Ważne

Zbiłem wyświetlacz w S7/S7 edge – co teraz? O Samsung Guard z autopsji

Niestety, miałem okazję przetestować działanie programu na własnej skórze

Czym kierujemy się przy wyborze sprzętu mobilnego? Akumulatorem? Procesorem? Aparatem? Niezależnie od tego, co jest dla nas priorytetem, wyświetlacz jest gdzieś na górze listy. Przecież to na nim będziemy wyświetlać wszelkie treści. Do tego, w czasach smartfonów, to właśnie ekran wykorzystujemy do większości interakcji z naszym telefonem czy tabletem. Dlatego też uszkodzenie tego elementu jest bardzo odczuwalne. A o zniszczenie aktualnie nie jest tak trudno.

Czasy telefonów, które mogły upadać na panele, wykładzinę czy wręcz beton lub bruk, póki co minęły i chyba nieprędko powrócą. Niestety, aktualnie producenci tworzą w większości sprzęt, który ma się błyszczeć, świecić i w większym stopniu być pokryty szkłem. Zaokrąglone wyświetlacze – głównie w produktach Samsunga, ale też przykładowo BlackBerry Priv – okazują się jeszcze mniej odporne na uszkodzenia. W rezultacie czasem można odnieść wrażenie, że nasz nowy smartfon lepiej chyba umieścić za szkłem w gablotce i podziwiać, niżeli korzystać.

Samsung GUARD S7

Takiego zdania musiał być chyba również i Samsung. Choć oficjalnie nikt nie przyzna, że tworzony produkt może być po prostu nietrwały, są sposoby, by wyciągnąć rękę w stronę klienta. Jednym z nich jest program Samsung GUARD S7. Pisała o nim w marcu Kasia w tym artykule. Ja pozwolę sobie przytoczyć najważniejsze informacje, czyli pakiet korzyści dla zarejestrowanych telefonów:

  • Samsung Guard wyświetlacz: ubezpieczenie ekranu na okres 12 miesięcy (świadczone przez PZU). Ochrona obejmuje jedną naprawę stłuczonego/pękniętego ekranu;
  • Odkup produktu: w przypadku, gdy użytkownik będzie chciał kupić nowego flagowca za rok (o wartości nie niższej niż 2500 złotych) będzie mógł odsprzedać swój aktualny smartfon po „orientacyjnej cenie” 1000 złotych (wyłącznie w okresie marzec-czerwiec 2017, a wszelkie szczegóły zostaną podane nie później niż do 28 lutego 2017 roku);
  • Przedłużona gwarancja – do trzech lat. Nie obejmuje baterii i akcesoriów;
  • Knox: aplikację można pobrać z Galaxy Apps.

Początkowo smartfony (zarówno S7 jak i S7 edge) można było rejestrować w okresie od 11 marca do 11 czerwca 2016 roku, potem jednak Samsung przedłużył ten okres o dodatkowe 2 miesiące.

Samsung GUARD Wyświetlacz

W tym artykule skupię się na pierwszej korzyści, wynikającej z pakietu GUARD. Zainteresowanych odsyłam również do regulaminu na oficjalnej stronie Samsunga, gdzie można przeczytać wszystko „co i jak” w teorii. Dla tych, których interesuje jak to wypada w praktyce, zachęcam do czytania dalej – niestety, miałem okazję sprawdzić to na własnej skórze ;-)

zrzut-ekranu-2016-09-18-o-14-44-25

Swojego Galaxy S7 edge zakupiłem w połowie czerwca w sklepie internetowym Sferis. Wspominam o tym, gdyż smartfon musiał zostać nabyty w Polsce. Dzięki temu byłem w stanie dwa tygodnie później dokonać rejestracji, a już miesiąc później skorzystać z ubezpieczenia.

Uszkodzenie

Wszystko zaczęło się w moje imieniny, które przypadały w sobotę. Podczas spaceru z psem otrzymałem piękny prezent w postaci wytrącenia mi telefonu przez osobę trzecią. Oczywiście upadł ekranem do dołu. Pierwsza reakcja – nie podnosić! Póki leży, zawsze można się łudzić, że wyświetlacz jest cały.

telefon_schrodinger

Niestety, rzeczywistość nie była dla mnie przychylna – po podniesieniu szybko zauważyłem poprzeczne pęknięcie. Co ciekawe, na tym się nie skończyło. Przez kolejne 2 minuty dało się słyszeć delikatne odgłosy „pyknięcia”, które brzmiały jak zgniatanie miniaturowej folii bąbelkowej. Dźwiękom towarzyszyły kolejne rysy. Żadne jednak nie uszkodziły digitizeru, czyli panelu dotykowego, a tylko szkło. Można było zatem korzystać dalej ze smartfonu, a całość uszkodzeń była na tym etapie tylko kosmetyczna.

Niemniej mając świadomość o pakiecie GUARD postanowiłem zgłosić szkodę. W tym celu o godzinie 17 wykonałem telefon pod numer +22 505 66 77, czyli do oddziału PZU, zajmującego się stricte pakietem Samsung GUARD Wyświetlacz. Trzeba docenić, że mimo iż była sobota, nie napotkałem najmniejszych problemów, by dodzwonić się do konsultanta. Podczas rozmowy musiałem podać numer IMEI telefonu, swoje nazwisko oraz telefon kontaktowy. Istotnym był również fakt, by określić model – S7 czy S7 edge. Następnie zostałem poinformowany, że PZU oddzwoni do mnie tego samego dnia.

Faktycznie, po dwóch godzinach otrzymałem telefon zwrotny. Ten konsultant potrzebował już bardziej szczegółowych danych, jak adres, pod który ma zostać wysłany kurier, dokładny opis zdarzenia oraz moje dane. Otrzymałem od niego informację, żeby zrobić kopię zapasową danych, gdyż telefon może zostać przywrócony do ustawień fabrycznych, co trochę mnie zaskoczyło. Co ma przecież wyświetlacz do moich danych? Odpowiedź była taka – telefon jest czasem aktualizowany i może dojść do usunięcia plików. No ok, w takim razie zrobię tę kopię. Dodatkowo sam przywróciłem ustawienia fabryczne – skoro i tak tym ryzykuję, to po co mam komuś podawać moje dane na tacy? Smartfon następnie wystarczyło zapakować do pudełka, najlepiej oryginalnego, no i oczekiwać na kuriera. Ten miał się pojawić dwa dni później, w poniedziałek. Zapytałem, czy zorganizować też jakąś specjalną kopertę zabezpieczającą. Usłyszałem odpowiedź, że nie, tylko oryginalne pudełko.

Oczekiwanie na kuriera

Według regulaminu, PZU ma 2 dni robocze na odbiór ode mnie sprzętu. Skoro zgłaszałem szkodę w sobotę, to wiadomo – wtorek jest dla nich „deadlinem”. Zatem nie powinienem być specjalnie zdziwiony, że kurier nie pojawił się w poniedziałek. Ogólnie zawczasu przekazałem konsultantowi, by odbiór miał miejsce pod adresem mojej pracy do godziny 17. Dlatego kiedy wybiła 17:20 we wtorek, a tu nadal cisza, postanowiłem przypomnieć się w PZU.

samsung_guard_06

Zadzwoniłem, poinformowałem, miałem czekać na odpowiedź. Nadeszła już w godzinach wieczornych, bo przed 20. Co ciekawe, opóźnienie ponoć wynikło z faktu, że serwis nie był pewien numeru IMEI mojego smartfona. Trochę dziwne, ale ok. Konsultant dyktuje cyfry – potwierdzam, wszystko się zgadza. Dobrze, w takim razie on już się tym zajmie i jutro będę miał informację z serwisu. Dopytałem jeszcze, czy na pewno wystarczy samo oryginalne pudełko od telefonu. Potwierdził. Na tym zakończyliśmy rozmowę. Póki co – mały minus, czasowo się nie wyrobili, musiałem się upominać.

Telefon z serwisu

Następnego dnia – była to środa – dość szybko rano, w okolicach 8, telefon poinformował mnie o przychodzącej rozmowie. Okazało się, że jest to pani z serwisu. Rzeczowo i na temat, ale sympatycznie prowadziła rozmowę. Rozbawiło i lekko zirytowało mnie tylko pytanie, czy przysłać kuriera w tym tygodniu. Odpowiedziałem że tak, przecież termin był do wczoraj. „Nie ma problemu, mogę podesłać na dzisiaj” usłyszałem w telefonie. Super, w końcu konkrety. Zgodziłem się więc na odbiór około godziny 11.

Ale ale! Okazało się, że oprócz oryginalnego pudełka powinienem dorzucić jeszcze dowód zakupu. No cóż, ja już byłem w pracy i gdyby nie fakt, że zakupu dokonałem przez internet i fakturę miałem na skrzynce e-mailowej, pewnie wszystko przedłużyłoby się o kolejny dzień. Na szczęście drukarka była pod ręką, więc lecimy dalej z tematem!

Wysyłka smartfonu

Zgodnie z umową, tuż przed 11 zawitał do mnie kurier z DHL. Podpisuję kartki, wręczam pudełko z telefonem i widzę, że facet chce się już zabierać. Zapytałem, czy nie zamierza go w coś spakować. Pierwszą odpowiedzią było, że to sam powinienem o to zadbać. Zripostowałem, iż pytałem trzykrotnie o to, jak smartfon ma być przewieziony. Za każdym razem odpowiedzią było „tylko oryginalne pudełko”.

Kurier stwierdził, że ok, to on zapakuje w samochodzie już całość do swojej koperty. Zgodziłem się, ale zdecydowałem się mu towarzyszyć na dół – całość odbywała się na 8 piętrze biurowca. Po upewnieniu się, że całość została odpowiednio wykonana, pożegnałem pana i wróciłem do pracy.

samsung_guard_01

Naprawa

Według regulaminu, smartfon powinien zostać naprawiony w ciągu trzech dni roboczych od chwili doręczenia przez kuriera urządzenia do punktu naprawczego. Do tego ogólnie w ciągu ośmiu dni roboczych, od chwili otrzymania przez Centrum Pomocy zgłoszenia zdarzenia, S7 edge powiniem być z powrotem u mnie.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ już dzień po wysłaniu smartfona, czyli w czwartek, otrzymałem w okolicach godziny 14 kolejny telefon z serwisu (Cyfrowe Centrum Serwisowe S.A.) – okazało się, że wyświetlacz został już naprawiony. Mało tego, jeszcze tego samego dnia postarają się go odesłać! W tym momencie wspomniany wcześniej mały minus przerodził się w spory plus.

Odbiór

Tak jak pani z Cyfrowego Centrum Serwisowego powiedziała, tak i zrobiła. W piątek o 11 telefon był już u mnie. Tym razem bez większych przygód z kurierem. Ekran w Galaxy S7 edge został wymieniony, wszystko dobrze spasowane. Obawiałem się, że będzie gdzieś zarysowany bądź wyszczerbiony – głównie w miejscu, w którym była podważana obudowa. Na szczęście niczego takiego nie znalazłem, a sam telefon do dzisiaj działa sprawnie.

Jeżeli chodzi o oprogramowanie, to żadnej aktualizacji nie zauważyłem. Niemniej jakieś testy musiały być przeprowadzone, gdyż telefon był skonfigurowany, a ja go pozostawiłem przywróconego do ustawień fabrycznych i na etapie ‚wybierz język’.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że jestem zadowolony z pakietu od Samsunga. Kiedy kupowałem telefon, nie patrzyłem na jego cenę w kontekście „zawyżona przez ubezpieczenie i wydłużoną gwarancję”. Dla mnie był to tylko dodatek – i to taki, który pomógł w reanimacji niespełna dwa miesiące po zakupie. Mimo początkowego opóźnienia wszystko poszło naprawdę sprawnie. Jak to wygląda w dniach?

Według regulaminu / w praktyce:

  • Odbiór: 2 dni / 3 dni
  • Naprawa: 3 dni / 1 dzień
  • Całość: 8 dni / 5 dni

Jak widać, w moim przypadku całość została sprawnie i pozytywnie zakończona. Starałem się zachowywać tak, jak przeciętna osoba by robiła – przykładowo nie załatwiłem mimo wszystko koperty do przesyłki. Mam nadzieję, że całością Was nie zanudziłem, a pokazałem w obiektywnym świetle ile dość innowacyjny pakiet Samsunga jest tak naprawdę wart.

Słowem zakończenia – co z tzw. „zrootowanym” telefonem? Byłem bardzo ciekaw, czy może to wpłynąć na ubezpieczenie, które de facto obejmuje tylko uszkodzenia mechaniczne ekranu. A na nie oprogramowanie większego wpływu raczej nie ma. Na etapie rozmowy z konsultantem PZU dowiedziałem się, że nie ma problemu. Z powodu, o którym sam przed chwilą wspomniałem. Zatem jeżeli zdecydowaliście się na zrootowanie swoich S7 / S7 edge i zastanawiacie się, czym to skutkuje w aspekcie Samsung GUARD S7, odpowiadam – tak, możecie skorzystać z ubezpieczenia. W przypadku 3-letniej gwarancji nie jest już tak ciekawie – tracicie ten rodzaj wsparcia.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Michał Błaszczuk

    W tych ubezpieczeniach najważniejsze jest, aby była to osoba trzecia. Sam nie możesz sobie go uszkodzić.

    • macsee

      Kolega miał podobne ubezpieczenie tyle że z jakiejś dużej sieci (tablet Lenovo albo Asus). Zgłosił uszkodzenie mechaniczne, ale zostało zakwestionowane ponieważ dokładnie tak jak piszesz nie było udziału osoby trzeciej. Zdarzenie wyglądało tak, że potknął się na schodach w domu i wyleciał mu z ręki tablet. Szyba poszła w mak. Opisał tak podczas rozmowy z konsultantem. Po godzinie zadzwonił inny konsultant z ubezpieczalni i powiedział, że nie należny mu się odszkodowanie, ponieważ nie było w tym zdarzeniu udziału osoby trzeciej. Zanim zgłosicie szkodę, dokładnie czytajcie warunki ubezpieczenia :-) żeby się nie wkopać.

      • NobbyNobbs

        Ile razy sprzedałem komuś takie ubezpieczenie przez telefon do umowy to o ile nie był ostatnim bucem oddzwaniałem do niego z telefonu bez rejestracji rozmów i kazałem na kartce zapisać co ma mówić w razie uszkodzenia.

    • Marcin W.

      Czyli wystatczy powiedziec „ktos mnie popchnal”:)

    • stanisław

      Miałem ubezpieczenie w „dużej sieci sklepów”. Naczytałem się jak traktowani są klienci ubezpieczeń, z jakich powodów odrzucane są uznania ubezpieczenia i zgłosiłem to jako zdarzenie z udziałem osoby trzeciej. Ubezpieczenie uznane.

  • Dawid Nowicki

    Jest jakiś sposób na pobranie Quick Memo inaczej Capture+ od LG na innym telefonie? Aplikacja must have ,więc się przyda ,ale telefon zmieniam na ”nie LG” ;/ Jest jakiś sposób? :)

    • GamerPL

      A to nie jest czasem do robienia screenshotow?

      • Dawid Nowicki

        To ogólna apka notatkowa. Mogę dawać zdj/scrn/lokalizacje.
        Niby mała i nic nie ma szczególnego Ale po prostu nie mogę bez niej żyć.

  • maniek122112

    Serdeczne dzięki za sprawdzenie tego na własnej skórze :) – mam nadzieję, że się nie przyda. Z drugiej strony mój zaliczył dopiero dwa upadki, bez najmniejszej rysy. Za to S6E to dla mnie telefon prawie niezniszczalny – ponad 30(sic) upadków i dopiero ostatni załatwił wyświetlacz.

    • Tyu

      Ty chyba masz dziurawe ręce. ..

  • Longmanus

    Fajne i warte uwagi, koleżanka która tego nie miała dostała propozycję p.t. 1200 pln :-/

    • Stefan P.

      Zostałem zestresowany ;)

      • Longmanus

        Nie chciałem wstawiać linka do artykułu, ale jeden z portali zrobił podsumowanie:
        „Nietrudno się domyślić, że szczególną ostrożnością powinni się wykazać posiadacze Samsungów Galaxy S7 Edge z podwójnie zakrzywionym panelem. Wymiana tego małego technologicznego dzieła sztuki będzie ich kosztować 1270 zł.”
        Taaa…, teraz dopiero będą ręce drżały… ;-)

        • Stefan P.

