Z Pamiętnika Recenzenta: Sony Ericsson Xperia arc – tak kiedyś telefony robiły zdjęcia w nocy | Tabletowo.pl

Z Pamiętnika Recenzenta: Sony Ericsson Xperia arc – tak kiedyś telefony robiły zdjęcia w nocy

Dołącz do dyskusji 0

Dzisiejsze Xperie wyglądają jak robione na jedną modłę. Tak jest zresztą od dłuższego czasu. Prywatnie uważam je za jedne z najmniej interesujących smartfonów od tzw. „wiodących” producentów. Ale czy tak było zawsze? Absolutnie nie. Pierwsze Xperie niesamowicie się od siebie różniły. Jasne, miały pewien wspólny mianownik, ale za czasów Sony Ericssona każdy model był dość unikalny. Wystarczy zerknąć na takie przykłady jak X10, Mini Pro czy Ray i wspominaną dziś przeze mnie Xperię arc.

Kiedy to było?

Xperia arc trafiła w moje ręce dokładnie 8 lat temu, czyli pod koniec marca 2011 roku. W tym czasie prywatnie miałem kilkumiesięcznego HTC Desire HD, który wyszedł co prawda wcześniej, ale miał nieco lepsze parametry. Poza procesorem – procesor był ten sam: Qualcomm MSM8255 Snapdragon S2.

Z samym smartfonem najpierw mieliśmy styczność na konferencji prasowej podczas polskiej premiery. Zaproszono na nią samego Sławomira Idziaka oraz Jacka Szymczaka, którzy przeprowadzili z dziennikarzami warsztaty wideo-fotograficzne. Poza tym SE pochwalił się, że na polskim rynku w świecie Androida zagarnia aż 45% i że planuje być Numerem 1 w Polsce, jeżeli chodzi o liczbę sprzedanych urządzeń z tym systemem. Dziś wiemy, że to się nie udało.

Design

Mój HTC Desire HD to była wtedy sroga cegła. Nie dość, że miał wielki ekran (4,3″), to ważył koszmarnie dużo (164 gramy). Nic więc dziwnego, że Xperia arc zrobiła na mnie piorunujące wrażenie pod względem wagi i smukłości. Ten smartfon był ultra lekki, ważył zaledwie 117 gramów. Pisałem wtedy o nim tak:

Pierwsze wrażenie po wyjęciu z pudełka? „To ma włożoną baterię?” Ma i ciągle jest niesamowicie lekkie. Smartfon jest rzeczywiście świetnie wyprofilowany, bardzo wygodnie trzyma się w dłoni.

Niczym nadzwyczajnym była wtedy obudowa wykonana z plastiku, ale jej wyprofilowanie w kształcie delikatnego łuku (stąd nazwa modelu) było już jedyne w swoim rodzaju. Nie bez powodu mówiło się, że to był dość kobiecy telefon, ale z tego co wiem, to wielu przedstawicielom płci męskiej w ogóle to nie przeszkadzało.

Nowy poziom

Sony Ericsson mocno wtedy komunikował, że w końcu ich smartfony zaczynają czerpać z dorobku Sony. I rzeczywiście, do tej pory to były po prostu kolejne urządzenia z Androidem ze specyficzną nakładką i logo jakiegoś tam producenta. Teraz to logo miało sugerować coś więcej. Np. ekran LCD wspomagany silnikiem BRAVIA czy aparat wspierany technologią Sony Exmor R™. BRAVIA odpowiadała za wyższą jakość obrazu i lepsze odwzorowanie barw (i faktycznie ekran arc dawał radę), natomiast dzięki Sony Exmor R™ – cytuję – „nagrywanie filmów i robienie zdjęć przy słabym oświetleniu teraz naprawdę ma sens”. Mocne słowa, które z perspektywy czasu brzmią nieco zabawnie.

Poza tym pamiętam, że Xperia arc była jednym z pierwszych smartfonów, które zaczęły wykorzystywać HD Voice. Usłyszeć po raz pierwszy rozmówcę krystalicznie czysto? Bezcenne. Aczkolwiek trzeba było jeszcze na to trochę poczekać, bo polscy operatorzy dopiero wdrażali tę technologię.

Aparat

Udało mi się dotrzeć do kilku moich zdjęć zrobionych Xperią arc, ale tylko w trudnych warunkach oświetleniowych. Jak na tamte czasy to był bardzo wysoki poziom. Robienie zdjęć tym urządzeniem sprawiało mi sporo frajdy.

Teraz, gdy furorę ze swoimi trybami nocnymi robią smartfony, takie jak Huawei P30 czy Google Pixele, te fotki mogą nie robić żadnego wrażenia. Jednak 8 lat temu to było naprawdę coś.

Xperia arc kosztowała u nas ok. 1800-2100 złotych. I pomyśleć, że kiedyś to było bardzo drogo, jak na smartfon. Będę dobrze wspominać ten model z racji nowo wyznaczonego kierunku dla producenta, ale nie miał on szans z nadchodzącymi pierwszymi dwurdzeniowymi smartfonami, takimi jak Samsung Galaxy S II, LG Optmiux 2X czy Motorola Atrix. Poza tym arc nie potrafiła nagrywać w Full HD, obsługiwała jedynie starą wersję Bluetooth (2.1 zamiast 3.0), brakowało jej funkcji Smart Dial, przedniej kamerki (których i tak wtedy nie dało się używać do selfie), a 320 MB pamięci wewnętrznej na starcie było ponurym żartem.

Jeszcze tego samego roku Sony Ericsson wypuścił Xperię arc S, która była tym samym telefonem, ale z szybszą o 400 MHz wersją poprzedniego procesora.

15 najładniejszych smartfonów z Androidem – ranking wszechczasów

Z Pamiętnika Recenzenta to cykl na Tabletowo, w którym wspominam wyłącznie testowane przeze mnie na przestrzeni lat urządzenia, głównie smartfony z Androidem. Nie trzymam się żadnej chronologii, skupiam się na wspomnieniach, ale też i wrażeniach z perspektywy czasu.

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Mediaexpert - mega okazje!
Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona