracować technologię nie tyle szybszego uzupełniania energii, co uzyskiwania większej pojemności akumulatorów, bez znacznego pogrubiania kieszonkowych urządzeń.