Wyszukiwarka Google nauczy się mówić "nie wiem"

Wyszukiwarka Google nauczy się mówić „nie wiem”

Czy tego chcemy, czy nie, wyszukiwarka Google stała się jednym z najważniejszych narzędzi, z jakich korzystamy na co dzień przeglądając internet. Właśnie doczekała się nowej, zaskakującej funkcji – nauczyła się przyznawać, że czegoś nie wie.

Korzystanie z wyszukiwarki Google, w przypadku prostych zapytań, jest lekkie, łatwe i przyjemne. Wystarczy wpisać (albo podyktować) wyszukiwaną frazę i poczekać bardzo krótką chwilę na otrzymanie gotowych wyników. Następnie, z reguły na samej górze, wyświetli się to, co interesuje nas najbardziej. Nieco gorzej sytuacja wygląda w przypadku bardziej złożonych i mniej popularnych zapytań. Zamiast wyników zawężonych ściśle do wyszukiwanego tekstu, dostajemy wiele linków, które wydają się być dość luźno, a często wcale niepowiązane z tematem, na który informacji właśnie poszukujemy.

Pierwsi użytkownicy amerykańskiej wersji Google, w takiej sytuacji, otrzymują wyniki opatrzone stosownym komentarzem. Nad wynikami wyszukiwania umieszczone zostało jedno, wiele mówiące zdanie: It looks like there aren’t any great matches for your search, co można przetłumaczyć jako wygląda na to, że na twoje zapytanie nie ma żadnych dobrze dopasowanych odpowiedzi

Wyszukiwarka Google nauczy się mówić "nie wiem"
fot. Android Community

Widząc taki komunikat użytkownik od razu wie, że powinien albo bardziej doprecyzować swoje zapytanie, albo zdać sobie sprawę z tego, że dostęp do informacji, których poszukuje, może być utrudniony.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Na tę chwilę funkcja dostępna jest wyłącznie dla użytkowników ze Stanów Zjednoczonych, jednak znając politykę firmy Google, już niedługo powinna pojawić się w kolejnych regionach świata.

Szczerość jest cenna

Fakt, że Google otwarcie informuje, że nie znalazło niczego, co może być odpowiedzią na zapytanie użytkownika, a w zamian za to wyświetla wyłącznie linki sugerowane do przejrzenia, należy w mojej opinii uznać za pożyteczny. Zdecydowanie lepiej, że użytkownik wie na czym stoi w momencie otrzymania wyników – już wtedy może podjąć decyzję o innym sformułowaniu zapytania, bez tracenia czasu na przeglądanie wyświetlonych propozycji. Ta niewielka zmiana, wbrew pozorom, stanowi dość spory ukłon w kierunku użytkowników, dlatego można się cieszyć z tego, że się pojawiła. Pytanie tylko, dlaczego tak późno?

Źródło: Android Community