Sony WF-1000XM3

Mamy zdjęcia nadchodzących słuchawek Sony 1000XM4. Może te nie będą wypadać mi z uszu

Sony przymierza się do premiery następcy bardzo dobrych słuchawek WF-1000XM3. Kolejny model zyska nieco inny wygląd, ale zachowa znakomitą technologię wyciszania szumów otoczenia.

Sony WF-1000XM4 mocno inne od poprzednika

Słuchawki, które Sony najwyraźniej już wkrótce zaprezentuje światu, będą różnić się od udanego modelu WF-1000XM3. Wygląda na to, że nowe pchełki trafiły na intensywną dietę, bo ich gabaryty widocznie się zmniejszą. Ich kształt nie będzie już przypominać spłaszczonej fasolki, a bliżej im do formy typowych budsów – nieco pękatych, ale wyraźnie mniej masywnych.

Reklama

Stylistyka kolorystyczna najwyraźniej pozostanie nietknięta – nie ma co się więc spodziewać krzykliwych barw, jak w wypadku niektórych serii słuchawek nausznych od Sony. Tutaj będziemy mieć do czynienia z klasyczną czernią, szarością, czy barwą różowego złota, wzbogaconą o połyskliwe detale.

Wydaje się, że etui na słuchawki także zostanie przebudowane, oferując ładowanie bezprzewodowe. Dodatkowo, spodziewamy się, że energię w akumulatorze etui będzie można uzupełniać szybciej niż wcześniej, dzięki zwiększonej mocy ładowania przez USB-C.

Lista życzeń jest jeszcze dłuższa – w budsach tej klasy przydałaby się na przykład zwiększona ochrona przed wilgocią i wodą.

Nowe słuchawki Sony już niebawem?

Bazując na tym, że Sony już zgłosiło swoje nowe akcesorium do baz danych Federalnej Komisji Łączności, źródła spekulują, że słuchawki WF-1000XM4 zostaną oficjalnie zaprezentowane już w czerwcu. Jeśli to prawda, nie powinniśmy czekać na dodatkowe szczegóły zbyt długo.

Osobiście czekam na Sony WF-1000XM4, bo o ile aktualny model budsów od Japończyków ceniłem sobie bardzo za przyjemną jakość dźwięku i znakomicie działającą aktywną redukcję szumów, tak miałem ogromne problemy z utrzymaniem ich w odpowiednim miejscu – być może ze względu na swoją wagę, miały w moim wypadku tendencję do wypadania z uszu. Oby kolejna generacja słuchawek bardziej mi „leżała”.