Do czego potrzebne nam 5G?

5G fot. tabletowo

Szybki dostęp do internetu jest dla nas bardzo ważny, oglądamy materiały wideo w coraz lepszej jakości, a live streamy prowadzone przez naszych znajomych na Facebooku już nikogo nie dziwią. Duża część z nas korzysta ze światłowodu, a praktycznie wszyscy z LTE. Teraz nadchodzi kolejna rewolucja i sieć 5G. Odwiedziłem konferencję T-Mobile, żeby zobaczyć, jak odległa to przyszłość i czy naprawdę potrzebujemy  kolejnej generacji sieci?

Jak jest różnica między 4G, a 5G?

Podstawową zmianą, jakiej się spodziewamy, jest wyższa prędkość transferu. Nowe sieci mają nam oferować dużo lepsze osiągi. Podczas prezentacji działania 5G w Berlinie, mogliśmy zobaczyć jak wygląda różnica. Prezentacja polegała na monitorowaniu szybkości podczas przemieszczania się odbiornika. W skrócie: samochód, w którym znajdowały się odbiorniki 4G oraz 5G, wykonywał stałą trasę dookoła odbiornika, a prędkości transferu mogliśmy oglądać na monitorze.

Prędkość sieci 5G (magenta) vs 4G (niebieski)

Problemem, jaki pojawia się w przypadku nowej generacji sieci, jest zasięg. Jako że 5G będzie operowało na dużo wyższych częstotliwościach, konieczne jest ulokowanie większej liczby anten. Rozwiązaniem, które ma poprawić zasięg, jest „Beaming Technology”, czyli po prostu skierowanie fali w do określonego urządzenia, znajdującego się w teorii poza zasięgiem. Dla uproszczenia, może to wyglądać mniej więcej tak:

Zasięgi 4G, 5G i wykorzystanie „Beaming technology”

Co jeszcze ma zaproponować nam nowa generacja sieci? Dużo mniejsze opóźnienia. Możemy się spodziewać opóźnień rzędu 1 ms, co na pewno docenią gracze, którzy nie będą już uwiązani kablem. Kolejnym atutem ma być dostarczanie internetu do urządzeń, które poruszają się bardzo szybko, m.in. pociągów czy samochodów.

Do czego potrzebujemy 5G?

Drony i roboty

Początkowo głównymi odbiorcami nowej generacji sieci będą przedsiębiorcy. 5G ma im zapewnić możliwość uproszczonego sterowania robotami czy dronami. Dobrym przykładem jest tutaj robot służący do transportu paczek wewnątrz fabryki. Sieć LTE jest dla niego zbyt wolna, a w przypadku WiFi urządzenie zatrzymuje się za każdym razem kiedy przełącza się między hotspotami na hali. Dzięki wykorzystaniu 5G jego praca ma być szybsza. To samo ma się tyczyć dronów. Dodatkowo dzięki szybkiemu połączeniu pojawi się możliwość przeniesienia części hardware poza urządzenie.

Transmisje 360 stopni

Już dzisiaj amatorskie transmisje live z różnych wydarzeń są codziennością. Dzięki nowej generacji sieci mamy mieć możliwość bezproblemowych transmisji w 360° i odbierania sygnału przy wykorzystaniu gogli VR. Według specjalistów, dzięki 5G wirtualna rzeczywistość ma szansę na dobre trafić pod strzechy.

Gracze

Wspominaliśmy o niskich opóźnieniach, które mają ucieszyć graczy. Dodatkowo 5G ma znacząco poprawić gaming mobilny i streamowanie gier do urządzeń oraz po prostu granie w chmurze. Wtedy podzespoły urządzenia, z jakiego korzystamy, nie będą już miały takiego znaczenia.

League of Legends na konferencji T-mobile (fot. Tabletowo.pl)

Internet rzeczy i inteligentne miasta

5G ma się cechować dużą odpornością na zagęszczenie odbiorników. To znaczy, że nie powinniśmy mieć problemów z siecią nawet podczas ogromnych koncertów. Docelowo ma to służyć rozwojowi internetu rzeczy, czyli nasze pralki, lodówki czy światło domowe, mają zostać podłączone do sieci. Rozwojem tej idei mają być inteligentne miasta, czyli zautomatyzowane parkingi, oświetlenie czy komunikacja miejska.

Wizja inteligentnego miasta pokazana przy użyciu AR (fot. Tabletowo.pl)

Kluczowe pytanie: kiedy będziemy mogli korzystać z 5G? Na ten moment wiemy o planach T-mobile oraz Orange. Nie mamy jednak konkretnych deklaracji. Dość dobrze znamy natomiast plany naszych zachodnich sąsiadów, którzy deklarują, że do 2025 5G będzie dostępne na 90% obszaru Niemiec.

Źródło: własne, T-mobile, pocket-lint.com

Exit mobile version