Oppo Reno Z

Recenzja Oppo Reno Z – Zaskoczenie czy Zawód?

Miałam okazję uczestniczyć w premierze Oppo Reno, ale już samą przyjemność jego testowania tego modelu oddałam Kacprowi (Reno 10x Zoom już nie! :D). Za to w moje ręce jakiś czas temu trafił inny model, będący niejako dopełnieniem serii Reno – Oppo Reno Z, za którego w Polsce przyjdzie nam zapłacić 1499 złotych. Mijają właśnie dwa tygodnie, odkąd go używam. Co o nim sądzę?

Reklama

Parametry techniczne Oppo Reno Z:

  • ekran AMOLED 6,4” 2340 x 1080 pikseli, 19,5:9, 402 ppi, HDR10,
  • ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P90 z PowerVR GM9446,
  • Android 9.0 Pie z Color OS 6.0,
  • aparat 48 Mpix f/1.7 (Sony IMX586) + 5 Mpix f/2.4,
  • kamerka 32 Mpix f/2.0, 80º,
  • 4 GB RAM,
  • GPS / GLONASS / Beidou / Galileo,
  • NFC,
  • WiFi 2,4 & 5 GHz,
  • Bluetooth 5.0,
  • dual SIM (2x nanoSIM),
  • 128 GB pamięci wewnętrznej,
  • akumulator o pojemności 4035 mAh,
  • USB typu C,
  • 3.5 mm jack audio,
  • czytnik linii papilarnych w ekranie,
  • wymiary: 157,3 x 74,9 x 9,1 mm,
  • waga: 186 g.

Cena Oppo Reno Z w momencie publikacji recenzji: 1499 złotych.

Reklama

Oppo Reno Z

Wzornictwo, jakość wykonania

Oppo Reno Z jest jednym z tych smartfonów, które aż żal chować w etui, zwłaszcza w granatowo-fioletowej wersji kolorystycznej, oficjalnie zwanej Aurora Purple (jest jeszcze Jet Black, czyli, po prostu, czarna). Niezmiennie podoba mi się pomysł połączenia błyszczącej obudowy, mieniącej się w świetle drobinkami brokatu, z równie błyszczącym, ale już jednak gładkim, bardziej tradycyjnym paskiem, idącym przez jej środek. Przekonuje mnie to rozwiązanie i uważam, że dzięki niemu Reno Z może mocno przyciągać wzrok osób postronnych.

Oppo Reno Z

W przeciwieństwie do pozostałych modeli z rodziny Reno (tj. Reno i Reno 10x Zoom), w Reno Z nie znajdziemy płetwy rekina ani innego niekonwencjonalnego ulokowania przedniego aparatu. Ten, jak łatwo zauważyć, znajduje się w tak zwanej “kropli wody”, nad którą dodatkowo znajdziemy głośnik do rozmów telefonicznych, który jest też głośnikiem multimedialnym – pomocniczym dla głośnika z dolnej krawędzi obudowy (a zatem już zdradziłam, że mamy tu głośniki stereo).

Oppo Reno Z

Na obudowie znajduje się tak zwana “O-Dot”, czyli niewielka wypustka, chroniąca obiektywy aparatów przed zarysowaniem się. Te ani trochę nie wystają, co oznacza, że są na równi z obudową, a wspomniany zabieg ma sprawić, że aparaty nie będą narażone na stykanie się z powierzchniami (a jeśli już coś takiego będzie miało miejsce, Gorilla Glass 5 ma zapobiec wszelkim zarysowaniom).

Oppo Reno Z

Innowacyjna jest tu nie tylko ta “O-Dot”, ale też fakt, że czytnik linii papilarnych umieszczony jest w ekranie. Oppo twierdzi, że skaner w połączeniu z wydajnym algorytmem AI szybko i dokładnie odblokowują telefon, ale więcej o tym przeczytacie w odpowiedniej części niniejszej recenzji.

Co ważne, telefon otrzymujemy z fabrycznie naklejoną folią ochronną na ekran oraz gumowym, dymionym etui (w które aż żal wkładać tak ładny telefon, ale to przecież, jak wiecie, problem większości nowych smartfonów). Do tego warto pamiętać, że urządzenie to nie może się pochwalić spełnianiem żadnej normy odporności.

Jeszcze szybki rzut oka na krawędzie. Na lewej mamy szufladkę na dwie karty nanoSIM i przyciski do regulacji głośności, na prawej – włącznik. Górna krawędź skrywa w sobie wyłącznie mikrofon, z kolei dolna, dość nietypowo ścięta (podobał mi się ten zabieg w Oppo R17 Pro) – drugi mikrofon, USB typu C, jeden z głośników, 3.5 mm jack audio. Z tyłu telefonu mamy podwójny aparat główny i O-Dot, a z przodu: drugi głośnik, przedni aparat, 6,4-calowy ekran i czytnik linii papilarnych w ekranie.

Oppo Reno Z

Wyświetlacz

Właściwie temat ekranu w Oppo Reno Z mogłabym zamknąć słowami: trudno się do czegokolwiek przyczepić. Pod względem parametrów mamy tu do czynienia z dokładnie taką samą matrycą, co w sporo droższym Oppo Reno (też AMOLED, przekątna 6,4” i rozdzielczość 2340 x 1080 pikseli) – czy technicznie też jest to ten sam ekran, trudno mi stwierdzić, a niestety nie miałam okazji ich porównać obok siebie.

Faktem jest jednak, że jakość wyświetlanego obrazu na ekranie Reno Z jest bardzo dobra. Zastosowana rozdzielczość przy tak dużej przekątnej przekłada się na zagęszczenie pikseli na cal na poziomie 402 ppi, co z kolei jest wystarczającą wartością, by komfortowo korzystać z telefonu. Jasność maksymalna jest w porządku, minimalnej nieco brakuje do faktycznie minimalnej, bo w nocy potrafi nieco razić po oczach. Kąty widzenia są doskonałe, kontrast i odwzorowanie kolorów bez zastrzeżeń, ślizg palca bezproblemowy.

W ustawieniach ekranu znajdziemy regulację temperatury barwowej (zimniejsza / cieplejsza), tryb nocny (czyli nic innego, jak filtr światła niebieskiego) oraz ochronę oczu poprzez redukcję migotania przy niskiej jasności. Jest też funkcja Zegar na ekranie, odpowiedzialna za wyświetlanie godziny, daty i poziomu naładowania baterii na wyłączonym ekranie (czyli Always on display) – niestety, nie wyświetla żadnych powiadomień.

Oppo Reno Z

Warto też zwrócić uwagę na opcję Wyświetlanie na pełnym ekranie, dzięki której możemy zdecydować czy treści np. na Netfliksie mają wyświetlać się łącznie z obszarem “kropli wody” czy tylko do jej wysokości.

Oppo Reno Z

Działanie, oprogramowanie

Reno Z wszedł do sprzedaży w Polsce 11 lipca. Jeszcze rano tego dnia miał poprawki bezpieczeństwa z czerwca, natomiast po południu dostał aktualizację z łatkami datowanymi na 5 lipca i pięknie zbiegło się to z rynkowym debiutem – drogie Oppo, dobra robota. I oby tak dalej, bo odnoszę wrażenie, że właśnie braku wsparcia potencjalni klienci obawiają się najbardziej. Zwłaszcza w przypadku firmy, która dopiero co weszła do Polski i choć w Chinach jest jedną z największych, tak u nas musi zawalczyć o zaufanie klientów, którzy jeszcze jej nie znają.

Wracając już jednak do samego urządzenia. Połączenie ośmiordzeniowego procesora MediaTek Helio P90 z PowerVR GM9446, 4 GB RAM i systemem Android 9.0 Pie z Color OS 6.0 jest niezłe, ale nie idealne. Oppo Reno Z działa dość szybko, choć wszelkie animacje nie są najpłynniejsze. Zauważyłam też, że trzymanie aplikacji w pamięci podręcznej nie jest jego najlepszą stroną, przez co często je przeładowuje.

W testach syntetycznych Reno Z uzyskał następujące wyniki:

  • AnTuTu: 162027
    GeekBench 4:
  • single core: 1979
  • multi core: 6872
    3DMark:
  • Ice Storm: 24868
  • Ice Storm Extreme: max
  • Sling Shot: 2207
  • Sling Shot Extreme: 1203

Samo oprogramowanie, Color OS, jest schludne i przyjemne dla oka. Funkcjonalnie również stoi na wysokim poziomie. Wśród ciekawszych opcji dostępnych w Reno Z warto wymienić inteligentnego kierowcę, funkcję, która jest odpowiedzią na rozpraszanie kierowców podczas jazdy. Dzięki niej telefon po podłączeniu do samochodu przez Bluetooth, automatycznie przechodzi w tryb nie przeszkadzać – blokuje powiadomienia wyskakujące na ekranie, połączenia głosowe i wideo z aplikacji, jak również umożliwia automatyczne odrzucanie wszystkich połączeń przychodzących.

Dużą uwagę Oppo zwraca również na kwestie bezpieczeństwa. Podczas wprowadzania poufnych danych (np. podczas logowania do banku) w prawym górnym rogu ekranu wyświetla się ikona informująca o tym, że korzystamy w tej chwili z ochrony informacji osobowych i płatności. Oprócz tego możemy blokować niechciane kontakty czy fałszywe stacje bazowe, a także korzystać z bezpiecznej klawiatury Oppo, która uruchamia się np. podczas logowania się do aplikacji banku – choć szkoda, że nie jest to opcja włączona domyślnie (aby ją uruchomić należy przejść do zakładki Klawiatura i metoda wprowadzania i dopiero tam włączyć bezpieczną klawiaturę dla kodu).

W ustawieniach mamy dostępne między innymi klonowanie aplikacji (Facebook, Instagram, Messenger), Przestrzeń gier czy możliwość korzystania z dzielonego ekranu. Funkcji jest dużo więcej, a znajdziecie je na screenach załączonych poniżej.

Zaplecze komunikacyjne

Dwuzakresowe WiFi (2,4 & 5 GHz), LTE, Bluetooth 5.0, NFC, GPS – jest wszystko to, czego moglibyśmy oczekiwać. W dodatku każdy z modułów działa bez żadnych problemów. Jakość rozmów telefonicznych stoi na bardzo dobrym poziomie; moi rozmówcy na nic się nie skarżyli, ja też słyszałam ich odpowiednio dobrze.

Z jednej strony szkoda, że w Reno Z znajdziemy tylko standardowy dual SIM (tj. 2x nanoSIM, bez microSD), ale z drugiej – brak slotu na kartę pamięci można przeboleć, bo rekompensuje go 128 GB pamięci wewnętrznej (z czego do dyspozycji użytkownika zostaje ok. 102 GB).

Test szybkości pamięci wewnętrznej wg. Androbench:

  • szybkość ciągłego odczytu danych: 506,72MB/s,
  • szybkość ciągłego zapisu danych: 190,17 MB/s,
  • szybkość losowego odczytu danych: 151,41 MB/s,
  • szybkość losowego zapisu danych: 27,99 MB/s.

Spis treści:
1. Design. Wyświetlacz. Działanie. Zaplecze komunikacyjne
2. Audio. Biometryka. Czas pracy baterii. Aparat. Podsumowanie

1 2 Następne

  1. 1500 za takiego kloca z mediatekiem? Kogoś tam ostro pogrzało. I 4h sot przy tej baterii? Uuuuuu.

    1. Z niezłym mediatekiem, amoledem i niezłą baterią. Samsung chce podobnie za a50 i są to bardzo porównywalne sprzęty. Każdy ma coś za uszami i jakieś zalety. Co do kloca to jedni lubią, inni nie.

  2. Widziałem na żywo ten telefon w sklepie. Kloc przeokrutny. Na początku myślałem, że to Oneplus. Takie same wymiary, waga, ekran :)

  3. Pierwszy link jest nie klikalny, zasłania go element za który odpowiada kod:8[span class="overall r_score_8" style="opacity: 1;"]8[/span]

  4. „Wśród ciekawszych opcji dostępnych w Reno Z warto wymienić inteligentnego kierowcę, funkcję, która jest odpowiedzią na rozpraszanie kierowców podczas jazdy. Dzięki niej telefon po podłączeniu do samochodu przez Bluetooth, automatycznie przechodzi w tryb nie przeszkadzać – blokuje powiadomienia wyskakujące na ekranie, połączenia głosowe i wideo z aplikacji, jak również umożliwia automatyczne odrzucanie wszystkich połączeń przychodzących.” – To po co w ogóle podłączać telefon do samochodu, można również dobrze wyłączyć go.

    „…i przeładowywaniem się aplikacji nieco częściej, niż bym tego oczekiwała (ale przy 4 GB RAM-u się tego niestety nie przeskoczy).” – Jest wiele telefonów z 4GB RAM, które nie mają takiego problemu z utrzymywaniem aplikacji w tle, a znalazło by się nawet parę z 3GB RAM.

    Ten smartfon to jakaś tragedia :(

    1. To zależy. Jedni uznają to za wadę, a inni za wielka zaletę. Jedyny minus takiego zarządzania to zapewne te przychodzące z opóźnieniem powiadomienia.

      1. Nie bardzo rozumiem w jakim sensie to zaleta. Tego typu systemu w autach są po to żeby w miarę bezpiecznie korzystać ze smartfona w czasie jazdy. Jak nie chcę dostawać powiadomień i połączeń przychodzących to opcja nie przeszkadzać lub tryb samolotowy.

  5. Wygląda nieźle. Nie rozumiem co masz do procesora? Ot zwykły średniak jak to w tej klasie cenowej (trzeba liczyć 200-300zł za amoled jak u samsunga czyli to klasa 1000-1500). Coś koło snapa 660 jeśli chodzi o grafikę to i tak lepiej niż większość średniaków. Tak z zrzutów widzę, że sot raczej pod 5-6h na ekranie (4,41-5,47) co jak na ciebie Kasiu jest nieźle skoro motorolę one vision zatłukłaś w 3,5-4,5; a G7 plus padała u ciebie po 4-4,5h. Świetnie zoptymalizowaną xperie 1 zarżnęłaś w 4-5,5h sot… a p30 pro 4-5,5.
    Te 11h wcale nie musi być przekłamaniem. A50 też miał rozstrzał 4-9h z podobną baterią i też prockiem niekoniecznie słynącym z równej oszczędności.

  6. W ciemno na początku miesiąca zakupiłem Oppo Reno X10 zoom i jakoś nie porwał mnie ten telefon i wróciłem do P30 pro ?
    A długo czekałem na video recenzje i kupiłem dosłownie w „CIEMNO” ?

  7. Po co napis „designed by OPPO” dosłownie obok znaku OPPO?
    Minimalizmu to Chińczycy muszą się jeszcze uczyć.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama