Sharp pokazał cztery smartfony - są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat

Sharp pokazał cztery smartfony – są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat

Sharp ma czasem naprawdę ciekawe pomysły na temat smartfonów. Jeden z najnowszych smartfonów wyposażono w ekran 120 Hz, co powinno sprawiać bardzo dobre wrażenie. Gorzej jest jednak ze szkołą wzornictwa.

Cztery nowe smartfony Sharpa

Póki co, Sharp nie planuje agresywnej ekspansji smartfonów poza swój kraj pochodzenia, Japonię, jednak to, co od czasu do czasu pojawia się na tym rynku, stanowi ciekawostkę dla innych producentów, a w pewnych aspektach – także wzór do naśladowania. Nie tym razem.

Cztery nowe smartfony Sharp nie wnoszą zbyt wiele, jeśli chodzi o przełamywanie kolejnych barier i nieoczywiste konstrukcje. Ostatnio udało się to za sprawą Sharpa Aqous R5G, który miał… dwa notche, albo Sharpa Aquos Zero 2, z wyświetlaczem 240 Hz. Teraz marka aktualizuje swoją ofertę za pomocą modeli z modemami 5G.

Sharp Aquos Zero 5G

To najważniejszy spośród nowych smartfonów, flagowy, można rzec, choć nie wszystkie elementy odpowiadają temu określeniu. Sprzęt ma 6,4-calowy wyświetlacz OLED z częstotliwością odświeżania 120 Hz i próbkowaniem dotykowym 240 Hz. Obsługuje HDR i ukazuje obraz w rozdzielczości Full HD+. Z ekranem zintegrowano czytnik linii papilarnych. Niestety, u góry panelu widoczny jest starożytny notch, w którym skrywa się 16,3-megapikselowy aparat do selfie.

Sharp pokazał cztery smartfony - są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat
Sharp Aquos Zero 5G

W środku zamontowano procesor Qualcomm Snapdragon 765G (z modemem 5G), który współpracuje z 6 GB RAM-u i 64 GB pamięci wewnętrznej. Wkrótce dołączy do tej wersji opcja z 8 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej.

Główny aparat to zestaw matryc:

  • 48 Mpix z obiektywem f/1.8
  • 13,1 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym 125°
  • 8 Mpix z teleobiektywem (trzykrotny zoom)

Sharp Aquos Zero 5G jest odporny na kurz i wodę, zgodnie z normami IP68/IPX5 i zasila go bateria o pojemności 4050 mAh.

Sharp Aquos Sense 4 z czytnikiem linii papilarnych z przodu

Dawno już nie miałem do czynienia ze smartfonem, w którym skaner linii papilarnych znajdował się w dolnej ramce ekranu. Taki jest Sharp Aquos Sense 4. Poza tym wydaje się być naprawdę kompaktowym gadżetem, ze swoim wyświetlaczem IGZO 5,8 cala – przynajmniej z przodu.

Sharp pokazał cztery smartfony - są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat
Sharp Aquos Sense 4

Sharp Aquos Sense 4 napędza nieco słabszy procesor Qualcomm Snapdragon 720G. Do tego doliczamy 4 GB RAM-u i pamięć wewnętrzną 64 GB. Lista aparatów modułu głównego obejmuje: 12 Mpix (f/2.0) + 12 Mpix (121°) + 8 Mpix z dwukrotnym zoomem. Przedni aparat (w notchu, a jakże) wyposażono w matrycę 8 Mpix.

Nowy serwis Tabletowo. Sprawdź oiot.pl

Co najlepsze, model ten ma solidną baterię 4570 mAh, co zapewne mocno pogrubia całą konstrukcję, i wprawia w zakłopotanie większy model.

Sharp Aquos Sense 4 Plus

Większy Aquos Sense 4 dzieli z mniejszą wersją kilka rzeczy, ale mimo 6,7-calowego ekranu wyposażono go w mniejszą baterię o pojemności 4120 mAh. Trudno zrozumieć taką decyzję Japończyków. Czytnik linii papilarnych powędrował na plecki urządzenia.

Sharp pokazał cztery smartfony - są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat
Sharp Aquos Sense 4 Plus

Procesor pozostał taki sam – Qualcomm Snapdragon 720G, ale zwiększono ilość dostępnej pamięci RAM do 8 GB oraz wewnętrznej do 128 GB. Aparaty to zestaw 48 Mpix (f/1.8) + 5 Mpix (szerokokątny 115°) + 2 Mpix (makro) + 2 Mpix (czujnik głębi). Aparat do selfie zaliczył niezłą obsuwę do rozdzielczości 2 Mpix.

Sharp Aquos Sense 5G

Ostatni smartfon to praktycznie Sharp Aquos Sense 4, tylko z innym procesorem, z wbudowanym modemem 5G – padło na Snapdragona 690. Systemem startowym będzie Android 11.

Sharp pokazał cztery smartfony - są modemy 5G i czytniki linii papilarnych jak sprzed kilku lat
Sharp Aquos Sense 5G

Ceny smartfonów nie zostały jeszcze ujawnione.

Wszystkie modele nie grzeszą urodą – moduły aparatów w postaci kwadratowych wysepek wyglądają praktycznie jak doklejane. Nie wiem, czy to kwestia dostępnych zdjęć, ale słowo daję – nie chciałbym spotkać któregoś z tych smartfonów w nieoświetlonym pokoju. Straszą.