Powstanie Superligi wywołało wielkie zamieszanie w świecie piłki nożnej (źródło: Sky Sport)
Powstanie Superligi wywołało wielkie zamieszanie w świecie piłki nożnej (źródło: Sky Sport)

EA Sports oraz KONAMI w potrzasku! Superliga może zmienić oblicze serii gier FIFA

Powstanie Europejskiej Superligi to wydarzenie, które wywraca tę prawdziwą, ale także wirtualną piłkę nożną, do góry nogami. Powstanie organizacji, która wyciąga najlepsze kluby z krajowych rozgrywek oraz Ligi Mistrzów, rodzi ogrom problemów prawnych, także dla producentów gier piłkarskich – Electronic Arts oraz KONAMI. Czy fani serii FIFA oraz Pro Evolution Soccer mają się czego obawiać?

Europejska Superliga, czyli wielkie pieniądze w grze

W nocy z 18 na 19 kwietnia, 12 najbogatszych klubów piłkarskich z Anglii, Włoch oraz Hiszpanii – AC Milan, Arsenal FC, Atletico Madryt, Chelsea FC, FC Barcelona, Inter Mediolan, Juventus FC, Liverpool FC, Manchester City, Manchester United, Real Madryt oraz Tottenham Hotspur – podało informację o tym, że postanowiły utworzyć nowe, prestiżowe rozgrywki piłkarskie o nazwie Europejska Superliga

Reklama

Jest to coś, o czym mówiło się w europejskim futbolu od lat – powstanie takiego tworu może całkowicie wykluczyć organizacje takie jak FIFA oraz UEFA z łańcuchu zysków, przez co kluby te będą mogły zarobić więcej pieniędzy na prowadzeniu takich rozgrywek samodzielnie.

W odpowiedzi na to, UEFA zagroziła, że kluby biorące udział w Superlidze mogą zostać wykluczone z rozgrywek krajowych (Premier League, La Liga, Serie A), międzynarodowych (Liga Europy, Liga Mistrzów), a piłkarze z tych klubów nie będą mogli reprezentować swoich krajów w Mistrzostwach Europy oraz Świata

Nietrudno więc zgadnąć, że powstałe zamieszanie rodzi ogrom problemów prawnych dla każdego z zaangażowanych podmiotów. Dziennikarze sportowi jasno się zgadzają, że wykluczenie największych klubów z rozgrywek może całkowicie zabić atrakcyjność lig krajowych. Puchary takie jak Liga Mistrzów także stracą na znaczeniu, bo co to za sukces wznieść trofeum, gdy Real Madryt bądź Manchester United w ogóle nie brały udziału w turnieju.

Kto ma prawa do wizerunków, ten zgarnia wszystko

Jak świetnej rozgrywki nie miałaby FIFA, dzieło Electronic Arts zbudowało swoją pozycję właśnie na ogromie dostępnych w grze licencji. Mówimy tu o dziesiątkach lig oraz podmiotów, które od lat były dostępne w najpopularniejszej piłce w świecie gier. 

W przypadku Pro Evolution Soccer sprawa wyglądała inaczej. KONAMI od początku miało problemy z licencjami, udostępniając przy tym jednak graczom zaawansowane narzędzia do edycji składów. Dzięki temu, ściągając tak zwany “Option File”, łatwo było do gry dorzucić brakujące składy, drużyny oraz logotypy.

FIFA 21 - AC Milan
Trudno wyobrazić sobie serię FIFA bez największych klubów w Europie

EA Sports – Is Barcelona in the game?

Wyobraźmy sobie zatem świat, w którym Europejska Superliga staje się rzeczywistością. Mając na uwadze rozwój FIFA Ultimate Team oraz potencjalne dojście do organizacji drużyn z niemieckiej Bundesligi oraz francuskiej Ligue 1, nie trudno pomyśleć, że EA Sports postara się o licencję na Superligę.

Powiedzmy to sobie wprost – mało kto odpala FIFĘ by grać Arką Gdynia. Tak samo jak w rzeczywistości, najczęściej grane są te kluby, które odnoszą sukcesy w Lidze Mistrzów, czyli te najbogatsze, te najbardziej atrakcyjne marketingowo.

Dla KONAMI licencja na Superligę może być ostatnią szansą, żeby przywrócić dawną popularność Pro Evolution Soccer

Razem, a może osobno?

Nie dalej jak dwa lata temu miała miejsce sytuacja, w wyniku której Juventus FC stał się klubem ekskluzywnym dla Pro Evolution Soccer. Electronic Arts w porozumieniu z FIFA zachowało wówczas prawa do wizerunków piłkarzy, lecz nazwa klubu w grze została zmieniona na Piemonte Calcio. 

Ten precedens rodzi jeszcze więcej wątpliwości, bo drużyny grające w Superlidze mogą stwierdzić, że po potencjalnym wykluczeniu z FIFA oraz UEFA, każda z nich będzie chciała negocjować prawa do wizerunku z EA Sports osobno, co z kolei z pewnością podniesie koszty związane z nabyciem takich praw. 

Może też dojść do sytuacji, w której wydawcy gier będą musieli wybierać, ponieważ FIFA i UEFA mogą nie chcieć znajdować się w jednej pozycji z klubami, które się od nich odłączyły. Elektronicy nie mogą też pozwolić na to, by pełne prawa do Superligi zagarnęło KONAMI, ponieważ ich produkt stanie się drastycznie mniej atrakcyjny. 

Co zatem się wydarzy? Czekamy na oficjalne wieści od Electronic Arts oraz KONAMI, bo w tych obozach obecnie musi być gorąco, a piłka ciągle przecież w grze!