TP-Link Neffos X9 / fot. Kacper Żarski (Tabletowo.pl)

Recenzja TP-Link Neffos X9. Za niecałe 800 złotych jest okej, ale znajdziemy kilka lepszych smartfonów

SYSTEM

W smartfonie zainstalowano system operacyjny Android w wersji 8.1 Oreo. Jest on wzbogacony autorską nakładką producenta – NFUI 8.0. Zmienia ona całkowicie wygląd systemu, a dodatkowo dodaje kilka ciekawych funkcji.

TP-Link Neffos X9 / fot. Kacper Żarski (Tabletowo.pl)

Jedną z najciekawszych jest możliwość zmiany klawiszy funkcyjnych na gesty, ułatwiające obsługę smartfona. Wygląda to bardzo podobne, jak w przypadku urządzeń Xiaomi, na przykład w Redmi 5 Plus, którego recenzję znajdziecie tutaj.

Reklama

Przejdźmy jednak do konkretów. Mamy do dyspozycji trzy gesty zastępujące klawisze funkcyjne. Przeciągając palcem od dołu do góry przejdziemy do ekranu głównego. Kiedy jednak przytrzymamy palec nieco dłużej na ekranie, to uruchomimy listę ostatnich aplikacji. Klawisz „wstecz” zastąpimy przeciągając palcem od prawej lub lewej krawędzi w kierunku środka wyświetlacza.

Do dyspozycji mamy też kilka innych gestów. Najwięcej z nich możemy użyć przy wygaszonym ekranie. Umieszczono tu bowiem możliwość podświetlenia wyświetlacza po dwukrotnym dotknięciu go, a także dwa gesty do obsługi muzyki – przesunięcie dwoma palcami w dół zatrzymuje odtwarzany utwór, a narysowanie strzałki w prawo lub lewo powoduje przełączenie piosenki. Są też cztery litery, po których narysowaniu od razu zostaniemy przeniesieni do wcześniej wybranych aplikacji. Te litery to „M”, „O”, „V” oraz „W”.

W urządzeniu mamy też przycisk wiszący, ułatwiający obsługę jedną ręką oraz możliwość wykonywania zrzutów ekranu po przesunięciu trzema palcami w dół po panelu. Na moment zatrzymam się jeszcze przy screenshotach. Producent dodał jedną bardzo prostą, a jednocześnie ciekawą opcję, a mianowicie możliwość przewijania wykonywanego zrzutu w dół. Po przechwyceniu obrazu pojawi się miniaturka ekranu wraz z małą strzałeczką. Po jej kliknięciu zrzut „wydłuży się”.

Neffos X9 został też wyposażony w opcję klonowania aplikacji. Oznacza to, że możemy zduplikować niektóre programy (takie jak Faceboook, Messenger, Twitter, Instagram oraz Skype) i dzięki temu zalogować się na dwa osobne konta. Nie zabrakło także filtra światła niebieskiego z harmonogramem i ustawianiem poziomu intensywności.

Dla osób lubiących co nieco dostosować w wyglądzie systemu jest aplikacja motywów. Dzięki niej da się dostosować wygląd do własnych upodobań. Mamy też preinstalowane programy OfficeSuite, CleanMaster oraz Tether do łączenia się za pośrednictwem sieci WiFi z innymi urządzeniami.

A jak już wspomniałem o WiFi, to warto powiedzieć, że do dyspozycji mamy również aplikację Smart WLAN, za pomocą której możemy sterować ustawieniami swoich sieci internetowych. Da się chociażby wygenerować lub zeskanować kod QR, który zastąpi tradycyjne hasło do routera. Najciekawszą opcją jest jednak „rozszerzanie sieci”. Dzięki niej możemy użyć smartfona jako wzmacniacza sygnału WiFi z naszego routera.

Same moduły łączności działają bez jakichkolwiek problemów. Internet działa szybko i bez utraty zasięgu zarówno po WiFi, jak i przy użyciu transmisji danych. GPS ustala szybko i precyzyjnie naszą lokalizację, a Bluetooth bezproblemowo łączy się z innymi urządzeniami.

Nie mam też większych zastrzeżeń do rozmów telefonicznych. Nie pojawiają się żadne zakłócenia czy utraty zasięgu, a osoba po drugiej stronie nigdy nie narzekała na jakość rozmowy. Osobiście uważam jednak, że głośnik mógłby być minimalnie głośniejszy, ponieważ w bardziej zatłoczonym miejscu nie zawsze wszystko słychać perfekcyjnie. Jedyne, czego zabrakło, to modułu NFC, przez co Neffosem X9 nie zapłacimy zbliżeniowo w sklepie.

Jeśli natomiast chodzi o płynność systemu, to jest okej – całkiem komfortowo da się korzystać z tego urządzenia. Aplikacje ładują się wystarczająco szybko i są utrzymywane w tle przez stosunkowo długi czas. Czasem jednak pojawiają się jakieś przycinki czy delikatne klatkowania animacji, ale biorąc pod uwagę cenę smartfona, można to wybaczyć. Korzystanie z Neffosa X9 jest całkiem przyjemne, chociaż chwile słabości się, niestety, zdarzają.

Zauważyłem jednak mały problem w galerii zdjęć. Podczas przełączania zdjęć lub przybliżania konkretnej fotografii pojawiają się dość mocne przycinki i całość musi się jakby przez kilka sekund załadować. Przeglądanie zdjęć nie jest więc na ogół zbyt płynne. W innych aplikacji podobnych problemów nie spotkałem.

W smartfonie umieszczono 32 GB pamięci wbudowanej, z czego fizycznie dla użytkownika zostaje około 24 GB. Możemy rozszerzyć tę pamięć za pomocą kart microSD (obsługiwane jest maksymalnie 128 GB), ale w takim przypadku musimy zrezygnować z jednej karty nanoSIM.

Jeszcze chwila dla teorii – smartfon osiąga następujące wyniki w testach syntetycznych:

SKANER LINII PAPILARNYCH

Skaner linii papilarnych został umieszczony na tyle obudowy. Jest on bardzo dobrze wyczuwalny, a jego lokalizacja na tyle trafiona, że palec sam trafia na niego podczas normalnego korzystania.

Czytnik działa bardzo dobrze i trzeba go pochwalić za precyzyjność. Wystarczy lekkie dotknięcie i niemal od razu poczujemy wibrację, informującą o rozpoznaniu odcisku. Podczas moich testów chyba tylko dwa razy zdarzyło się, żebym musiał ponownie przyłożyć opuszek ze względu na brak rozpoznania.

TP-Link Neffos X9 / fot. Kacper Żarski (Tabletowo.pl)

Jedyne co, to mógłby zostać skrócony czas między przyłożeniem palca do skanera, a podświetleniem ekranu. Bo o ile samo rozpoznanie trwa ułamek sekundy, to żeby w pełni korzystać z urządzenia musimy poczekać już około dwie sekundy.

Skaner jest cały czas aktywny, więc nie trzeba podświetlać ekranu przed skorzystaniem z niego. Oprócz możliwości odblokowania urządzenia, skaner umożliwia dostanie się do zablokowanych aplikacji. Ponadto możemy wysunąć panel powiadomień po przesunięciu palcem od góry do dołu. Innych gestów czy funkcji już tu nie dodano.

Spis treści:

  1. Wzornictwo, jakość wykonania. Głośnik. Wyświetlacz
  2. Działanie. Oprogramowanie. Skaner linii papilarnych
  3. Bateria. Aparat. Podsumowanie