Kolejna rewolucja w wyglądzie iPhone’ów? Jony Ive wraca na stanowisko szefa projektów Apple

Dwa lata – tyle czasu Jony Ive potrzebował, by zorientować się, że praca w zarządzie Apple jest przeraźliwie nudna, i że z radością wróci do deski kreślarskiej jako główny projektant urządzeń firmy. Już kiedyś miał swój zespół, ale nie nacieszył się nim zbyt długo. Czego można spodziewać się po Jonym?

Tak naprawdę, to nie wiadomo. W 2015 Ive dostał całą ekipę projektantów, której pracą miał zarządzać. Nie nacieszył się tym stanowiskiem zbyt długo, gdyż wkrótce zrezygnował z niego na rzecz fotela w zarządzie Apple. Od tego czasu projektami nowych smartfonów i tabletów zajęli się Alan Dye i Richard Howarth, którzy raportowali bezpośrednio do Tima Cooka. Efekty ich pracy możemy podziwiać w postaci iPhone’a X – dla jednych jest to smartfon o idealnym designie, dla innych to żywy dowód na to, że Apple potrafi produkować sprzęty wręcz brzydkie (to wcięcie u góry ekranu!).

Jak widać, podczas nieobecności Jona Ive, kierunek wzornictwa Apple nieco się zmienił – w przypadku smartfonów poszedł w stronę niemal bezramkowych paneli przednich. Co prawda w modelach iPhone 8 i 8 Plus nie porwano się na świętość w postaci dotykowego przycisku Home, ale w wypadku iPhone’a X projektanci nie byli aż tak zachowawczy. Stało się – w modelu tym całkowicie zrezygnowano z Touch ID na rzecz kamer rozpoznających twarz użytkownika.

Międzyczasie Ive pracował przy nowym kampusie Apple. Teraz, gdy nowa siedziba firmy jest już oddana do użytku, jego poboczna misja została zakończona sukcesem. Jony może wrócić do swoich poprzednich obowiązków – dowodzenia działem projektowym giganta z Cupertino.

iPhone X

Czy oznacza to, że czeka nas kolejna rewolucja w wyglądzie iPhone’ów? Raczej nie. Ive będzie najpewniej kontynuował założenia projektowe iPhone’a X w kolejnych smartfonach z logo nadgryzionego jabłka. Mało tego: trzeba się spodziewać, że kamery True Depth zagoszczą również w innych sprzętach Apple, w tym w nowych iPadach.

Zanim firma zatwierdziła nowy design swojego jubileuszowego smartfonu, poświęcono długie godziny na omawianie i doskonalenie projektu. Stał się on na tyle charakterystyczny, że zapewne osiągnie status kultowego w nadchodzących latach. Nawet gdyby Jony Ive chciał go diametralnie zmienić, to Tim Cook raczej mu na coś takiego nie pozwoli.

Przynajmniej na razie trudno jest pomylić iPhone’a X z jakimś innym modelem. Ciekaw jestem, jak praca Ive’a wpłynie na wizerunek Apple na przestrzeni kolejnych lat. Lat – bo wychodzi na to, że skoro zakończył się jego udział w powstawaniu Apple Campus, to przejmuje posadę głowy działu projektowego na dłuższy czas.

Recenzja iPhone’a X – chyba spłynęło na mnie trochę “emejzingu”

źródło: PhoneArena

Komentarze

  • Szymon Zet

    Znam bardziej rozpoznawalne urządzenia…

  • 2451

    Multipla też nie jest najładniejszym samochodem, za to jest rozpoznawalna.

    • Ciekawe tylko z jakiego to powodu jest taka rozpoznawalna xD

  • maniek122112

    No tak, osobnik ze szlacheckim tytułem, o spojrzeniu skrzywdzonego spaniela wraca na ratunek – tfurca najbrzydszego ajfona ever – 6/6s/7/8. To ja już rzeczywiście wolę groteskowego Iksa.

  • Pluto

    Design, który przed X’em towarzyszył iPhonowi przez kilka lat nigdy nie zachwycał a jakoś go nie zmieniali. Bali się, że stracą rozpoznawanie?

Przeczytaj następny wpis

Aplikacja tygodnia #11 - Listonic

Jedna, by pamiętać o wszystkich produktach

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona