smartfon Samsung Galaxy S20 Ultra render
Samsung Galaxy S20 Ultra (źródło: @BenGeskin)

Stukrotny „Space Zoom” w Galaxy S20 Ultra będzie bił po oczach

Od premiery smartfonów z serii Galaxy S20 dzielą nas już tylko trzy tygodnie. Od dawna wiemy, że najlepszy model z nachodzącej trójki, Galaxy S20 Ultra, zaoferuje stukrotny zoom cyfrowy, który Samsung nazwie „Space Zoom”. Producent zamierza mocno zaakcentować tę możliwość. Może nawet trochę za mocno.

Reklama

Aparat to aktualnie najważniejszy element flagowych smartfonów. Producenci prześcigają się w zwiększaniu jego możliwości, ponieważ to obecnie jedyny podzespół, który można ulepszać właściwie w nieskończoność – w przypadku innych (jak wyświetlacz czy bateria) jest to znacznie trudniejsze. W Galaxy S20 Ultra Samsung postanowił się nie ograniczać i uzbroił ten model w stukrotny zoom cyfrowy.

Reklama

Aparat ze „Space Zoom” w Galaxy S20 Ultra

Od dłuższego czasu wiemy mniej więcej, jak będzie wyglądać najlepszy z tegorocznych flagowców z serii Galaxy S20. Chociaż określenie „mniej” jest bardziej trafione, ponieważ do tej pory do sieci nie wyciekły bardziej szczegółowe rendery tego smartfona. Czekaliśmy więc na nie z niecierpliwością i właśnie mamy okazję zobaczyć Galaxy S20 Ultra w pełnej krasie. Nie wszystkim prawdopodobnie się on jednak spodoba.

O ile przód smartfona nie jest żadną niespodzianką, gdyż spodziewaliśmy się obustronnie zakrzywionego i niemal bezramkowego wyświetlacza typu Infinity-O, tak tył urządzenia jest dość zaskakujący. Jak możecie bowiem zobaczyć na załączonym poniżej renderze, wyspa z aparatami będzie wyglądała zupełnie inaczej niż nam się wydawało. Samsung niejako podzielił ją na dwie części, barwiąc górną (większą) na kolor czarny, a dolną (mniejszą) na ciemnoszary. Na tej ostatniej znajduje się wyłącznie aparat o budowie peryskopowej, który odpowie za stukrotny zoom cyfrowy o marketingowej nazwie „Space Zoom”. Producent mocno to podkreśli, umieszczając obok tego „oczka” stosowną informację o jego możliwościach.

smartfon Samsung Galaxy S20 Ultra render
Samsung Galaxy S20 Ultra render (źródło: @BenGeskin)

Jak twierdzi @BenGeskin, „jest to najdokładniejszy render Galaxy S20 Ultra”, jaki do tej pory pojawił się w sieci. Wydaje się on wiarygodny, ponieważ w jego stworzeniu pomagał Ishan Agarwal, który jest bardzo dobrze poinformowanym źródłem (dostarczył on m.in. kompletną specyfikację smartfonów z serii Galaxy S20). Nie ma więc za bardzo podstaw, aby twierdzić, że model z dopiskiem „Ultra” będzie wyglądał inaczej.

Jak Wam się podoba Galaxy S20 Ultra. Mnie osobiście trochę razi w oczy ta informacja o stukrotnym „Space Zoomie”, bowiem nie jestem fanem tego typu adnotacji, ale rozumiem pobudki, jakimi najpewniej kierował się Samsung. Jednocześnie muszę przyznać, że w ogólnym ujęciu smartfon prezentuje się całkiem, całkiem, aczkolwiek mimo wszystko i tak zdecydowanie bardziej podobają mi się flagowce z linii Huawei P40.

Zobacz też: Kompletna specyfikacja Galaxy S20, Galaxy S20+ i Galaxy S20 Ultra

Oto kompletna specyfikacja Galaxy S20, Galaxy S20+ i Galaxy S20 Ultra. Są nowe informacje

Źródło: @BenGeskin, @ishanagarwal24

    1. Mało realne. Eski jak i Note mają większe rozdzielczości ekranów, każde praktycznie QHD ponad 500px, kiedy Huaweie mają „tylko” FHD i trochę ponad 400px. Dodając do tego Exynosa, mnogość opcji OneUI oraz o wiele dłuższe trzymanie aplikacji w pamięci RAM, jest taki a nie inny efekt

  1. jakoś tak ujowo to wygląda z tym napisem ;)
    Wprawdzie rozmiar soczewki „zacny” jak na telefon, ale mam nadzieje, że będzie opcja wyłączenia cyfrowego „zoomu” heh…

      1. serio? białe skarpetki? chyba jakieś 3 dekady temu jak chodziłem do podstawówki …
        co masz do słowa „wujowo” – klawiatura Ci się nigdy nie zacięła? lol

  2. Zamiast włożyć tam lampę xeon’ową albo kolejne oczko aparatu poprawiające jakość zdjęć to umieszczono napis reklamowy. Ech! Starzeję się chyba, bo już w ogóle nie rozumiem tych nowoczesnych korporacyjnych specjalistów od marketingu.:/

    1. Pod spodem nie ma zapewne miejsca bo jest poziomo umieszczony obiektyw. Także jedyne co mogli umieścić to napis – jest to zresztą tak stare jak marketing, więc staromodnych specjalistów od marketingu też nie rozumiesz.

    2. Jeśli chodzi o lampę xenonową to już kiedyś miałem rozkminę czemu producenci z niej zrezygnowali. Ostatni telefon w jakim takową miałem to Sony Ericsson K800i (piękna maszyna..).
      Moje domysły to:
      a) Ludzie wolą lamę LED którą mogą użyć także jako latarki, lub światła ciągłego podczas nagrywania video,
      b) Lampa xenonowa pobiera zbyt dużo energii,
      c) Lampa xenonowa przez swój potężny błysk została uznana za niebezpieczną (?),
      d) Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły??

  3. Jak tu żyć Panie pewnie Apple zadaje sobie takie pytanie.Mogli sprzedawać swoje wyprodukowane iPhone za 400 dolarów w cenie 1200dolarów a niestety takie firmy jak Samsung zmusza ich do dokładania czegoś nowego.Już wykupili firmę od AI bo mają ogromną stratę za Huawei i będą teraz płacić 600dolarów za wyprodukowanie iPhone by chociaż spróbować zbliżyć się do konkurencji.Przecież nowego iPhone za 1800dolarów nie będą sprzedawać , tak? A może jednak cena jest znośna i trzeba będzie te poziomy wypróbować.
    Samsung chce pokazać dlaczego jest najlepszy ale czy to wystarczy? Poczekamy chwilkę na P40 Pro PE ale najważniejsze zostaje na ostatni kwartał tego.Zobaczymy czy Huawei swoim nowym SOC Kirin 1xxx nie zrobi takie furory , że nie którym kapcie spadną.

    1. to juz jest zmartwienie chińczyków , choćby miał kirina 2xxx to nikt poza chińczykami tego telefonu nie kupi :) przynajmniej narazie . Huawei rzucił na Polskę i Bułgarię po 100szt. mate 30pro z słuchawkami w pakiecie i darmową wymianą przedniego lub tylnego panelu w przypadku rozbicia (na 6msc. od daty zakupu). I jakoś nikt sie o te telefony nie bije i jakoś mnie to nie dziwi :D Choćby nowe modele parzyły kawe to bedzie parzył ją głównie w Chinach

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama