Ważne
Konkurs: Biegnę z Wiko

Facebook będzie pomagał podczas klęsk żywiołowych, udostępniając mapy katastrof

Facebook na różne sposoby stara się wykorzystać ogromny potencjał swojej platformy. Nie chodzi tylko o możliwości reklamowe. Gigant społecznościowy może ze swoim zapleczem zrobić naprawdę wiele dobrego – na przykład informować ludzi o niebezpieczeństwach czy pośrednio pomagać w organizowaniu pomocy poszkodowanym.

To nie pierwszy raz, gdy Facebook próbuje dobrze wykorzystać swoją siłę. Jakiś czas temu w Stanach Zjednoczonych uruchomiono specjalny program oferujący pomoc osobom w depresji i miewającym myśli samobójcze.

Kolejny projekt został podjęty przez powodzie w Peru, które miały miejsce w marcu. Według raportów, zginęło wtedy 100 osób a zaginęło tysiące. Facebook był w tym czasie przepełniony doniesieniami o klęsce żywiołowej i była ona też głównym tematem przewijającym się przez prywatne tablice użytkowników.

Dane, które ludzie udostępniają Facebookowi mogą się w takich wypadkach okazać przydatne. Chodzi na przykład o lokalizację poszczególnych użytkowników serwisu, dzięki której można było utworzyć mapę zagęszczenia ludzi. Jako, że lokalizacja jest udostępniana non-stop, można było też tworzyć mapy przemieszczania się mas ludzkich. Każdy mógł też udostępnić na swoim profilu informację, że znajduje się w bezpiecznym miejscu przez opcję “Safety Check”. Na podstawie tych meldunków tworzono kolejne mapy.

Mapy tworzone na podstawie danych z Facebooka po trzęsieniu ziemi w Nowej Zelandii

Takie zestawienia, pozbawione wcześniej informacji o dokładnych danych osobowych poszczególnych jednostek, mogły być wykorzystane przez organizacje niosące pomoc poszkodowanym. Stworzono dzięki temu mapy katastrof, pomagające kierować siły tam, gdzie rzeczywiście są ludzie.

Organizacjami, które ściśle współpracują z Facebookiem są UNICEF, Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca i Światowy Program Żywnościowy.

Safety Check działa już od 2014 roku. Umożliwia kontakt członkom rodziny i przyjaciołom podczas sytuacji kryzysowych, takich jak trzęsienia ziemi, ataki terrorystyczne i huragany. Meldując się w bezpiecznym miejscu użytkownik przekazuje wybranym osobom informację gdzie się znajduje, dając jednocześnie sygnał, że jest bezpieczny.

źródło: Facebook przez Tech2

Komentarze

  • cycu2007

    Już za to, że Mark z żoną zdecydował się przekazać praktycznie cały majątek (nie mały) na cele dobroczynne ma u mnie mega plusa. A i samą platformą mogą dobrze to wykorzystać jak widać

  • yy

    Również w razie katastrofy, w której przetrwałyby same serwery facebooka, te byłyby w stanie odtworzyć całą ludzkość… Ach, ta inwigilacja.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona