Smartfony udostępniają nasze dane średnio co 4,5 minuty

To, że smartfony i inne urządzenia mobilne stale monitorują naszą aktywność, a następnie przesyłają dane firmom trzecim, nie jest niczym odkrywczym. Ostatnimi czasy kwestie prywatności są jednak coraz częściej poruszane w opinii publicznej, a ludzie w końcu zaczynają dbać o swoje dane. Taka sytuacja skłoniła Trinity College w Dublinie do przeprowadzenia badań, których wyniki są nieco szokujące.

Reklama

Smartfony śledzą nas bez przerwy

Producenci smartfonów prześcigają się już nie tylko w stosowaniu coraz to lepszych aparatów, procesorów czy ekranów. Ostatnio modne stało się przekrzykiwanie, kto zbiera mniej danych, szczególnie pomiędzy Apple a producentami smartfonów z systemem od Google. Badania pokazują jednak, że istnieje niewielka różnica między Apple i Google w kwestii zbierania niektórych danych.

smartfony apple
(fot. Katarzyna Pura, Tabletowo.pl)

Z badań przeprowadzonych przez Trinity College w Dublinie wynika, że smartfony udostępniają dane firmom średnio co 4,5 minuty, nawet wtedy gdy leżą bezczynnie w torebce czy kieszeni. Profesor Doug Leith, który opublikował badania, zauważa, że smartfony z iOS nie zapewniają większej prywatności niż urządzenia z Androidem. Mimo to faktem jest, że smartfony od Google gromadzą znacznie więcej danych niż te od Apple. Wyliczono, że Google Pixel będąc bezczynnym, wysyła co 12 godzin około 1 megabajt danych, podczas gdy iPhone udostępnia jedynie 52 kilobajty.

Reklama

Wśród danych, które mogą być potencjalnie wysyłane przez smartfony, wymienia się: obecność karty SIM, szczegółowe informacje o urządzeniu takie jak numer IMEI, numer seryjny, adres MAC Wi-Fi czy numer telefonu.

Myślę, że większość ludzi akceptuje fakt, że Apple i Google muszą zbierać dane z ich telefonów, aby świadczyć usługi takie jak iCloud czy Dysk Google. Jednak kiedy używamy naszych smartfonów tylko jako telefonów – do wykonywania i odbierania połączeń, niczego więcej – trudno jest zrozumieć, dlaczego producenci muszą gromadzić dane. Jednak w tym badaniu odkrywamy, że Apple i Google zbierają bogactwo informacji właśnie w takiej sytuacji. Wydaje się to przesadą i trudno zrozumieć, dlaczego jest to konieczne.

Profesor Doug Leith, Trinity College w Dublinie

Co gorsza, urządzenia nie gromadzą jedynie danych o aktywności wykonywanej na nich, lecz także o wszystkich innych smartfonach znajdujących się w pobliżu. Robią to na podstawie połączenia z siecią Wi-Fi – wtedy adresy MAC innych urządzeń podpiętych do tej samej sieci wysyłane są do Apple. Jest to dość rozczarowujące, bowiem Apple od jakiegoś czasu stale chwali się, że dba o prywatność swoich użytkowników, jednocześnie krytykując konkurencję.

Google Pixel 3

Google komentuje sprawę

Rzecznik Google postanowił skomentować udostępnione badania. Zauważa, że tak teraz działają smartfony i nie ma w tym nic dziwnego.

Nowoczesne samochody regularnie wysyłają do producentów podstawowe dane o komponentach, ich stanie bezpieczeństwa i harmonogramach przeglądów, a telefony komórkowe działają w bardzo podobny sposób. Ten raport zawiera szczegółowe informacje na temat komunikacji, która pomaga zapewnić aktualność oprogramowania iOS lub Android, działanie usług zgodnie z przeznaczeniem oraz bezpieczeństwo i sprawne działanie telefonu.

Rzecznik Google

Apple do tej pory nie odniosło się do wyników badań, które są dla nich dość niekorzystne, bowiem odkrywają niewygodne fakty dotyczące śledzenia użytkowników.

Niestety żyjemy w takich czasach, w których bardzo trudno jest zachować prywatność. Nie da się całkowicie uchronić przed gromadzeniem danych, bowiem musielibyśmy całkowicie zrezygnować ze smartfonów, komputerów i internetu, które mimo wszystko bardzo ułatwiają nam życie – szczególnie w dobie pandemii, kiedy większość aktywności odbywa się zdalnie.