          1200 to jestem w stanie przetrawić, ale nie 1270!!! Wycinam etui z kołdry ;)

          • Longmanus

            Po co wycinać ?, zawiń po prostu w kołdrę i nie wyjmuj – a gadaj przez BT ;-)
            Rekord należy oczywiście do mojej ulubionej firmy ogrodniczej produkującej
            „najlepsze smartfony na świecie”, 6s Plus czyli proste – w sensie „nie zakrzywione”
            fhd ips od LG, którego oficjalna cena zakupu wynosi 52,50 $ czyli 200 pln,
            kosztuje w serwisie z wymianą 2000 pln, oczywiście o programie wymiany jak powyższy od Samsunga nie ma co marzyć, owieczki kochają… owieczki zapłacą ;D

          • Stefan P.

            Ale prestiż Panie – jak się okazuje można nabyć ;)

    • Marcin W.

      1200 za ekran? W ogole wydaje mi sie ze kobiety powinny takie ubezpieczenia miec obowiazkowe:)

    • 1200 złotych? To chyba jakiś niepoważny serwis, przecież to jest ponad 35% wartości telefonu (w zależności oczywiście od daty zakupu).

      • stark2991

        Cena jak najbardziej normalna za wygięty ekran. S7E to nowy telefon więc dodatkowo liczą jak za zboże

  • przemo

    Siemka lubię samsunga i porostu jak na wszystko jest gwarancja.Po tym jak iPhonie bije się i pęka przy każdym upadku na ziemię przeszedłem na Samsunga. I od s5 po 6edge 7edge nigdy nie miałem z nim problemów. Raz ekran po roku zrobił się pasek na środku i jak masz gwarancję jak ja 12€ i nawet jak został skradziony to na nowego czekałem 35 dni. Mam w w ORENGE be. A jak kogoś nie stać to gwarancja jest za 6 8 i 12€.Po uruchomieniu czegoś takiego porostu nie martwię się o mój telefon.I chyba o to chodzi…..

  • Johny Bravo

    w naszym durnym kraju takim firma jak lg samsung etc trzeba udowadniać ze się kupiło ten telefon, tablet etc. za każdym razem chcą dowód zakup co za kretyńskie zwyczaje

    • May Czos

      W każdym kraju tak jest. Ty im płacisz za telefon, oni Tobie za serwis.

  • LCD

    A jak z aktualizacją? Czy softu jednak nie ruszali?

    • Aktualizacji nie było, natomiast sam przywróciłem ustawienia fabryczne przed oddaniem telefonu. Jak już możliwe, że będą ingerować w moje dane, to wolę je sam usunąć ;-)

      • LCD

        Już trochę za późno no i nie wiadomo, czy tak będzie w każdym przykładzie bo może jednym dla zasady zrobią aktualizację albo reset fabryczny a innym inaczej przetestują wyświetlacz. Ciekawy też jestem jak wygląda sprawa z rootem, czy wtedy też wymieniają, czy się wykręcają.

        • W moim przypadku nie było problemów z rootem.

        • lukas_bukowski

          A czytałeś artykuł? Przecież na końcu opisał jak wygląda sprawa z rootem..

          • LCD

            jak pisałem komentarz to nie było ostatniego akapitu w sprawie root.

          • Ostatni akapit był od samego początku. Dopisałem tylko ten o aktualizacji telefonu po jego odbiorze.

          • LCD

            To czas chyba na okulistę bo zdawało mi się, że przeczytałem całość i o roocie nie było mowy.

    • lukas_bukowski

      Właśnie miałem o to pytać, wspomniał ale co się działo po serwisie już nie napisał.

  • Bartek

    A ten artykuł to reklama Samsunga?
    Takie usługi to nic nowego.

  • Uraiah

    Zawsze można kupić i ubezpieczenie i szkło hartowane.

  • Paweł T

    Miałeś fart że Ci się tylko szkło potłukło przy upadku, ono tak naprawdę chroni bardzo malo przy takich uszkodzeniach

    • stark2991

      Chyba odwrotnie, zazwyczaj tłucze się tylko to naklejone, i tak ma być, no chyba że ktoś kupuje szkło za 15 zł to nie dziwne że nie chroni

      • lemon

        Ja maiłem 2 upadki telefonu S7 edge. Za każdym razem szkło hartowane Car Eye 3d za 99zł. Pierwszy upadek – uratowany ekran ale drugi już nie. Może dlatego że tel spadł na krzywiznę ekranu z prawej strony. Tam się szkło ekranu wyszczerbiło i poszła pajęczynka po całym ekranie. Niestety widać że na zakrzywionym ekranie nie da się rozproszyć energii – za mała powierzchnia.
        Siedziałem na łóżku w sypialni i tel z kieszeni wypadł na panele – o dziwo ekran i dotyk działa bez problemu. Dziś wiem że oprócz szkła hartowanego trzeba mieć ubezpieczenie i to bezwarunkowo. Pozostaje tel naprawić i wydać 1270 zł + ubezpieczenie lub w tej cenie kupić inny tel z bezproblemowym wyświetlaczem tj. płaskim a nie zakrzywionym.

  • Grzesiek

    Swój s7 edge mam od premiery. Po miesiącu chodzenia z nim jak z jajkiem spadł i pękł wyświetlacz na edgu.
    Przygodę z kurierem miałem podobna jak została opisana w artykule. Zapewniali, że nie trzeba w nic pakować oprócz pudełka. Kurier przyjechał po 2 dniach po czym powiedział, że telefonu nie weźmie bo nie jest zapakowany. No to znowu telefon do pani z PZU żeby kuriera przysłała. Zapakowalem i następnego dnia przyjechał następny kurier i zabrał telefon.
    Był to piątek. Co bardzo mnie zaskoczyło to fakt że przez weekend telefon został naprawiony i we wtorek był u mnie.
    Po otworzeniu pudełka mile zaskoczenie, otóż aluminiowa ramka, która przy upadku uległa obiciu również została wymieniona.
    Od zgłoszenia do powrotu telefonu minęło równo 7 dni. Good job Samsung.

  • the

    Nie wiem po co w ogóle te pytania, czy trzeba pakować. Usługa kurierska jest świadczona przez firmę trzecią. Zresztą owinięcie stretchem i taśmą to tylko chwila.

    • Nie każdy korzysta z usług kurierskich na co dzień – warto takie osoby informować, żeby się przygotowały na taką ewentualność, bądź wręcz zalecić. Nie na odwrót.

  • Ja mam niestety inne doświadczenia – 8 września zgłoszenie, 12 września telefon wyjechał do serwisu, na razie czeka na zestaw naprawczy :(

  • The_Ecki

    „Przedłużona gwarancja – do trzech lat. Nie obejmuje baterii i akcesoriów”
    LG G5 witam Cię!

    Baterie w S7 można wymienić samemu… Kpina.

  • Michał Woźniak

    Zgloszenie i odbiór kuriera ok, ale… 27.09 telefon zostal odebrany, wczoraj, tj. 10.10 postanowilem sie zainteresować „jak idzie”, bo na razie cisza. Po mojej interwencji, pani w PZU postanowila działać: już po poludniu przez telefon odczytala mi maila z serwisu Samsung, ktory stwierdzał, że z powodu braku części naprawa przedluzy sie na czas nieokreślony. Jest mi zwyczajnie smutno, że kupujacy bardzo jednak drogi sprzęt, są mamieni iluzją profesjonalnego podejscia i „opieki”. I przecież nie chodzi o brak czesci… A galaxy S3 mini z andkiem 4.1 to super sprzęt, urzywam trzeci tydzień z prawdziwą przyjemnością ;-)

  • Deco

    Ja zgłosiłem potłuczony wyświetlacz w s7 edge 26.09 a dziś 20.10 i nadal czekaja na części „zestaw naprawczy” , to jakaś kpina. Teraz rozumiem dlaczego 3 lata gwarancji, bo pewnie rok będzie w servisie leżał.

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona