Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S okiem byłego posiadacza Sony Tablet S
Ważne

Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S okiem byłego posiadacza Sony Tablet S

recenzja sony xperia tablet s

Szukając tabletu na specjalne okazje i do gier przejrzałem sporo pozycji, ostateczny wybór padł na następce Sony Tablet S  czyli Xperię Tablet S. Sony Tablet S towarzyszył mi przez prawie rok, mając więc porównanie między poprzednią a obecną generacją urządzeń od Sony, z radością podchodzę do tej recenzji. Nowy model po wyciągnięciu z pudełka wydaje się być dojrzalszy i lepiej przemyślany. Po krótkich testach znalazłem jednak kilka wad, choć urządzeniu nie brakuje też zalet. Zainteresowani? – zapraszam do dalszej lektury.

Specyfikacja Sony Xperia Tablet S:
– procesor: Nvidia Tegra 3 4x 1.2 – 1.4GHz,
– pamięć: 1GB RAM, 16GB pamięci wewnętrznej,
– wyświetlacz: 9.4″ IPS 1280×800 pikseli,
– porty: kart SD, Sony DockStation, 3.5mm jack,
– czujniki: czujnik światła, GPS, żyroskop, akcelerometr,
– komunikacja: Bluetooth, WiFi a/b/g/n, IRDA,
– aparat: 1MPx z przodu i 8MPx z tyłu urządzenia,
– waga i wymiary: 0.57Kg,  8.8 x 239.8 x 174.4 mm.

Rzut okiem na

Xperia w porównaniu do swojej poprzedniczki jest znacznie cieńsza, co pierwsze wpada w oko. Niestety zmniejszenie gabarytów urządzenia sprawiło, iż z poprzedniej idei zachował się jedynie wygląd. Nowa Ska nie leży bowiem w rękach oparta o palce wskazujące, a tak jak wiele płaskich urządzeń, wymaga trzymania kciukami.

In plus za to możemy zaliczyć materiały i jakoś wykonania nowego urządzenia. Aluminiowa obudowa i wysokiej jakości plastiki sprawiają, że czuć iż jest to urządzenie wysokiej klasy. Niestety, gdy mocniej się je pościska słychać jakieś trzeszczenie, na szczęście tablet jest do używania, a nie do przytulania.

eSka z zewnątrz mocno nawiązuje do swojej poprzedniczki, zniknęła jedynie dioda sygnalizacyjna oraz przeniesione zostały przyciski blokady oraz głośności. Do nowego położenia tych drugich trzeba się przyzwyczaić, gdyż są słabo wyczuwalne, jednak po chwili nabieramy wprawy i obsługa od tej chwili jest prosta.

recenzja sony xperia tablet s

Jeśli chodzi zaś o nieco bardziej techniczny szczegół związany z wyglądem, to Sony zrezygnowało z portu microUSB na rzeczy Sony DockStation Port, do którego za pomocą specjalnego adaptera możemy podłączyć urządzenie zgodne ze standardem HDMI czy USB. Za pomocą portu dokującego, który znalazł się jak w serii tabletów Asus Transformer na dolnej części obudowy, urządzenie możemy ładować. Takie rozwiązanie wyeliminowało duży i niepraktyczny port ładowarki. Spowodowało jednak iż do tabletu nie możemy podłączyć jednocześnie ładowarki i np. monitora.

Na obudowie pozostał za to 3.5 mm jack oraz port kart SD, który w porównaniu z konkurencyjnymi urządzeniami wyposażonymi w czytniki microSD, wyróżnia Skę na rynku.  Możemy dzięki niemu np. szybko obejrzeć zdjęcia z aparatu, a za sprawą technologii DLNA wyświetlić je na telewizorze.

recenzja sony xperia tablet s recenzja sony xperia tablet s

Pierwsze uruchomienie

Po uruchomieniu w oczy rzuca się nakładka dla Androida przygotowana przez Sony. Jako przeciwnik tego typu modyfikacji muszę przyznać, iż ta jest dość funkcjonalna i estetyczna. W stosunku do czystego Androida w wersji 4.0.3 Ice Cream Sandwich, modyfikacja japońskiego producenta oferuje Small Apps, tryb gościa i wiele dodatkowych programów.

Wygląd systemu jest spójny z tym zewnętrznym, denerwuje za to jego powolna praca. W porównaniu do urządzeń opartych o te same elementy konstrukcyjne, system Sony pracuje powoli choć płynnie, tak samo jak w poprzedniej generacji Ski. Nic się nie przycina, jednak możemy odczuć mały zawód, gdyż przy takim sprzęcie niektóre operacje trwają zbyt długo.

Dodatkowy tryb gościa wprowadza do tabletu narzędzie, które w Androidzie możemy zobaczyć od wersji 4.2. Pozwala ono na definiowanie profili aplikacji dla innych użytkowników naszego tabletu. Wadą tego rozwiązania jest jednak pełen dostęp do plików znajdujących się na urządzeniu z poziomu każdego konta.

recenzja sony xperia tablet s recenzja sony xperia tablet s

Small Apps

W Xperii mamy dostępne przenośne aplikacje, które możemy uruchomić w formie małych dymków na ekranie innego programu. Rozwiązanie to symuluje w jakiś sposób wieloaplikacyjność systemu, a łącząc np. edytor tekstu z przeglądarką lub na odwrót, pozwala na wydajną pracę z urządzeniem.

Wśród małych aplikacji tym razem znaleźć możemy poza przeglądarką, pilotem, kalkulatorem również minutnik, nagrywanie dźwięków czy aplikacje Memo i Clip, o których więcej za chwilę.

recenzja sony xperia tablet s

Przeglądarka standardowo pozwala na surfowanie po internecie w małym okienku, a jeśli jest nam to potrzebne, przejście w tryb pełnego okna.  Funkcji kalkulatora, minutnika czy nagrywarki myślę, że tłumaczyć nie trzeba. O pilocie zaś napiszę w kolejnym akapicie wraz z opisem pełnowymiarowej aplikacji o tej samej funkcjonalności.

recenzja sony xperia tablet s

Ilość małych aplikacji możemy rozszerzyć doinstalowując je z sklepu Google Play lub przez użycie dowolnego widgetu. Programów typu Small Apps niestety w markecie jest tylko kilka i nie są one zbyt wyszukane, toteż pozostaje nam wykorzystanie w tym celu widgetów.

Aplikacje Memo i Clip pomagają nam w szybkim tworzeniu treści w czasie używania innych programów. Za sprawą Clipa możemy wyciąć dowolny kawałek ekranu, skomentować a następnie zapisać jako plik graficzny. Memo posłuży nam zaś do sporządzenia notatek czy to w formie tekstu elektronicznego czy też pisanego odręcznie. Niestety, jeśli chodzi o ten drugi, to Xperia nie jest tak wygodna jak np. Galaxy Note 10.1 i nawet użycie dodatkowego pióra nie zmienia tego stanu.

recenzja sony xperia tablet s

Aplikacje

Po pierwszym uruchomieniu urządzenia dostajemy pewien zbiór od razu zainstalowanych aplikacji i choć z reguły przeszkadzają one użytkownikowi, to Sony robi wszystko aby tak nie było. Dostajemy więc zestaw całkiem ciekawych narzędzi, a wśród nich znane nam już z poprzedniej wersji Sony Select, Reader czy ujęty nową nazwą Socialife program do obsługi portali społecznościowych. Jako nowość dostaniemy zaś Xperia Link oraz Scrapbooking, a także programy multimedialne, o których w dalszej części.

Tak jak Reader i Sony Select w zasadzie nie uległy zmianie w stosunku do poprzedniej ich odsłony, tak kompletną przebudową może pochwalić się Socialife. Otrzymał on sporo widgetów oraz całkiem nowy interfejs pozwalający na przeglądanie powiadomień z serwisów takich jak Facebook, Youtube czy Twitter, a także śledzenia ulubionych RSS-ów. Dla tych drugich otrzymujemy również dział odkryć, który bazując na naszych gustach podsuwa nam informacje, które mogą być dla nas interesujące.

Absolutną nowością jest Scrapbooking – aplikacja pozwalająca na składanie własnych książek bazujących na skrawkach różnego typu materiałów i treści. Program sam z siebie estetyczny i łatwy w obsłudze, ale  nie znalazł u mnie niestety zastosowania, dlatego też nie będę się na nim skupiał. Wymyśliłem, że można by go wykorzystać do robienia kreatywnych prezentacji, jednak nie miałem takiej potrzeby. Z perspektywy tej aplikacji bardzo dobre zastosowanie zaś znajdują Small Appsy takie jak Memo czy Clip, które nawet stylem nawiązują do tego kreatora.

recenzja sony xperia tablet s

Ważną aplikacją w Sce jest Xperia Link której zadaniem jest ujednolicenie serii Xperia. Program ten pozwala bowiem na korzystanie z internetu dostępnego w naszym telefonie nawet wtedy, kiedy ten jest wyłączony. Niestety nie posiadam telefonu marki Sony, a więc nie mogłem tego przetestować. Będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje od kogokolwiek, kto taki zestaw posiada.

Tablet do gier?

Tak jak poprzedni tablet S od Sony dedykowany był do gier posiadając certyfikat Playstation, tak w nowej odsłonie Ski certyfikatu już nie znajdziemy, nie mamy również dostępu do aplikacji PS Store. Miała ona dawać dostęp do wielu aplikacji dla Sony Playstation 1 oraz 2 przeportowanych dla Androida, niestety w Polsce nigdy nie został wprowadzony. Wygląda na to, że Japończycy zmienili kierunek rozwoju swoich tabletów idąc w multimedia.

Nic jednak straconego, tak jak Android w Xperii pracuje wolno, tak gry działają już bardzo płynnie i szybko. Dostajemy to za sprawą czterordzeniowego procesora Nvidia Tegra 3 o taktowaniu wahającym się pomiędzy 1.2 a 1.4 GHz. Zastanawiacie się pewnie skąd bierze się taka rozbieżność. Okazuje się, że nowa Tegra w zależności od wykorzystania pracuje albo na wszystkich czterech rdzeniach zapewniając taktowanie 1.2GHz, albo przy pracy na jednym rdzeniu aż 1.4GHz. Do tego wszystkiego mamy pod ręką procesor graficzny brandowany marką GeForce o nazwie ULP.

recenzja sony xperia tablet s

Gra w takie tytuły jak Fifa12, Asphalt 7 czy też ShadowGun, a więc aplikacje stosunkowo wymagające, to czysta przyjemność. Dzięki naprawdę rewelacyjnemu wyświetlaczowi, który wprawił mnie w prawdziwy zachwyt, możemy na długo zapomnieć się z tabletem np. na kanapie wygrywając kolejny mecz. Oczywiście pod warunkiem, iż mamy blisko gniazdko z prądem, gdyż Xperia w takim trybie nie da rady pracować dłużej niż 4 godziny bez ładowania.

Bateria – tak jak przy graniu czy oglądaniu filmów wyczerpuje się stosunkowo szybko, tak w innych przypadkach jest świetna. Napomnę tylko, że gdy tablet służy do przeglądania internetu i czytania wiadomości z różnych portali to potrafi pracować naprawdę długo. W moim przypadku przez 3 dni tego typu pracy stan baterii zmienił się z  84% do 75%, co wydaje mi się wynikiem niesamowitym. Bardziej konkretny wynik, jaki udało mi się uzyskać, to niecałe 9 godzin przy przeglądaniu sieci z włączonym WiFi i jasnością ekranu ustawioną na maksymalnym poziomie.

recenzja sony xperia tablet s

Multimedialna uczta

To, że Sony tym razem postawiło na multimedia, widać na pierwszy rzut oka. Jak już wspominałem mamy dostęp do portu SD, technologii DLNA, trzech systemów wzbogacających i poprawiających jakość dźwięku oraz niesamowitej klasy wyświetlacza. Dodatkowo zestaw aplikacji, dzięki którym możemy bawić się multimediami na wiele sposobów.

Wśród najważniejszych dodatków związanych z dźwiękiem znajdziemy system ClearAudio+, który potrafi przywracać wysokie częstotliwości dźwięków usunięte podczas przetwarzania w stratnych formatach jak np.  MP3.  Pozostałe systemy to xLOUD odpowiedzialny za zwiększenie poziomu głośności oraz S-Force Front Surround 3D który ma symulować dźwięk przestrzenny. Oba systemy pracują jedynie z wbudowanymi głośnikami, które umieszczone są z tyłu obudowy.

Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S

Jeśli chodzi o jakość dźwięku dostarczanego przez owe głośniki, to możemy za ich pomocą obejrzeć np. film. Jednak gdy chcielibyśmy posłuchać muzyki i mamy wyższe wymagania co do dźwięku, to dużo lepiej w tym wypadku sprawdza się podłączenie zewnętrznego zestawu. Poza jakością dźwięku wątpliwości może również budzić sprzętowe odtwarzanie dźwięków w formatach o wysokiej jakości jak DTS czy AC3 często używane np. w filmach formatu mkv. Problem na szczęście da się rozwiązać instalując dodatkowe oprogramowanie i zmieniając tryb enkodowania dźwięku ze sprzętowego na systemowy.

Tak jak do wydawanych przez Xperię odgłosów można się trochę przyczepić, tak na pewno nie można tego zrobić w kontekście ekranu. Ten pracujący w rozdzielczości WXGA 1280 x 800 pikseli wyświetlacz klasy Bravia HD z systemem IPS, prezentuje obrazy naprawdę świetnej jakości. Nie jest to wprawdzie Retina lub coś do niej zbliżonego, jednak po obejrzeniu filmu Full HD z czystym sercem stwierdzam, że więcej przy takim formacie urządzenia nie potrzebujemy. Ekran w stosunku do poprzedniej generacji zyskał IPS oraz kilka innych poprawek, które sprawiają, że wyświetlany obraz jest żywszy. Dzięki temu zabawa z Ską nabrała nowych barw.

Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet S

Zostając przy filmach, a powracając do aplikacji multimedialnych, wśród zainstalowanych programów znajdziemy Movie Studio. Jest to prosty program pozwalający na składanie własnych filmów. Wyglądem przypomina inne aplikacje tego typu, które znamy z komputerowego biurka.

Zmianie w nowej Sce uległa aplikacja odpowiedzialna za odtwarzanie muzyki. Tym razem w ręce użytkowników trafił sygnowany marką Walkman odtwarzacz. Uproszczono w nim maksymalnie interfejs pozostawiając jedynie przyciski sterujące oraz okładkę płyty i listę odtwarzanych utworów. Dodano zaś integrację z Facebookiem czy YouTube sprawiając iż wszystko mamy pod ręką, gdy tylko chcemy posłuchać czegoś z poziomu tabletu.

Klasycznie już w tabletach marki Sony wbudowany został przekaźnik IRDA oraz aplikacja pozwalająca na sterowanie sprzętem multimedialnym za pomocą tabletu – Media Remote. Poza prostymi przyciskami, które możemy znaleźć na każdym pilocie, również tym uniwersalnym, znajdziemy tu możliwość tworzenia kombinacji naciśnięć angażując w to kilka urządzeń. Ten niby prosty dodatek pozwoli nam np. włączyć jednocześnie telewizor, zestaw kina domowego i odtwarzacz Blue-Ray, a także wystartować znajdujący się w napędzie film za jednym kliknięciem. Oprócz pełnowymiarowego pilota mamy także małą aplikację, o której już wspominałem. Zapewni nam ona podstawowe czynności bez wyłączania aktualnego programu. Możemy np. przyciszyć telewizor czy radio podczas rozmowy przez Skype.

recenzja sony xperia tablet s

Benchmarki
An3DBench: 7737
An3DBenchXL: 36328
CF-Bench: (22877, 6291, 12925)
NenaMark1: 59,6
NenaMark2: 56,8
OpenGL: 57,3
Quadrant: 4216
Smartbench 2011:
AnTuTu: 13540 (CPU: 6970, GPU: 3488. RAM: 2245, I/O: 837)
Vellamo: HTML5: 1205, metal: 402

Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet S Recenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet SRecenzja tabletu Sony Xperia Tablet S

Siła sygnału WiFi:
– metr od routera: -40 dB (dla porównania: Shiru Shogun 10 Power: -38 dB), Window N101 2: -42 dB, Ainol Novo 10 Hero: -44 dB, Plug 10.1: -48 dB),
– 10 metrów od routera: -64 dB (Shiru Shogun 10 Power: -68 dB, Window N101 2: -70 dB, Ainol Novo 10 Hero: -66 dB, Plug 10.1: -72 dB).

Podsumowanie

W recenzji pominąłem aparat ponieważ jest słaby, a że to tablet i robienie nim zdjęć nie jest podstawową funkcjonalnością, to nie ma co się nad tym rozwodzić. Ominąłem również kwestie dodatkowych akcesoriów, ponieważ są drogie i raczej ozdobne niż funkcjonalne. Nie przetestowałem też odporności na zachlapania, bo mówiąc szczerze boje się, że mógłbym go popsuć.

Jeśli miałbym krótko ocenić nową Skę to powiedział bym, iż jest duży postęp w stosunku do poprzedniej odsłony. Nie jest to jednak tablet z najwyższej półki a jedynie przeciętniak wyposażony w dobry sprzęt. Brakuje tu lepszego dźwięku, większej rozdzielczości ekranu czy choćby tak podstawowej rzeczy jak nowsza wersja Androida. Zainstalowany bowiem na pokładzie 4.0.3 znika powoli z urządzeń czołowych producentów. A zapowiedź pojawienia się wkrótce 4.1 jest dość spóźniona jeśli popatrzymy na pierwsze urządzenia z Androidem serii 4.2.x.

Aby jednak nie zniechęcić Was do tego urządzenia to podsumowując powiem również o jego zaletach, jak jakość wykonania, świetny ekran czy dobry procesor, za sprawą którego możemy pograć w czołowe tytuły. Z czystym sercem mogę go polecić jako przenośne kino czy konsolę do gier dla tych, którzy nie gonią szaleńczo za nowościami.

Za

+ mocny w grach

+ bardzo dobry wyświetlacz

+ pełnowymiarowy slot kart SD

+ metalowa obudowa

+ odporność na zachlapania

+ pilot IRDA

Przeciw

– powolna praca systemu

– dużo aplikacji od Sony

– brak bezpośredniego portu USB

P.S Jak wam powiem, że 60% tego tekstu powstało na Nexusie 7 to mi nie uwierzycie! Niechybnie jednak to prawda, gdyż mój laptop zaliczył awarię i czeka na wizytę w serwisie.

recenzja sony xperia tablet s

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona