Sony znów aktualizuje ex-flagowce jako jedna z pierwszych firm na rynku

Jest taka jedna firma, która nie ma zbyt dobrej passy, jeśli mowa o łącznej liczbie sprzedanych urządzeń w 2018 roku. Firma się stara, rozwija wybrane przez siebie funkcje, pośród których perłą w koronie zdaje się być błyskawiczna polityka aktualizacji. Tą firmą jest oczywiście Sony, a najnowsze łatki bezpieczeństwa dla Xperii XZ Premium i Xperii XZ1 potwierdzają, że Japończycy po raz kolejny zawiesili poprzeczkę bardzo wysoko.

Jeśli spojrzycie w kalendarz wydawniczy, dostrzeżecie od razu, że dwie Xperie, jakich dotyczy ten wpis, to nie są rynkowe nowości ani nawet ex-flagowce. XZ Premium debiutowała dwa lata temu, w pierwszym kwartale 2017 roku, a XZ-jedynka trafiła do sprzedaży w trzecim kwartale tamtego roku. Są to zarazem jedne z ostatnich smartfonów Sony, które zostały wykonane zgodnie z filozofią OmniBallance, oddając użytkownikowi charakterystyczne, kanciaste ramki i „pasy startowe” nad i pod wyświetlaczem.

Reklama

Przechodząc jednak do samej aktualizacji. Przynosi ona styczniowe łatki zabezpieczeń oraz garść korekt optymalizacyjnych. Nie ma raczej co liczyć na porywające nowości czy wielkie uaktualnienia aplikacji. To nie w stylu Sony i Japończycy raczej nie korzystają z takich działań zbyt często.

Aktualizacja została oznaczona numerem 47.2.A.6.30 i waży niewiele ponad 120 MB. Podejrzewam, że posiadacze XZ Premium i XZ1 w większości skorzystają z aktualizacji przez OTA. Jeśli jednak Wasz telefon nie znajduje aktualizacji, zawsze zostaje Wam aplikacja Companion od Sony.

Niemal ta sama aktualizacja, tyle że oznaczona jako 52.0.A.3.163 jest już od pewnego czasu dostępna dla nowszej Xperii XZ2 oraz najnowszej XZ-Trójki.

Sony Xperia XZ1, Sony Xperia XZ Premium, fot: Tabletowo.pl

Sony po raz kolejny pokazało, że aktualizacje ma opanowane niemal do perfekcji. Oczywiście, jest wiele innych firm, które także szczycą się świetną polityką aktualizacji, jednak wydaje mi się, że na palcach jednej ręki można wymienić marki, które w tak ekspresowym tempie aktualizują nieco starsze urządzenia ze swojego portfolio. A tu proszę, miła niespodzianka.

Pozostaje mieć nadzieję, że Japończycy nie będą zwalniać tempa i zapewnią swoim smartfonom długą żywotność pod kątem aktualizacji. Brawo, Sony!

źródło: XperiaBlog