Chyba wreszcie poznaliśmy specyfikację aparatu w OnePlus 7 Pro

Chyba wreszcie poznaliśmy specyfikację aparatu w OnePlus 7 Pro

Powoli zbliżamy się do premiery kolejnego „pogromcy flagowców” od OnePlusa. Pojawiają się już pierwsze wiarygodne przecieki, a jednym z nich jest prawdopodobna specyfikacja aparatu głównego.

Warto rozpocząć od tego, że wiele wskazuje na to, iż w 2019 roku producent jednocześnie przedstawi dwa urządzenia: „zwykłego” OnePlusa 7 oraz wersję Pro. O ile sięgam pamięcią, to pierwsza taka zagrywka firmy. Szczerze mówiąc nie jestem zdziwiony takim obrotem spraw, bowiem w zasadzie wszyscy wielcy gracze w świecie Androida poszli dokładnie w ten sam schemat. Najpierw Samsung, który obok Galaxy S10 – po raz kolejny – pokazał też S10+, a następnie Huawei, gdzie obok p-trzydziestki dumnie prezentuje się P30 Pro.

Pierwszy zwiastun OnePlusa 7 obiecuje szybką i płynną pracę smartfona

Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszego wpisu. Informacja o rzekomej specyfikacji technicznej aparatu pochodzi z wiarygodnego źródła, za jakie większość mediów branżowych uznaje leakstera Maxa J., który sobie znanymi środkami dotarł do całkiem precyzyjnych danych, którymi następnie podzielił się ze swoimi obserwującymi za pośrednictwem Twittera:

https://twitter.com/Samsung_News_/status/1119579966914560000

Jak widać, producent zamierza zatrzymać się na potrójnym aparacie głównym. Prym będzie wieść 48-Mpix oczko, któremu towarzyszyć będzie 8-Mpix teleobiektyw ze światłem f/2.4 z trzykrotnym zoomem. Całość zamyka nam 16-Mpix optyka szerokokątna, która najpewniej zaoferuje 117-stopniowy kąt w duecie ze światłem f/2.2. Wiele wskazuje na to, że aparat będzie jedną z kluczowych różnic względem „zwykłego” OnePlusa 7. Pojawiają się głosy, wedle których wersja bez dopisku „Pro” w nazwie dostanie tylko podwójny aparat główny.

Jak uważacie, wydanie dwóch wersji flagowca to dobra decyzja producenta? A może chcielibyście, aby firma trzymała się wcześniej ustalonej polityki i zawalczyła o nasze serca i portfele tylko jednym urządzeniem? Dajcie znać w komentarzach. 

źródło: Max J. na Twitterze