Wiko VIEW

2 miliardy użytkowników Facebooka to ogromna odpowiedzialność

Trzynaście lat po uruchomieniu Facebooka i mniej niż pięć lat po osiągnięciu miliarda użytkowników, serwis przekroczył kolejną granicę – ma obecnie 2 miliardy aktywnych użytkowników miesięcznie. Czyni to z niego najpopularniejszą platformą społecznościową na świecie. Nawet YouTube, który jest drugi po Facebooku, ma “tylko” 1,5 miliarda.

Jak wyglądają statystyki innych serwisów i aplikacji społecznościowych? Dalej rządzą komunikatory: WhatsApp, Messenger i azjatycki WeChat. Inną ważną platformą jest Instagram, który niedawno osiągnął pułap 700 milionów użytkowników. Niemal połowę z tej liczby notuje Twitter, a w “ogonku chwały” wlecze się jeszcze stale słabnący Snapchat z szacowaną liczbą osób aktywnie korzystających z aplikacji w liczbie 225 milionów.

Wzrost popularności Facebooka można było zaobserwować nawet w ostatnim półroczu. Dzięki temu, że firma zoptymalizowała lżejszą aplikację Lite dla smartfonów z mniejszą ilością dostępnej pamięci i dostosowała ją do połączeń z internetem o niskiej przepustowości, mogła liczyć na przyrost użytkowników z krajów mniej rozwiniętych. I rzeczywiście – od 2012 roku do Facebooka dołączyło 746 milionów Azjatów i ludzi mieszkających w innych krajach, podczas gdy przez ten czas zanotowano tylko 41-milionowy wzrost pochodzący ze Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Mimo tego, że Facebook wydaje się być już “stary”, to ludzie spędzają przy nim coraz więcej czasu. 66% ze wspomnianych na wstępie dwóch miliardów wraca do aplikacji przynajmniej raz dziennie, podczas gdy jeszcze kilka lat temu wskaźnik ten dotyczył tylko połowy użytkowników.

As of this morning, the Facebook community is now officially 2 billion people!We're making progress connecting the…

Opublikowany przez Mark Zuckerberg na 27 czerwca 2017

Mark Zuckerberg zaczął ostatnio podróżować po świecie w nieco innych celach niż czysto biznesowych – prowadzi badania użytkowników. Niektórzy żartują, że gromadzi sobie w ten sposób potencjalnych wyborców na wypadek ubiegania się o fotel prezydenta, czemu Zuckerberg jednoznacznie zaprzecza.

Szef Facebooka ma na pewno powody, by dobrze przyglądać się rozwojowi platformy, którą powołał do życia. Serwis musi radzić sobie z całkiem innymi wyzwaniami niż jeszcze dwa-trzy lata temu. Fake newsy“mowa nienawiści”przypadki samobójstw transmitowane przez Facebook Live, wpływ na poglądy, przynależność polityczną a nawet zdrowie psychiczne użytkowników, alienacja i zamykanie się w grupach polaryzujących społeczeństwo – wszystko to pośrednio ma związek z Facebookiem, i im silniejszy i ważniejszy w życiu ludzi jest ten serwis, tym grubszą kreską będą zarysowywać się związane z nim problemy.

Wiąże się z tym spora odpowiedzialność Facebooka jako medium, które z jednej strony może tworzyć pewne zagrożenia, ale z drugiej ma nieporównywalnie większe możliwości dla – jak to ujął dyrektor ds. produktu Facebooka, Chris Cox – “maksymalizacji dobroci”, czyli sprawienia, by media społecznościowe były tak pozytywne, jak tylko się da. I nie chodzi o pomijanie złych wiadomości, ale o piętnowanie złych zachowań i przekuwanie negatywnych – a czasem nawet tragicznych – wieści w budowanie empatii wobec drugiego człowieka.

Szczytny to cel i jak najbardziej godny pochwały, choć moim zdaniem mocno utopijny i niemożliwy do osiągnięcia. Czyżby Facebook miałby zmienić się w coś na kształt strażnika naszej moralności? Jeśli firma, która nie ukrywa, że pierwszy miliard rejestracji pozyskiwała po to, by zbudować przynoszący dochód produkt, drugi miliard po to, by zgromadzić możliwie jak największą bazę użytkowników, to czy zdobywając trzeci miliard ma szansę wypracować większą wrażliwość ludzi na cudze nieszczęście i nauczyć nas empatii?

źródło: TechCrunch

Komentarze

  • AntiSocial Programmer

    Po pierwsze nie bardzo chce mi się wierzyć w te 2 miliardy, jako że wiele badań wskazuje raczej na odwrót od platformy w ostatnich latach, zwłaszcza od momentu wejścia na giełdę.

    Po drugie, Facebook od jakiegoś czasu jest narzędziem tak żenująco propagandowo-marketingowo-politycznym, że właściwie zaglądanie tam jest intelektualnym masochizmem. Ewolucja serwisu w ostatnich latach jest zresztą oczywista.

    Widzę za to niestety, jak koszmarnie fb wpływa na dzieciaki, które z serwisem się wychowały i faktycznie nos mają tam wsadzony od zawsze.

    Jakiekolwiek wzniosłości wokół serwisu i Zuckenberga to bicie piany, by nie powiedzieć mocniej.

    Kto nie czuje, w czym rzecz, niech obejrzy sobie kilka odcinków “Black Mirror”.

    Pozdrawiam wszystkich, którzy nie mają konta na fb (i nie tylko).

    • Joorre

      Z tym odwrotem to bym się wstrzymał, bo faktycznie może być tak, że załóżmy w Polsce FB staje się passe i jest odpływ kilkaset tysięcy ludzi, ale za to np w Indiach czy Afryce staje się dostępny i nagle jest przypływ miliona użytkowników. I jest wzrost.
      Jeśli miałbym się skłaniać ku odwrotowi od platformy to bym bardziej celował odwrót od FB jako komunikatora na rzecz właśnie platformy Messenger czy What’sUp.

      Nie zmienia to faktu, ze się z Tobą zgadzam.

  • stark2991

    Odpowiedzialność, której Zuckerberg nie posiada

  • Fedurrr

    Dalej sie nie da skasowac ani zdjec ani calych profili porzuconych, a do ktorych nie mozemy sie zalogowac bo i mail i haslo nieznane?
    Zadnej kontroli nad wlasnoscia.
    Mam powiedzmy swoje foto na profilu zony byłej ktorego nie chce tam a nie mam mozliwosci skasowania bo to nie moje konto a zmusic tez nie moge.
    Porazka.

  • sss

    Taaaa, „maksymalizacji dobroci” i mogli jeszcze dodać pokój i miłość na świecie. Ciekawe jaką pan Zuckerberg czuje odpowiedzialność, gdy widzi matkę wiozącą samochodem dzieci w fotelikach, kóra i zamiast patrzeć z uwag na drogę, to kompetnie rozkojarzona ślepi cały czas w samrtfona i go smyra? W mieście codziennie widzi się takich zombikierowców.
    Oczywiście można powiedzieć, że to kompletna głupota tej matki, ale chcąc nie chcąc dealer-em jej uzależnienia jest nie kto inny, jak sam pan Zuckerberg, który czerpie z tego ogromne zyski.
    Podejrzewam, że w nie długim czasie pracodawcy na wejściu będą odbierali pracownikom smartfony, bo to jak wygląda praca FB-koholików, to kolejna ciemna strona, a nikt nie będzie przecież stał nad nimi cały czas z przysłowiowym batem.
    Wszystko jest OK, do chwili gdy ludzie tracą kontrolę nad tym co robią, a takich ludzi jest jakby coraz więcej.

    • Duszek Smsaczek

      Wszystko się zjebało gdy ludzie zaczęli używać FB. Kiedyś finger był problemem prywatności, teraz Big Data.

  • marian szarf

    U mnie ma kopa z każdego fona. I wszyscy zdrowi….

  • Duszek Smsaczek

    Da się tylko nie umiesz.

Komputronik Dell Gaming
Elastyczny Hosting dostarcza dhosting.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona