mężczyzna man kobieta woman rachunek rachunki bills szok surprised zaskoczenie
fot. Mikhail Nilov / Pexels

Wysoka kara dla jednego z operatorów. UOKiK nie miał litości

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał jednego operatorów za to, że pobierał (jego zdaniem zbyt) wysokie opłaty za wcześniejsze rozwiązanie umowy, a także włączał płatną usługę dodatkową bez wyraźnej zgody klientów lub pomimo wyraźnego sprzeciwu.

UOKiK nałożył wysoką karę na jednego z operatorów

Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów firma Inea pobierała od klientów – w jego opinii – zbyt wysokie opłaty za wcześniejsze rozwiązanie umowy, zawartej na czas określony. Wynikało to z przyznawania wysokich rabatów na usługi.

Operatorzy bowiem przyznają rabaty na cały okres trwania umowy i w przypadku wypowiedzenia jej przed terminem zakończenia, klient musi zwrócić łączną wartość rabatów, które uzyskałby, gdyby nie zrezygnował z usług wcześniej.

UOKiK informuje, że suma przysługujących rabatów przekraczała wartość abonamentu, jaki klient musiałby płacić do końca trwania umowy, w związku z czym przedsiębiorca wywierał presję ekonomiczną. Jako przykład podano sytuację jednego klienta, w przypadku którego łączna suma abonamentów wynosiła około 2340 złotych, a kwota przyznanych rabatów za taki sam okres 8006,95 złotych.

Bardziej opłacało się zatem nie wypowiadać umowy przed dniem jej zakończenia. Materiał zgromadzony przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma dowodzić, że promocje miały charakter permanentny, a opłata wynikająca z cennika standardowego służyła głównie do wyliczania wysokich roszczeń w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy zawartej z konsumentem.

Według prawa komunikacji elektronicznej, które weszło w życie w listopadzie 2024 roku, odszkodowanie nie może przekraczać sumy abonamentów pozostałych do końca umowy.

Inea uruchamiała też usługę dodatkową bez „wyraźnej zgody konsumenta”

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje również, że operator uruchamiał klientom usługę antywirusową Inea Safe, jednak robił to bez wyraźnej zgody konsumenta, a w niektórych przypadkach pomimo sprzeciwu klienta. Opłata za pierwszy miesiąc wynosiła 1 grosz, a od drugiego 9,90 złotych miesięcznie, o czym część osób miała dowiadywać się dopiero po otrzymaniu faktury.

Niedopuszczalna jest praktyka, w której handlowcy i konsultanci telekomunikacyjni bez wyraźnej zgody konsumenta dopisują do umów dodatkowe, płatne usługi. Nie wystarczy tłumaczenie, że jest to obligatoryjny element oferty lub początkowo darmowy bonus na próbę. Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK

Inea musi zapłacić wysoką karę i zwrócić pieniądze klientom

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na firmę Inea karę w wysokości 1882000 złotych za pobieranie wygórowanych opłat wyrównawczych oraz nakazał zwrócenie klientom nienależnie pobranych opłat, a także nakazał operatorowi ponowne, pozytywne rozpatrzenie reklamacji związanych z aktywacją usługi Inea Safe i zwrot pobranych opłat.

Firma musi poinformować o niniejszej decyzji na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych oraz skontaktować się z klientami, którzy są uprawnieni do otrzymania zwrotu. Z kolei osoby, które nie znajdują się już w gronie klientów, muszą samodzielnie zgłosić się po przysługujący zwrot pieniędzy (aczkolwiek dopiero po opublikowaniu komunikatu na stronie inea.pl – nie wcześniej).

Operator ma prawo odwołać się od decyzji Prezesa UOKiK do sądu, ponieważ nie jest ona jeszcze prawomocna. W związku z tym klienci nie powinni oczekiwać, że otrzymają zwrot pieniędzy już dziś.