YouTube z "popsutym" paskiem postępu. To nie błąd, to funkcja
(fot. pixabay.com)

YouTube z „popsutym” paskiem postępu. To nie błąd, to funkcja

Niestety, nie można już po prostu tapnąć na pasek postępu, aby przeskoczyć do wybranego fragmentu filmu. YouTube wprowadził zmienione podejście do sterowania w aplikacji na Androidzie.

Na początku trzeba „chwycić”

Jak zauważył serwis Android Police, a także wielu właścicieli smartfonów z Androidem, aplikacja YouTube nie pozwala już korzystać z poprzedniej metody przechodzenia do konkretnego fragmentu filmu. Nie można już bowiem dotknąć paska postępu w miejscu, od którego chcemy rozpocząć odtwarzanie filmu.

Teraz musimy „złapać” za element wskazujący obecny postęp (czerwona kropka) i przesunąć go w lewo lub prawo, zależnie do którego fragmentu chcemy przejść. Można także dotknąć paska postępu w dowolnym miejscu, przytrzymać przez chwilę palec i rozpocząć przesuwanie. Owszem, nie jest to znacząca zmiana, ale początkowo może być dość irytująca.

YouTube – pasek postępu.
(fot. Android Police)

Dużo osób jest bowiem przyzwyczajona do poprzedniego sposobu sterowania paskiem postępu. Szczególnie, że korzystało z niego od kilku lat, a dodatkowo tapnięcie jest po prostu bardziej intuicyjne. Natomiast teraz, wskazanie palcem wybranego fragmentu na pasku postępu, nie zakończy się żadną akcją.

Zauważyłem to nawet po znajomych, którzy chcą mi pokazać fragment filmu na YouTube na moim iPhonie. Znajomi, użytkownicy Androida, prawie zawsze próbują tapnąć na pasek adresu. Oczywiście nie przynosi to żadnego efektu – na iOS chyba od zawsze trzeba było korzystać z metody „chwyć i przesuń”.

To nie błąd, to funkcja

Co ciekawe, zmieniony sposób sterowania pojawił się już wcześniej w aplikacji na Androidzie. W 2018 roku także zablokowano opcję przejścia do fragmentu filmu za pomocą prostego tapnięcia. Wówczas jednak YouTube ogłosił, że wynikało to z błędu, który dość sprawnie został naprawiony.

Tym razem jest jednak inaczej – nie mamy do czynienia z błędem, ale celowym działaniem. Według osób rozwijających mobilną aplikację, wcześniejsze podejście, polegające na zwykłym dotknięciu paska postępu, powodowało wiele frustracji z powodu przypadkowych tapnięć.

Nie jestem pewny, czy użytkownicy będą zadowoleni z wprowadzonych zmian. Spotkałem się już z kilkoma negatywnymi opiniami, ale to może po prostu kwestia przyzwyczajenia. W końcu, jakby nie artykuł na Android Police, najpewniej nie zauważyłbym tej zmiany – tak, przyzwyczaiłem się do tego korzystając z YouTube na iPhonie.