Poradnik: Gigaherc kluczem do wysokiej wydajności?

grafika-do-poradników

Z przeprowadzonej przez nas kilka miesięcy temu ankiety wynika, że przy zakupie tabletu internetowego najpierw patrzycie na specyfikację, a dopiero później na system operacyjny, cenę i wielkość ekranu. Trend priorytetu konfiguracji technicznej napędzają producenci, którzy prześcigają się w tworzeniu urządzeń o coraz większej mocy. Czy jednak aby na pewno wielordzeniowy procesor jest potrzebny, aby komfortowo korzystać z tabletu internetowego? Czy mocna specyfikacja nie jest jedynie chwytem marketingowym, niczym hucznie reklamowane 3D? Postaram się odpowiedzieć na te pytania i doradzić tym, których przerasta technologiczny chaos na rynku.

Procesor

Stwierdzenie, że tablet internetowy jest miniaturowym komputerem jest jak najbardziej trafne. Urządzenia te dzielą konstrukcję techniczną i sposób działania. Podobnie jak komputera, mózgiem tabletu jest procesor (ang. CPU – Central Processing Unit). Temu niewielkiemu układowi scalonemu przypisane są bardzo ważne zadania: wykonywanie rozkazów, przetwarzanie informacji i sterowanie pracą wszystkich pozostałych podzespołów (pamięci, układy wejścia/wyjścia, karty graficznej, muzycznej i wielu innych, bez których prawidłowe działanie tabletu nie byłoby możliwe). Parametrami określającym wydajność procesora są długość słowa danych wewnątrz procesora (8, 16 lub 32 bity), długość słowa adresu (16 lub 20 bitów) oraz czas cyklu maszynowego. Nas najbardziej interesuje ten ostatni, ponieważ to za jego pomocą wyraża się szybkość urządzenia. Jednostką częstotliwości cyklu maszynowego jest Herc.

Obecnie procesory mają bardzo rozbudowaną architekturę. Te dedykowane komputerom mają ogromną moc i skomplikowaną budowę. Jednostki centralne umieszczone wewnątrz tabletów internetowych początkowo były proste, lecz ich producenci szybko nadrobili zaległości. Dziś na rynku można znaleźć tablety z dwurdzeniowymi układami, a już wkrótce pojawią się z czterordzeniowymi. W przypadku tego typu urządzeń zasada oceny ich wydajności jest prostsza – jeżeli systemem operacyjnym jest Google Android, większa liczba rdzeni i wyższa częstotliwość taktowania procesora przekłada się na większą moc. Oprogramowanie Google Android ma to do siebie, że nie charakteryzuje się najlepszą optymalizacją i wymaga potężnego zaplecza sprzętowego, aby działać płynnie. Przywara ta towarzyszy wszystkim wersjom Androida do aktualnie najnowszej 4.0 Ice Cream Sandwich, która wydaje się cechować bardzo dobrą optymalizacją (czego dowodem jest chociażby fakt działania na mocno leciwym już smartfonie HTC G1).

Wpływ na wydajność tabletów z systemem Android i procesorem poniżej 1GHz ma duży ekran o wysokiej rozdzielczości, brak pełnej kompatybilności z podzespołami (często spotykana wada tanich urządzeń chińskiego pochodzenia), wersja systemu operacyjnego oraz sposób użytkowania. Wraz z premierą układu Nvidia Tegra 2 i systemu operacyjnego Android 3.0 Honeycomb nadeszła nowa era tabletów z oprogramowaniem Android. Dwurdzeniowy układ o częstotliwości taktowania zegara 1GHz zapewnia komfort korzystania, zadowalającą wydajność i spore możliwości na polu gier. Niestety, w podobnych superlatywach nie można opisać możliwości multimedialnych tabletów z Tegrą 2 – powszechnie znaną i nielubianą wadą tej jednostki jest brak wsparcia dla niektórych profili filmów o rozszerzeniu MKV. Mimo to wielu użytkowników nie dostrzega jej, ponieważ Tegra 2 świetnie radzi sobie z odtwarzaniem najpopularniejszych plików AVI.

Prawdziwa rewolucja jest dopiero przed nami. Już wkrótce na rynku zadebiutują tablety z czterordzeniowymi procesorami Nvidia Tegra 3, których wydajność jest na niespotykanym dotąd poziomie. Bez wątpienia urządzenia weń wyposażone będą działać bardzo płynnie, a miłośnicy gier docenią zaawansowanego efekty graficzne.

Jeżeli ktoś potrzebuje tabletu do przeglądania stron internetowych, nawigacji, poczty i okazjonalnej komunikacji, zakup tabletu z systemem Android i procesorem 700-900MHz jest dobrym pomysłem. Jednakże w takim wypadku nie można marzyć o aktualizacjach oprogramowania, graniu w wymagające gry i korzystaniu z wielu aplikacji jednocześnie. W tej chwili tego typu funkcje zapewniają droższe urządzenia z dwurdzeniowym układem Nvidia Tegra 2 lub TI OMAP 4 (największy konkurent serii Nvidia Tegra, cechuje się dobrą wydajnością i pozbawiony jest problemu braku wsparcia dla niektórych plików multimedialnych) i systemem operacyjnym Google Android Honeycomb. Już wkrótce do listy tej będzie można dopisać tablety z Tegrą 3 i systemem Google Android Ice Cream Sandwich.

Nieco inaczej sprawa wgląda w przypadku tabletów z systemami innymi niż Android. Apple iPad 1 wyposażono w jednordzeniowy procesor Apple A4 1GHz, a iPad 2 w dwurdzeniową jednostkę Apple A5. Oba tablety pracują pod kontrolą systemu Apple iOS, który, dzięki dobrej optymalizacji, działa płynnie nawet na urządzeniach starszej generacji. W podobny sposób można wyrazić się o tabletach pracujących w oparciu o niszowe systemy QNX (BlackBerry Playbook) oraz WebOS (Hewlett-Packard TouchPad). Nie potrzebują one wielu rdzeni, aby pracować płynnie i zapewniać komfort użytkowania. Niestety, urządzenia te są droższe niż tablety z systemem Android i nie oferują tak szerokiego wachlarza modyfikacji.

Pamięć operacyjna

System operacyjny nie mógłby pracować bez pamięci operacyjnej. Jak sama nazwa wskazuje, w pamięci tej przechowywane są dane aktualnie otwartej aplikacji i wykonywanej operacji. Zarówno w przypadku komputerów, jak i tabletów, zasada patrzenia na ilość pamięci RAM (ang. Random-access Memory) jest bardzo prosta – im więcej, tym lepiej. Duża ilość pamięci operacyjnej gwarantuje płynność działania systemu, możliwość otwarcia większej ilości aplikacji w tle, granie w bardziej wymagające graficznie gry i odtwarzanie filmów w wysokiej rozdzielczości. Kupując tablet internetowy należy upewnić się, że ma on przynajmniej 512MB pamięci RAM przy ekranie o przekątnej 7” oraz 1GB przy ekranie 10-calowym. Dzięki temu uzyska się pewność, że nie doświadczymy nieprzyjemnych momentów zawieszenia (lagów) lub restartów.

Podsumowanie

Mocna specyfikacja po części jest chwytem marketingowym, lecz bez wątpienia ma wpływ na działanie urządzenia. Jeżeli w kieszeni przyjemnie ciąży Wam większa sumka, polecam zakup urządzenia o mocnej konfiguracji sprzętowej, która nie będzie przyczyną frustracji. Jeśli natomiast fundusz na zakup tabletu nie jest duży, przyjrzyjcie się systemowi operacyjnemu i jego wersji w urządzeniu, które macie na oku. To te dwa parametry mają największy wpływ na stosunek sprzęt-wydajność.

Komentarze

  • aaa

    Android jest dość dobrze zoptymalizowany. Po prostu Java swoje wymaga, GC jest pracochłonny. To o czym mowa to raczej optymalizacja wyświetlania grafiki, która nie jest akcelerowana sprzętowo nawet w HC, dopiero w ICS ma być – stąd nie zawsze jest tak płynna jak niektórzy wymagają. ;)

  • Paweł

    Chciałem sprostować, że to nieprawda z tą płynnościa iOS na poprzedniej generacji! Mi iPad po aktualizacjach do najnowszych systemów się muli, zacina, aplikacje otwierają się niebywale długo, laguje się, wyrzuca mnie z aplikacji! Pozorna optymalizacja to chwyt marketingowy Apple, nie powtarzajcie go w artykułach!

    • To wyjątkowo dziwne. Sam jestem posiadaczem iPada 1 na iOS 5.0.1 i nie mam takich problemów. Spróbuj funkcji Restore, może coś się zepsuło.

  • A GPU? przecież bez jednostki graficznej ciężko będzie grać w bardziej wymagające tytuły…

  • Nexxt

    Gdzieś czytałem, że robili już testy nowej Tegry 3 i aż tak super rewelacyjnie nie wypada….
    (nawiasem pisząc tak samo zresztą jest z wielordzeniowymi PCtami, ilość rdzeni wcale się nie przekłada na proporcjonalne zwiększenie mocy)

    • Artur

      Może się przekładać o ile aplikacja jest dedykowana do pracy na kilku rdzeniach. Niestety nie zawsze tak jest w przypadku aplikacji PC, a już w przypadku systemów mobilnych to prawdziwa rzadkość.

  • jasiek8l

    Niestety podpinam się pod opinie Pawła… iPad 1 i zachowanie jak opisane powyżej …

  • jasiek8l

    Nawet to co kupione pod iOS 4.3 potrafi się wywalić nie mówiąc już o Safari…

  • Grah

    Gigaherc gigahercem, ale znalazłem ładna pre-recenzje transformera prime :) jedyne co mnie zaskoczyło to brak jakiegokolwiek USB w tablecie…

    http://ritchiesroom.com/2011/11/28/asus-eee-pad-transformer-prime-first-look/

  • Grah
  • Daniel Elton

    Czy to naprawdę nadaje się do wysokiej wydajności.

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona