Samsung Galaxy M31s / fot. Kacper Żarski
Samsung Galaxy M31s / fot. Kacper Żarski

Samsung przygotowuje mobilną matrycę o rozdzielczości 600 Mpix. Przesada?

Choć wiele osób twierdzi, że rozwój smartfonów stanął i sprowadza się obecnie do jedynie kosmetycznych różnic pomiędzy generacjami, producenci wciąż ciężko pracują by to właśnie ich flagowe urządzenie było tym najlepszym na całym rynku. Przede wszystkim wyścig pod nazwą „kto ma lepszy aparat” zdaje się nie mieć końca, a najnowsze przecieki dotyczące matryc Samsunga to twierdzenie podtrzymują.  

Więcej znaczy lepiej?

Najnowsze przecieki potwierdziły, że Samsung nie rzuca słów na wiatr i według zapowiedzi z początku tego roku, w pocie czoła pracuje nad aparatami do smartfonów, których matryca będzie miała 600 Mpix. W ówczesnych zapowiedziach padło zdanie, że ludzkie oko widzi w około 500 Mpix, więc aparaty we flagowych smartfonach mają przed sobą jeszcze długą drogę do dokładnego odwzorowania tego, co widzimy na fotografiach. Jednak ze względu na upowszechnianie nagrywania filmów w rozdzielczościach 4K i 8K Samsung ma zamiar wprowadzić do sprzedaży sensor o bardzo wysokiej rozdzielczości.

Reklama

Największy problem, jaki dotyka bardziej dokładnych matryc to utrudnienia w miniaturyzacji. Nieustający trend w odchudzaniu smartfonów i upychaniu elektroniki najbardziej, jak się tylko da, wcale nie pomaga producentom w okiełznaniu dość dużych matryc aparatów, przez co też praktycznie każdy smartfon obecnie posiada znacznie grubszą niż reszta obudowy wyspę na aparaty. Nie inaczej będzie w tym przypadku i to kolejny sygnał, że coś się musi zmienić.

Matryca Samsunga 600mpix w smartfonie
Wielkość aparatu z matrycą 600 Mpix w smartfonie (fot. https://twitter.com/UniverseIce)

Przerażająco wielka wyspa na aparaty

Ujawnione szczegóły pokazują, że właśnie wielkość sześciuset megapikselowego aparatu byłaby największym problemem. Jeśli pozostała specyfikacja matrycy, w tym wielkość pikseli na poziomie 0.8µm, pozostałaby niezmieniona, potencjalny „perfekcyjny” aparat byłby ogromny. Zajmując około 12% powierzchni tylnego panelu smartfona oraz mając 22 milimetry grubości, wyglądałby co najmniej komicznie.

Z pewnością sam pomysł jest interesujący, lecz przed Samsungiem jeszcze długa droga by dostosować go pod komercyjny rynek. Do tego czasu producent prawdopodobnie będzie dążył do udoskonalenia matryc o niższej rozdzielczości.