Ważne

Tak dobrej galaktyki jeszcze nie było. Miesiąc z Samsungiem Galaxy S7

Samsung Galaxy S7 to flagowy smartfon Koreańczyków na 2016 rok, który budzi wiele skrajnych emocji. Jedni twierdzą, że jest to „odgrzewany kotlet” i nie wnosi wiele względem poprzednika, inni uznają „siódemkę” za bardzo dobrą ewolucję. Osobiście bardzo sceptycznie podchodziłem do tego modelu, z tego względu, iż nie byłem zbytnio zadowolony z poprzednika, jakim był Galaxy S6. Nie będzie to typowa recenzja. Skupię się na wadach, które wyłapałem przez miesiąc korzystania z tego urządzenia, a także jego zaletach oraz ogólnych wrażeniach z używania tego sprzętu na co dzień.

Druga szansa dla „Galaktyki” w wydaniu Samsunga

Po niezbyt udanej przygodzie z „szóstką”, która trwała 4 miesiące, zdecydowałem się przesiąść na coś innego. Najbardziej denerwowała mnie w tym telefonie bateria, która była po prostu słaba i bardzo często zdarzało się, że musiałem ładować telefon dwa razy dziennie oraz zarządzanie pamięcią RAM, a co za tym idzie trzymanie aplikacji w RAMie. Od czasu sprzedaży Galaxy S6 przez moje ręce przewinęło się kilka smartfonów, jednak po jakimś czasie każdy zaczynał mnie w jakiś sposób denerwować i pokazywać swoje wady. Kolejno były to: słabe wykonanie, kiepskie audio, a także problemy z czytaniem karty SIM w Nexusie 5X. Świetna, aczkolwiek zbyt duża Moto X Style oraz bardzo dobrze zoptymalizowane i wykonane HTC One M9, które z kolei nie grzeszyło wydajnością baterii oraz jakością wykonywanych fotografii. Wtedy nadarzyła się bardzo dobra okazja przeniesienia się na Samsunga Galaxy S7. „Na papierze” prezentował się wyśmienicie, a pierwsze testy i recenzje okazywały się być bardzo pochlebne dla tego modelu. Postanowiłem spróbować i do dzisiaj nie żałuje swojej decyzji. Wszystko, co mnie niesamowicie denerwowało w poprzedniku, zostało w „siódemce” poprawione. Po 31 dniach spędzonych z Galaxy S7 przekonałem się, że jest to naprawdę bardzo porządny smartfon. Jednak nie obeszło się bez kilku wad, które na szczęście, mocno mi nie przeszkadzają.

samsung-galaxy-s7-recenzja-tabletowo-03

Galaxy S7 w codziennym użyciu

Tutaj tak naprawdę nie mam zastrzeżeń. Sam system działa płynnie, nie wiesza się. Nie gubi klatek, nie występują lagi. Wszystkie polecenie wykonuje bardzo szybko, aplikacje uruchamiają się naprawdę błyskawicznie. System wreszcie nie ubija aplikacji w pamięci RAM czy nie przeładowuje kart w Chrome, czego nagminnie doświadczałem w poprzedniku. Przełączanie się między aplikacjami odbywa się sprawnie. Widać, że Samsung przyłożył się do optymalizacji samego systemu, który po prostu działa tak, jakbym tego oczekiwał od flagowca. Jest też kilka smaczków, takich jak możliwość zmiany motywu, dzięki czemu możemy dopasować wygląd systemu tak jak chcemy. Mimo tego nie obyło się bez kilku wpadek. Szerzej opiszę to w dalszej części artykułu. Nie uświadczyłem żadnych nagłych drainów baterii. Pod obciążeniem telefon nagrzewa się na powierzchni całej obudowy, ciepło jest rozprowadzane równomiernie, ale są to bardzo akceptowalne temperatury. Jeśli zechcemy sobie pograć, to nie ma się co obawiać o spadki wydajności. Nawet po godzinie grania w GTA San Andreas nie odnotowałem spadku klatek. Galaxy S7 to świetny kompan do codziennej pracy, od którego wręcz trzeba wymagać najwyższej wydajności oraz niezawodności i w tej roli spisuje się świetnie, zwłaszcza na najnowszej wersji systemu. Po miesiącu użytkowania telefon wygląda jak nowy. Jednak przez większość czasu używany był w pokrowcu i z naklejonymi foliami na tył i przód, co nie jest miarodajne, więc ten punkt pominę. W mojej ocenie, Galaxy S7 to bardzo dobry smartfon, który sprawdzi się w każdej sytuacji.

Bateria, aparat, ekran i ergonomia – to to, za co go najbardziej lubię

Zacznijmy od tego, co najbardziej podoba mi się w tym telefonie. Jedną z tych rzeczy jest niewątpliwie bateria. Nie miałem jeszcze sytuacji, że musiałbym go doładowywać w ciągu dnia, a mój dzień potrafi być naprawdę długi. Niejednokrotnie zdarza się tak, że o 7 wychodzę z domu a wracam do niego po 23 i telefon wskazuje stan naładowania baterii od 10% do 20%. Jestem osobą, która sporo korzysta ze smartfona. Stale mam włączoną synchronizację z kontem Google i 2 innymi kontami e-mail. Internetu też nigdy nie wyłączam – zarówno WiFi, jak i transfer danych. Lokalizacja ustawiona jest na „oszczędzanie energii”, czyli lokalizacja przebiega poprzez sieć WiFi oraz transfer danych. Jasność ekranu ustawiam na automatyczną. Sporo korzystam z portali społecznościowych, przeważnie z Twittera, przeglądam fora internetowe i czytam newsy. Lubię posłuchać muzyki ze Spotify, która zapisana jest offline oraz porobić kilka zdjęć w ciągu dnia. Też jakoś dużo nie rozmawiam. Przeważnie jest to od 15 min do maksymalnie godziny w ciągu dnia. Wysyłam też trochę sms-ów, jakieś 30-40 dziennie. Na smartfonie przeważnie nie gram. Nie mam także sparowanego żadnego smartwatcha czy inteligentnej opaski. Podczas takiego użytkowania SoT (screen on time) wynosi przeważnie od 5 do nawet 6 godzin w zależności jak długo działałem podłączony do sieci WiFi i transferu danych. Wyniki przez cały ten czas są u mnie bardzo powtarzalne, co pozwala sądzić, że system pod kątem apetytu na energię został naprawdę dobrze zoptymalizowany. Czas pracy na baterii jest dla mnie w pełni satysfakcjonujący.

Jeśli chodzi o aparat, to ten spisuje się wzorowo. Sama aplikacja odpala się w mgnieniu oka, a zdjęcia robią się błyskawicznie. Na ogromną pochwałę zasługuje autofocus, który jest naprawdę bardzo szybki. Widać, że nowa technologia robi robotę. Bardzo jasny obiektyw świetnie sprawdza się tam, gdzie brakuje światła. Fotografie wychodzą ostre zarówno w dobrych warunkach oświetleniowych, jak i w słabych, są one pozbawione szumów. Optyczna stabilizacja obrazu najbardziej widoczna jest w filmach, kiedy podczas ich kręcenia przemieszczamy się. Wszystko działa wyśmienicie.

Muszę jednak doczepić się do kilku rzeczy. Podczas gdy są słabsze warunki oświetleniowe, to kolor biały wpada trochę w żółty, jednak można sobie z tym poradzić dobierając odpowiednie ustawienia w trybie profesjonalnym. Nie do końca jednak potrafię zrozumieć, co kierowało twórcami podczas ustalania proporcji zdjęć. W maksymalnej rozdzielczości 12 Mpix wykonywane są one w proporcji 4:3, podczas gdy 16:9 uzyskamy w rozdzielczości 9 Mpix. Jest to dla mnie wada, bo znacznie bardziej lubię robić zdjęcia w formacie 16:9, a gdy robione są one w 9 Mpix to cierpi na tym szczegółowość względem tych w pełnej rozdzielczości. I bądź tu mądry i pisz wiersze…

Mam jeszcze jedno ciekawe spostrzeżenie, które jeszcze muszę dokładnie sprawdzić. Wydaje mi się, że Galaxy S6 robi troszkę bardziej szczegółowe zdjęcia w bardzo dobrym oświetleniu względem swego następcy. Generalnie aparat oceniam na bardzo dobry, mimo tych kilku małych mankamentów. Według mnie jakość robionych fotografii w zupełności wystarcza, aby wybrać się z „siódemką” na majowy weekend, na przykład w góry bez innego aparatu pod ręką. Niżej kilka zdjęć.

To, że Samsung wiedzie prym w produkcji ekranów AMOLED, wiedzą wszyscy. Uważam też, że robi najlepsze jakościowo tego typu panele. Czerń jest perfekcyjna, nieskończony kontrast, wyśmienite kąty widzenia czy dobra widoczność w pełnym słońcu to niewątpliwe zalety. Czcionki są bardzo ostre, a co za tym idzie przeglądanie stron internetowych czy oglądanie filmików na YouTube jest bardzo przyjemne. Mały minusik za to, że po odchyleniu ekranu kolor biały wpada nieznacznie w odcień fioletu. Nie widać poszarpanych krawędzi, wszystko jest ostre jak brzytwa. 5,1 calowy panel w Galaxy S7 cechuje się też bardzo dużą czułością na dotyk. Wystarczy lekko go dotknąć, musnąć opuszkiem palca, aby wykonał interesujące nas polecenie. Jest też bardzo precyzyjny i dokładny.

Jeśli chodzi o ergonomię. Sam smartfon świetnie wpasowuje się w dłoń. Za taką kolej rzeczy odpowiada zakrzywione szkło na krawędziach, praktycznie niewyczuwalne łączenie tafli szkła z obu stron z metalową ramką. Wielkość samej obudowy do wielkości ekranu też wypada tutaj całkiem korzystnie. Sam ekran bez problemu obsługuję jedną ręką bez potrzeby pomagania sobie drugą. Mały minusik za to, że szkło z tyłu jest śliskie, przez co sam telefon nie przylega nam tak pewnie do dłoni czy innej powierzchni, jak urządzenia z gumowanym tyłem. Jednak nie jest to coś, czego nie można przeskoczyć. Matowa folia na tył załatwia sprawę. Ale osobiście zdecydowałem się na nią z jeszcze 2 powodów: dużego palcowania się tylnej tafli szkła oraz chęci ochrony przed rysami.

Miło też, że Samsung zdecydował się schować aparat głębiej w obudowie, przez co tak nie wystaje jak u poprzednika.

samsung-galaxy-s7-recenzja-tabletowo-06

Inne miłe dodatki i poprawki, które pozytywnie wpływają na odbiór całości

Powyżej opisałem to, za co najbardziej lubię Galaxy S7, ale to nie koniec pozytywów. Miłym dodatkiem jest powrót obsługi kart microSD i wodoszczelności. Niby nie tak dużo, ale dobrze, że to wróciło. W razie potrzeby mogę sobie szybko i za niewielkie pieniądze rozbudować pamięć oraz nie muszę się obawiać o przypadkowe zalanie telefonu. Dobrze, że Samsung zadbał o moduły łączności. „Siódemka” bardzo dobrze trzyma zasięg sieci komórkowej, WiFi, Bluetooth. GPS łapie fixa bardzo szybko i dokładnie. Przez cały czas nie spotkałem się z sytuacją, aby coś przerywało. Jakość rozmów także stoi na najwyższym poziomie. Sam czytnik linii papilarnych działa szybko. W 95% przypadków rozpoznaje odcisk za pierwszym razem, choć odnoszę wrażenie, że w iPhone 6s działa to troszkę lepiej. Szkoda także, że najpierw trzeba wybudzić ekran, aby smartfon nam się odblokował i nie dzieje się to jak w Honorze 7, w którym ekran jest wygaszony i wystarczy tylko przyłożyć palec. Jednak mimo wszystko oceniam go dobrze.

Szybkie ładowanie to też miły dodatek, zwłaszcza gdy stosowna ładowarka jest dołączona do zestawu. Na plus, przynajmniej dla mnie, jest umieszczenie złącza jack na dole obudowy. Jak wkładam telefon do kieszeni to ląduje on w niej „do góry nogami”, tak aby od razu po jego wyciągnięciu leżał w dłoni w odpowiedniej pozycji. Takie ułożenie gniazda jack znacząco ułatwia sprawę. Mała rzecz, a cieszy.

samsung-galaxy-s7-recenzja-tabletowo-04

Kilka rzeczy do poprawy…

Zacznę od kilku wpadek związanych z systemem. Na poprzedniej wersji oprogramowania XEO (Poland Open), oznaczonej jako G930FXXU1APC8, miała miejsce sytuacja, gdy nagrywając film FHD 60 FPS po 5 minutach nagrywania telefon samoistnie przerwał rejestrowanie wideo i nie zapisał materiału. Na szczęście był to jednostkowy przypadek, który więcej się nie powtórzył. Kilka razy, na tej samej wersji oprogramowania zdarzyło się, że Galaxy S7 zawiesił się na około 2-3 minuty i nie można było go w żaden sposób zrestartować i trzeba było czekać aż samoczynnie się zrestartuje. Spotkałem się też dwukrotnie z przypadkiem, że najnowsza „galaktyka” samoczynnie odłączyła mi kartę SD. Na szczęście na obecnej wersji systemu, oznaczonej jako G930FXXU1APD1, powyższe sytuacje nie miały miejsca, co bardzo mnie ucieszyło.

Kolejną rzeczą, która mi przeszkadzała, to palcująca się tylna tafla szkła. Wygląda to bardzo nieestetycznie. Widziałbym w S7 takie rozwiązanie, jak w Xperii Z5, gdzie Sony zastosowało matowe szkło, które świetnie wygląda i nie brudzi się. To jak wspomniałem wcześniej rozwiązałem naklejając matową folię na tył, co mi już nie przeszkadza.

Audio pozostawia pewien niedosyt. Głośnik gra trochę za cicho i wydaje się być przytłumiony. Szkoda, że Samsung nie pokusił się o zastosowanie głośników stereo. Kolejny minus za stosunkowo słabą moc na wyjściu jack. Podczas gdy HTC One M9 napędzał bez problemu wszystkie słuchawki, nawet te nauszne, Galaxy S7 miewa z tym problem. Nie gra jakoś cicho, ale nie jest to flagowy poziom. Następna sprawa to sama jakość dźwięku na słuchawkach. Nie ma tak wyraźnej sceny, jak we flagowcach tajwańskiego producenta. Sam bas jest słabszy, a wokal mniej wyeksponowany. Sytuację nieco ratują bardziej zaawansowane odtwarzacze jak PowerAmp, ale i tak nie jest to coś, do czego przyzwyczaiło mnie HTC. Podsumowując, Galaxy S7 nie jest telefonem dla osób szukających pierwszorzędnej jakości audio w smartfonie.

Następny minus za brak podczerwieni do sterowania urządzeniami w domu. Jak ktoś ma kilka sprzętów, do których obsługi potrzeba kilku różnych pilotów, to taki dodatek w smartfonie okazuje się być bardzo wygodny, naprawdę.

MicroUSB. Szkoda, że w nowym flagowcu nie pokuszono się o zastosowanie nowego typu złącza. Przyspieszyłoby to na pewno popularyzację nowego standardu, a także umożliwiłoby użytkownikom przesyłać pliki szybciej oraz pozwoliłoby podłączać kabel obustronnie, bez potrzeby odpowiedniego dopasowania go do portu.

samsung-galaxy-s7-recenzja-tabletowo-02

Podsumowując

Z Galaxy S7 korzysta mi się bardzo przyjemnie. Sam smartfon posiada kilka wad, ale w mojej ocenie giną pośród morza zalet. Obecnie nie zanosi się na to, abym miał się przesiąść na coś innego. Najnowszy flagowiec Koreańczyków ma wszystko to, czego potrzebuję, działa tak jak oczekuję i nie zawodzi (nie licząc tych kilku wpadek na wcześniejszym sofcie, o których wspomniałem wyżej), przynajmniej na razie. Jest to telefon dopracowany, dopieszczony przez producenta, na pierwszy rzut oka niewiele różniący się od poprzednika, ale sporo zyskuje przy bliższym poznaniu i zmiany, choć nie rewolucyjne, bardzo pozytywnie wpływają na odbiór całości. Niektórzy powiedzą, że to taki odświeżony Galaxy S6, że powinien nazywać się Galaxy S6s (patrząc na Apple), może i mają rację, nie mnie to oceniać. Dla mnie po prostu tak dobrej Galaktyki od Samsunga jeszcze nie było.

samsung-galaxy-s7-recenzja-tabletowo-05

9,1 Ocena (1-10)
Recenzja Samsunga Galaxy S7

Plusy:
  • wykonanie
  • ekran
  • bateria
  • ergonomia
  • wydajność i responsywność
  • aparat
  • jakość rozmów
  • moduły łączności
  • czytnik linni papilarnych
  • wodoszczelność,
  • slot kart microSD
Minusy:
  • brak portu podczerwieni
  • microUSB zamiast USB C
  • wpadki software'owe na starszej wersji oprogramowania
  • za ciche złącze jack względem konkurencji
  • palcujący sie i sliski tylny panel obudowy
  • za cichy i trochę przytłumiony głośnik multimedialny

WYŚWIETLACZ
9,5
DZIAŁANIE - PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
9
AKUMULATOR
9
MULTIMEDIA
9
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
9,5
JAKOŚĆ WYKONANIA
9
WZORNICTWO
8,5
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na powiadomienia@tabletowo.pl.

Komentarze

  • Innystycznie

    Fajny model, ale czarny kolor jak dla mnie prezentuje się gorzej niż szafirowa czerń z S6. S6’tki mają bardziej „unikalne” kolory – niebieski topaz, zielony szmaragd i ww. czarny szafir. Czas pracy faktycznie dobry, bateria w mojej S6 po aktualizacji do 6.0.1 nic nie zyskała… Wcześniej bez problemu 3 dni z rzędu mogłem uzyskać 5.5h SoT na WiFi, teraz ledwo 4h przy WiFi. No trudno. Zdjęcia 16:9 pewnie przywrócą w S8 znając Samsunga – oddadzą to, czego w S7 zabrakło. :P

    • Wcale by mnie to nie zdziwiło patrząc na S6 i S7 :)

  • Pawel

    Ja to bym chciał mieć smarowany zegarek zamiast nakręcanego – jeśli można mieć takiego smartwatcha to co stoi na przeszkodzie ;)

  • djneonpl

    „W maksymalnej rozdzielczości 12 Mpix
    wykonywane są one w proporcji 4:3, podczas gdy 16:9 uzyskamy w
    rozdzielczości 9 Mpix” – Sprawa wygląda tak, że matryca jest 4:3 w 12 Mpix, aby uzyskać 16:9 trzeba odciąć coś z góry i dołu matrycy aby wpasować prostokąt 16:9 w prostokąt 4:3. Stąd jest 9Mpix, uzyskanie 16:9 w 12 Mpix jest fizycznie nie możliwe.

    • delightmars

      To jak zrobili ze w S5 było aż 16Mpx w 16:9?

      • interpolacja

        Interpolacją :P

      • VMortens

        Zrobili to tak, że matryca miała tam fizycznie inne wymiary …

        • delightmars

          woow, odkrycie roku, typ napisał że nie jest fizycznie mozliwe uzyskanie 12Mpx w formacie 16:9 więc się go pytam jakim sposobem zrobili to w S5

          • djneonpl

            Matryca w S5 ma fizycznie proporcje 16:9 i tam zaś żeby przejść na 4:3 trzeba zejść do 12mpx („odcinając boki” z obrazu 16:9 – 16Mpix). Jeszcze mi pozostała uszczypliwość odnośnie typa, ale po przemyśleniu sprawy postawię w tym miejscu kropkę.

          • delightmars

            No ale to po co piszesz, że jest to fizycznie nie możliwe?

          • djneonpl

            Wiesz co to kontekst wypowiedzi, umiesz czytać ze zrozumieniem? Przecież odniosłem się do konkretnego modelu i konkretnej matrycy. Ty zaś jak prawie i sprawiedliwy polityk przyczepiłeś się do fragmentu i siejesz zamęt.

  • nomorelies

    Telefon fajny, ale to tylko android, więc z definicji jest to produkt drugiej kategorii.

    „Nie do końca jednak potrafię zrozumieć, co kierowało twórcami podczas ustalania proporcji zdjęć.”
    To akurat jest oczywiste. Matryca ma taki kształt, więc chcąc wykorzystać całą jej powierzchnię musi być 4:3.
    Poza tym – to 16:9 jest chorym formatem, wprowadzonym na silę przez producentów laptopów i TV.

    Ktos kto używa iPada, nowych tabletów samsunga, czy nawet Surface, wie o czym mówię

  • nomorelies

    „brak portu podczerwieni” to jest minus? w 2016? może jeszcze powinien mieć wejście na dyskietki? ;)

    • Tomasz Lenartowski

      Niektóre nowe telefony mają i można ich używać jako pilota do tv. Nie jakiś wielki must-have ale można i tak. A Tabletowo wymienia wszystkie braki w minusach – ważne czy nie. Było to już wiele razy tłumaczone.

      • nomorelies

        „można ich używać jako pilota do tv”
        szybciej podejdę to TV, niż odpalę aplikację na smartfonie. kompletny bezsens.

        „tabletowo wymienia wszystkie braki w minusach”
        No to dlaczego na liście nie ma np. braku wsparcia dla AirPlay? ;) HTC 10 to potrafi.

        • Roogs

          Nieprawda, aplikację do sterowania np w Note 4 za pomocą irdy odpala się poniżej sekundy

          • nomorelies

            ale najpierw musisz nacisnąć przycisk, odblokowac telefon, odpalić aplikację…. to nie jest sekunda.

          • można mieć widget na ekranie blokaday w postaci dymka

          • nomorelies

            mam TAB S z tą funkcją. działa to tragicznie.

        • maniek122112

          I rozumiem, że za każdym razem gdy będziesz chciał zmienić program będziesz „szybciej” podchodził do TV. To jest mega użyteczna rzecz, gdy zawieruszy się gdzieś pilot. No i uświadomię Cię, że nie musisz nic odpalić, bo podstawowe funkcje masz na ekranie blokady, a nawet jakbyś musiał, to jak już Ci odpisał kolega apka odpala się w jednej chwili. Także wielka szkoda, że tego nie ma.

          • nomorelies

            „ rozumiem, że za każdym razem ”
            źle rozumiesz.
            „gdy zawieruszy się gdzieś pilot”
            akurat w moim przypadku częściej nie wiem, gdzie jest telefon. pilot jest duży i gruby, no i ma swoje miejsce.
            „Także wielka szkoda, że tego nie ma.”
            bez znaczenia dla 99.99999999% ludzi.

          • maniek122112

            „bez znaczenia dla 99.99999999% ludzi.” – No, no, szybciutko te badania przeprowadziłeś, bardzo dokładne, szkoda że wyssane z palca.

            „akurat w moim przypadku częściej nie wiem, gdzie jest telefon. pilot jest duży i gruby, no i ma swoje miejsce. ” – akurat jeden udokumentowany przypadek to nie jest materiał do statystyki.

            „źle rozumiesz.” – to po kiego grzyba piszesz pierdoły o wstawaniu.

        • bzdury gadasz w note 4 mam widget na pulpicie i obsługuje moje tv/amplituner i nawet oświetlenie w pokoju. W sumie odkąd mam nota wszystkie piloty leżą w szufladzie

    • Roogs

      Chyba nie wiesz do czego służy port podczerwieni. … na pewno nie do przesyłu danych tylko do sterowania urządzania rtv przy pomocy smartfona…
      Brak irdy to największy minus tego tel i chyba jedyny

  • Roogs

    Gdyby była irda byłby mój, ale że nie ma portu podczerwieni którynku mam w Note 4 nie kupię go…

  • zyxiryxi ciachmach

    Osobiście ( podkreślam osobiście bo wiem , że są tego rowiązania zwolennicy) mówię głośnikom stereo w smartfonach stanowcze nie. Wszystkie dosłownie wszystkie głośniki stereo w smartfonach to szmelc. Zwyczajnie żaden smartfon w swoich rozmiarach nie pozwala zamontować głośników stereo o zadowalających parametrach choć byłby to bang and olufsen czy inne audiofilskie wynalazki. Chcesz posłuchać muzyki na akceptowalnym poziomie – tylko słuchawki. Montowanie głośników stereo to dla mnie strata miejsca i ergonomii w tych mini urządzeniach. Zwykła pikawka do dzwonków starcza:)

  • Asterix

    Trochę pie***lisz. Problemy ze stabilizacją obrazu w video dyskwalifikuje ten telefon w kategori stosunek jakość do ceny.

    • nomorelies

      trochę? stereo w smartfonie, który ma 15 cm LOL. stereo ;))

      • Asterix

        No w sumie podnieta autora tekstu jest wprost przeciwna do tego co ten smartfon sobą reprezentuje.

        • nomorelies

          No i te zdjęcia. Są tak absurdalnie sztucznie wyostrzone, że to aż zabawne. ;)

          • Chodzi Ci o zdjęcia robione SGS7? To chyba normalne, że przy zdjęciach makro wyostrzasz obiekt, który fotografujesz i naturalna kolej rzeczy jest taka, że tło staje się rozmazane. Co się tyczy zdjęć innych niż makro, nie było nic sztucznie wyostrzane. Wszystko robione na pełnym automacie.

          • nomorelies

            „nie było nic sztucznie wyostrzane. Wszystko robione na pełnym automacie.”

            Nie sugerowałem, że to ty coś wyostrzałeś, a chodzi mi właśnie o ten tragiczny Samsungowy algorytm, który masakruje zdjęcia.

    • Jeśli problem ze stabilizacją wideo ma S7, co powiesz o tym, jak nagrywa P9?

    • Jak dla mnie nie ma problemów ze stabilizacją. Kasia podrzuciła Ci filmik nawet. W sieci możesz znaleźć całą masę tego typu porównań.

  • Andrzej

    Wniosek?

    Czekam na S8 ;)

  • SyoMas

    Nie sądziłem, że port podczerwieni może się tak przydawać. Gdy leżę i zwykle telefon mam w okolicy to do pilota nie chce mi się wstawać bo po co, skoro mam go pod ręką.

    Nie sądziłem, że jeszcze tak intensywnie ktoś korzysta z SMSów. Gdy do mnie przyjdzie SMS to z ciekawości zerkam kto jeszcze tego używa. Mam tę wygodę, że wszyscy wokół używają Hangoutów, nawet iphonowcy.

    • Mi się przydawał taki port podczerwieni, ponieważ wystarczył mi sam telefon do obsługi Smart TV i dekodera.

      Co do SMS to kilku moich znajomych totalnie w poważaniu ma nowe technologie i wolą stare, dobre metody. Często nawet nie mają internetu włączonego w smartfonie bo nie widzą sensu.

  • karol

    Yo. Jesteś w stanie poleć jakiś dobry cover, folia była by najlepszym rozwiązaniem jednakże nie zabezpiecza ona przed upadkiem:/

    • Skórzane etui (leather cover) do S7 wygląda świetnie, jeśli chcesz chronić tył:
      http://www.samsung.com/pl/consumer/mobile-devices/smartphones/galaxy-s/galaxy-s7/accessories/

    • Sam używam Leather Cover obecnie. Wg mnie super wykonane, bardzo fajne w dotyku. Mam też Clear Cover ale ten przy Leather Cover nie wygląda już tak efektownie.
      Jeżeli natomiast szukasz czegoś bardziej pancernego to popatrz na Spigena albo UAG.

      • Dyzio

        Jakie stosujesz folie? jaką matową na tył i jaką na przód? Możesz jakieś polecić? Pozdrawiam

        • Z tyłu mam czarny mat od DBrand Skins, przód to 3MK ARC.

          • Dyzio

            A jak się sprawują? Godne polecenia?

          • Dyzio

            I czy mat od dbrand można zakupić u nas? Na allegro szukałem ale nie widać.

          • Z DBranda jestem bardzo zadowolony. Nie pierwszy raz sięgnąłem po ich produkty. Ja zawsze kupuję ze strony producenta i przesyłka idzie z Toronto jakieś 7-8 dni roboczych.

            Z 3MK ARC też jestem zadowolony. To jedna z niewielu folii, która zakrywa cały ekran, łącznie z zaokrągleniami.

          • Dyzio

            A jak wypadają leather i clear cover bez foli na tyle, jeśli oczywiście mogłeś wypróbować któreś z nich bez folii na pleckach, czy powodują powstawanie rys? Uzywasz bądź używa ktoś folii 3mk arc 3d? Opinie? Dzięki z góry za pomoc przy wyborze ochroniaczy :-D

          • Nie miałem możliwości użytkowania bez folii. Zaraz po kupnie SGS7 kupiłem i folie.

          • Bardzo dobrze. Świetnie przylegają. DBrand wcale się nie rysuje a ARC nieznacznie.

      • Gosc

        Hej, mam pytanie odnośnie tej folii, z której korzystałeś na S7.
        generalnie S7 się mocno błyszczy i czy ta matowa folia jakoś nie tłumi kolorów? Czy telefon nie wygląda gorzej? Czekam właśnie na swojego note 7 blue coral i si zastanawiam pomiędzy folią błyszczącą a matową. Co polecasz i dlaczego jeśli można?
        Z góry dziękuję za pomoc!:)

  • Wersja z Exynosem. Na rynek Europejski jest tylko taka wersja. Snapdragon na rynek Amerykański.

  • Enders

    Kasiu możesz zdradzić jakie folie zastosowałas?

    • Ten tekst napisał Damian, nie ja :) Zatem pytanie do niego.

    • Tył to czarny mat od DBrand Skins a przód to 3MK ARC :)

  • s

    Fajny ten smartfon ale czytając w sieci informacje na temat problemów z jakimi borykają się użytkownicy mam wątpliwości czy kupować ;-) Ciekawe jest to, że są to te same problemy, które ciągną się już od Galaxy S2 – samoczynne restarty, zwiechy, lagi, self pressing buttons, plamy na wyświetlaczu itp. Kupując telefony z serii galaxy chyba bardzo łatwo trafić na wadliwy egzemplarz. Osobiście miałem S2, S3, S6 i każdy lądował w serwisie…

    • Miałam Note 4, S6 edge+ i Note 5. Przez moje ręce przeszły S5, S6, S7 i S7 edge oraz tańsze A5 obu generacji i A3 2016. Nigdy mi się nie zdarzyły samoczynne restarty, plamy na wyświetlaczu czy self pressing buttons. Serio, nigdy. Lagi na starszych modelach tak, na nowszych – bardzo rzadko.

      Ale ja chyba muszę mieć wyjątkowe szczęście. Bo sama widziałam, jak na moich oczach S6 dwóch kumpli się zrestartowały same z siebie, a w S7 innego wystąpił problem z permanentnie wciśniętym przyciskiem głośności.

      • s

        Widocznie do testów dostajesz „sprawdzone” egzemplarze albo ja miałem wyjątkowego pecha. W każdym razie telefony zmieniam średnio co rok i tylko z samsungami mialem problemy… S7 mi się bardzo podoba ale już teraz można znaleźć w sieci wiele informacji na temat różnego rodzaju problemów. Ciekawe jest to że problemy te występowały również we wcześniejszych modelach..

    • Tego i ja uświadczyłem na starszej wersji oprogramowania, o czym wspomniałem w tekście. Na najnowszym sofcie Poland Open jest obecnie spokój.

  • bit4you

    Pytanie do innych użytkowników S7 którzy nie używają foli ochronnych .
    Czy rysuje się wam wyświetlacz zauważyłem u siebie delikatne ryski pod światło jaka jest jakość tego szkła że po kilku dniach ręce opadają ?
    Czy to podlega gwarancji?

    • Mam S7 od kilku tygodni w testach i poza lekko porysowanym przyciskiem home nic takiego nie zauważyłam. Sam ekran – żadnych rysek.

  • XTD

    Zawracanie głowy. Kupowanie smartfona za więcej niż 500 pln to zboczenie. Poważne.

  • adam

    Naprawdę fajna recenzja smartfona, dla mnie jednak nie do przyjęcia jest rysujący się przycisk home wykonany z jakiegoś tandetnego materiału…. Gdyby to było zrobione porządnie oraz istniała by możliwość prostej wymiany baterii plus parę elementów jak w recenzji był by to dla mnie sprzęt za który mógłbym zapłacić nawet 5000 zł! Nie chodzi o to aby kupić następny za rok czy dwa żeby napędzać przemysł ……

Tabletowo.pl
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona