Sailfish 3 (fot. Jolla)

Aż dziw, że ten system jeszcze nie jest martwy – Jolla udostępnia Sailfish 3

Wielu próbowało złamać dominację Androida i iOS, ale do tej pory nikomu się nie udało tego dokonać. Niektórzy jednak na przekór wszystkiemu rozwijają własne systemy operacyjne. Jedną z takich firm jest fińska Jolla, która robi to już od kilku lat, a dziś poinformowała o udostępnieniu Sailfish 3.

Reklama

Producent próbował swoich sił zarówno na rynku smartfonów, jak i tabletów, ale jego wysiłki zakończyły się sromotną porażką. Mimo to nie poddał się i nadal rozwija swój autorski system operacyjny, Sailfish. Prawdopodobnie byłby on już dawno martwy, gdyby nie nawiązano partnerstwa z Sony, dzięki któremu OS ten można wgrać na urządzenia Japończyków. Co jednak ciekawe, nie za darmo – za możliwość tę zainteresowani muszą zapłacić 49,90 euro, tj. równowartość ~215 złotych.

Reklama

https://www.tabletowo.pl/2017/10/12/jolla-sailfish-x-za-200-zl/

Pod koniec lutego 2018 roku Jolla zaprezentowała Sailfish 3. Planowano go udostępnić w sierpniu, ale z niewiadomych powodów zrobiono to dopiero teraz, na początku listopada. Producent mocno akcentuje fakt, że wydanie to nosi nazwę po Parku Narodowym Lemmenjoki, który (jak podaje Wikipedia) jest największym parkiem narodowym w Finlandii.

Jolla informuje, że proces udostępniania Sailfish 3 podzielono na etapy – w pierwszej kolejności otrzymają go uczestnicy programu wcześniejszego dostępu, natomiast w ciągu kilku najbliższych tygodni wszyscy pozostali użytkownicy. Producent od razu też zapowiedział, że na początku grudnia 2018 roku wydana zostanie wersja 3.0.1.

Jeśli chodzi o nowości, jakie przynosi Sailfish 3, to Jolla wymienia m.in. możliwość ściągnięcia z góry belki z szybkimi ustawieniami i skrótami na każdym poziomie, odświeżony interfejs, szyfrowanie danych na karcie pamięci (szyfrowanie plików w pamięci wewnętrznej urządzenia zostanie dodane później), nowe gesty na klawiaturze, wsparcie dla USB OTG i możliwość przejrzenia zdjęć z aparatu bez konieczności odblokowywania smartfona.

Sailfish 3 (fot. Jolla)

Jolla zapewnia również, że zoptymalizowano cały system i przepisano sposób, w jaki uruchamiają się aplikacje i ładowany jest podgląd. Po udostępnieniu kolejnych aktualizacji wydajność w tej kwestii ma się zwiększyć aż o 50%.

Przy okazji Jolla poinformowała też, że w przyszłym tygodniu, a dokładniej 8 listopada 2018 roku, Sailfish X będą mogli pobrać właściciele kolejnych smartfonów Sony: Xperii XA2, Xperii XA2 Ultra i Xperii XA2 Plus. System ten można zakupić w >sklepie internetowym producenta<.

fot. Jolla

Źródło: Jolla

  1. Ten system jest robiony pod niezależne rynki Rosji i Chin. Urzędnicy w ww krajach korzystają z tego systemu ,by Google i Apple nie mieli wglądu w aktywność podmiotów państwowych.

          1. Nie zbiera bo nie jest mu potrzebne, nie zarabia jak google na reklamach i na rękę jest mu być konkurencyjny w kwestii prywatności której w przypadku google nie ma wcale.

          2. Powiedz, że nie jesteś trollem i masz chwilowe problemy łączności z mózgiem…

          3. Widzę, że ktoś nowo narodzony.
            To, że przydało by się dowiedzieć jakie jest podejście do zbierania danych o nas przez różne firmy a nie siedzieć zamknięty w swojej bańce informacyjnej

          4. No to lecimy. Daj mi chociaż 3 źródła z takimi informacjami gdzie Apple JEST EMEJZING jeśli chodzi o bezpieczeństwo prywatności w ich urządzeniach XD Ja siedzę zamknięty w swojej bańce informacyjnej? Proszę Cię… Wejdź sobie na mój profil i zobacz co pisałem na ten temat już pare razy.. Mam gdzieś co o mnie wiedzą, bo i tak mają gdzieś takiego szaraka jak ja.

    1. to podstawowa informacja. Wyjasnia, dlaczego ten system ciągle jest rozwijany.
      W końcu ten tekst to też zdziwienie, że ktoś ciągle pracuje nad Sailfish. Się dziwi kto nie wie. Ale, żeby się publicznie dzielić niewiedzą? Daje to obraz jakości tekstu….
      Rzadko kiedy można spotkać aż taką ignorancję autora. ..
      Ale tekścik jest. Najważniejsze.

  2. Przecież wszyscy są zadowoleni z duopolu Google i Apple. Nikomu nie są potrzebne niezależne projekty.
    Jeszcze ten tablet i 50€ za licencję na system, przecież lepiej zapłacić danymi. No i coś jeszcze ciekawego by się znalazło na temat SFOS vs. reszta świata.
    Aż dziw, że ten artykuł powstał, przecież teraz o zgrozo ktoś się tematem zainteresuje i będzie to to dłużej żyło.

  3. Jak dla mnie, dobrym ruchem byłoby zacieśnienie więzi z Sony do tego stopnia, że Japończycy wykupiliby większościowy pakiet udziałów. Jolla w dalszym stopniu ma ogromny potencjał, może nie bezpośrednio w kontekście telefonów, ale ogólnie rzeczy „smart”.
    I jeśli taki Tizen miał szansę przebić się w TV to z Jollą przy dobrych wiatrach powinno być podobnie. Oczywiście nikt nie mówi o zaprzestaniu współpracy z Androidem, w końcu Samsung również do telewizorów za 10k nie pakuje tizena…
    Niemniej, mam wrażenie, że pod skrzydłami Sony, ten system by nie zginął, a użytkownik już na samym początku mógłby mieć możliwość wyboru, z którego chce korzystać — czy to na smartfonie, czy tablecie, zegarku itd.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama