Kto spaprał robotę? Wyświetlacz w Google Pixel 2 XL ma problemy

Pixel 2 XL wygląda świetnie na grafikach i całkiem nieźle na filmach promocyjnych, ale na żywo pewien dyskomfort estetyczny może pojawić się, gdy na wyświetlaczu zagoszczą przebarwienia od przycisków ekranowych, A tak się właśnie dzieje, gdy flagowiec Google’a jest intensywnie używany.

Reklama

LG użyło w Pixelu 2 XL plastikowy panel POLED. Co prawda OLED-y są podatne na tzw. „ghosting”, czyli pojawianie się duszków czy przejaśnień w tych częściach wyświetlacza, gdzie na ekranie długi czas nie zmienia się wyświetlany element, ale w gestii producenta leży zadbanie o to, by ten efekt zminimalizować.

https://twitter.com/hallstephenj/status/922183909202386944

Reklama

Najbardziej jaskrawym przykładem takiego efektu jest przypadek Alexa Dobie z redakcji Android Central. Używał on Pixela 2 XL na okrągło przez 7 dni, i teraz w miejscu paska nawigacyjnego ma partię ekranu, która ucierpiała przez takie traktowanie. Tuż nad jego dolną krawędzią widać ewidentne rozjaśnienie. Podczas testów w innych redakcjach da się odtworzyć ten efekt uboczny, choć nie jest on aż tak widoczny, jak u Alexa.

To nie jedyne wątpliwości, jakie pojawiają się w kontekście ekranu większego Pixela. Kąty widzenia, które we flagowcu z 2017 roku powinny być idealne, mocno odstają od silnej konkurencji. Przechylając włączony smartfon w różne strony, można dostrzec, jak jego wyświetlacz „zaniebieszcza” wyświetlane obrazy.

To dwa najpoważniejsze zarzuty w kierunku wyświetlacza 6-calowego Pixela. W odpowiedzi na pojawiające się pytania, Google wystosowało dwa zdania komentarza, z których wynika, że wszystkie ekrany opuszczające fabryki są na bieżąco testowane, i że raporty dotyczące nieprawidłowości w ich działaniu są na bieżąco sprawdzane.

Ostatnie, czego potrzebuje Google, to negatywnej opinii na temat jego najważniejszego produktu tego roku. Jeśli problemy z POLED-ami powstają na poziomie taśm produkcyjnych, a na to wygląda, to gigant technologiczny może sporo stracić na udowadnianiu ludziom, że „wszystko jest ok”. A konkurencja, choć też ma swoje za uszami, może to szybko wykorzystać.

https://www.tabletowo.pl/2017/09/09/wpadki-tegorocznych-flagowych-smartfonow/

 

źródło: 9to5google

      1. Czarny podobno też nie dobrze bo reszta ekranu się wypala a czarny który się świeci też się o jakimś czasie wyróżnia

      2. „Fajny” ekran. Słuchawka ledwo po premierze i biały już tak dał się we znaki? Czyli co, niedługo będzie trzeba zmienić domyślny, biały kolor wyświetlania stron internetowych? Kabaret.

        1. Nie porównuj paska nawigacji czyli czegoś co na ekranie jest non stop z białym tłem strony internetowej bo już samo przewijanie strony powoduje że praktycznie każdy piksel co chwilę wyświetla coś innego.

      1. Wczas, tylko nie samo Lg ma problemy wszystkie amoledy(od Samsunga też) są wadliwe, o dobrą sztukę ciężko a nawet jak trafisz to mozesz mieć pecha i się wypali.

      1. Pewnie tak. Jedynymi dostawcami tych technologii są Samsung i LG ;]. Reszta od nich kupuje. Sam posiadam koreańskiego V30 od LG i ekran jest spoko ale idealny nie jest :). Wspomnianie niebieszczenie występuje w każdym wyświetlaczu tego typu od LG i też to posiadam pod kątem. Do tego ludzie marudzą na nierówne świecenie sie poszczególnych pixeli co widać na szarych czy innych tapetach jednolitego koloru.

  1. To samo miałem w LG V10 po długim używaniu nawigacji – przez ileś godzin na wyświetlaczu miałem „cień” przycisków Map Google. Także ekhem, LG…..

      1. Jeśli to ghosting/image retention to także zniknie. Burn-in w tydzień to byłby rekord świata.

        W telewizorach LG stosuje dość nietypową metodę – ekran czyści się w trybie uśpienia (i jest to skuteczne). Może w telefonach chcieli/musieli inaczej i zepsuli? Ich starsze telewizory też miały sporo wad, od mniej więcej modeli z 2016 dopiero można w ciemno kupować ich OLEDy.

  2. Tak szczerze, to wolę dobry LCD IPS/PLS od AMOLEDa. Mam Samsunga z AMOLEDem i już pod niedużym kątem biel zaczyna konkretnie zalatywać na niebiesko. Zresztą nie tylko BIEL, choć na bieli najbardziej widać. Ogólnie jestem totalnie zawiedziony. Ekran miał być największą zaletą tego smartfona, a okazał się porażką.

  3. Kto spaprał? LG, oczywiście. Oni nie potrafią zrobić porządnego ekranu. Zresztą ich telefony też zawsze mają jakąś „niespodziankę”. Nie zamierzam nic od nich kupować przez długi czas.
    A gdyby ktoś miał wątpliwości, to ekrany Samsunga są jednak wytrzymalsze, i mimo że z wadami, to łatwiej jest znaleźć normalny egzemplarz.

  4. Mam POLED w telefonie od LG i poza lekką ziarnistością niewidoczną w codziennym użytkowaniu to niemal idealny ekran, szkoda, że coraz gorzej z nimi bo naprawdę chciałem by mój kolejny smartfon był od LG ale to było rok temu. Teraz stracili potencjalnego klienta i kropka. I to nie przez same ekrany, ale też przez cały cyrk z brakiem aktualizacji czy wydawaniem coraz gorszych modeli.

  5. Szkoda, że nie zastosowali dobrej klasy wyświetlacza IPS – pewnie dlatego, że nie nadawałby się do VR. Wstyd trochę, że mamy takie „szopki”, bo telefon cenowo z najwyższej półki, a wyświetlacz to przecież jego najważniejszy element.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama