Producenci elektroniki wstrzymują dostawy do Rosji. Ty też możesz nałożyć „osobiste sankcje” na rosyjskie produkty

fot. IGORN / Pixabay

Cały świat z przerażeniem przygląda się sytuacji na Ukrainie, która bohatersko odpiera napór rosyjskich wojsk. Stany Zjednoczone zapowiedziały pierwsze sankcje, a wkrótce kolejne nałoży Unia Europejska (na razie nie ma jednak mowy o odcięciu Rosji od systemu SWIFT, bo wówczas nie udałoby się odzyskać miliardów należności od Rosjan). Kilka firm technologicznych zapowiedziało, że przestanie dostarczać swoje produkty do Rosji.

Na Rosję powinny zostać nałożone dotkliwe sankcje

Rosyjska agresja jest nieuzasadniona i zasługuje na potępienie. Zdaniem Kremla Ukraina powinna zostać zdemilitaryzowana i zdenazyfikowana, mimo że nie ma ku temu żadnych, wiarygodnych przesłanek. Argumenty Rosjan można wsadzić między bajki, bo wszyscy wiedzą, jaki Władimir Putin ma cel – przede wszystkim nie dopuścić do tego, aby Ukraina weszła do Unii Europejskiej i NATO.

fot. WikiImages / Pixabay

Mieszkańcy wielu krajów, w tym Polski, domagają się zdecydowanych kroków – oczekują, że na Rosję zostaną nałożone dotkliwe sankcje. Niestety, nie wszyscy są tak samo solidarni – Niemcy, Włochy i Węgry zdają się chcieć uniknąć drastycznych kroków, aby chronić własne, lokalne interesy (m.in. dostęp do rosyjskiego gazu), co w ostrych słowach skrytykował m.in. Donald Tusk.

Według doniesień Business Insidera, dobra luksusowe prawdopodobnie nie znajdą się na liście sankcji, na co miały naciskać Włochy, z którego pochodzi wiele luksusowych marek, m.in. Gucci, Prada, Dolce & Gabbana i Versace. Nic dziwnego, że Włosi na to naciskają – Rosja to ogromny rynek dla dóbr luksusowych. Można tam kupić również m.in. ekskluzywne i obrzydliwie drogie wersje flagowych smartfonów Apple i Samsunga, a także innej elektroniki, jak na przykład konsolę PlayStation 5, pokrytą jednym kilogramem (!) złota.

Rosja odcięta od popularnej elektroniki

Nie wszyscy zamierzają jednak czekać na oficjalne sankcje polityczne i gospodarcze. Niektórzy wzięli sprawy w swoje ręce, jak Intel, Dell i Lenovo, którzy zapowiedzieli, że wstrzymują dostawy swoich produktów do Rosji. Zaskakująca jest postawa Lenovo, które przecież jest chińskim przedsiębiorstwem, a Chiny nie potępiły stanowczo działań Władimira Putina, jak zrobił to Zachód.

Aktualizacja: Audi, Jaguar Land Rover, BMW, Mercedes-Benz, Citroen i General Motors poszły śladami elektronicznych gigantów i zawiesiły dostarczanie swoich samochodów do Rosji.

Mieszkańcy Polski również mogą wprowadzić swoje „osobiste sankcje”, które wbiją szpilę Rosji – wystarczy świadomie wybierać produkty w sklepie i unikać tych, których kod kreskowy zaczyna się od cyfr 460 do 469. Oczywiście od tego nie załamie się rosyjska gospodarka, lecz nawet takie małe gesty będą wyrazem solidarności z narodem ukraińskim, który został bestialsko zaatakowany.

Przy okazji warto również wspomnieć, że Panek CarSharing także solidaryzuje się z narodem ukraińskim. A trzeba tu podkreślić, że przez rosyjską napaść giną nie tylko żołnierze, ale też cywile. Firma zapowiedziała, że wyłączy 1000 samochodów z usługi i przeznaczy je na wsparcie w transporcie osób z granicy Ukrainy. Pracownicy już dziś wyruszyli w pierwsze trasy, a akcja jest zaplanowana na cały weekend. Osoby chętne do pomocy mogą zgłosić się do Biura Obsługi Klienta pod adresem (bok@panekcs.pl).

źródło: Panek CarSharing

Firma Brand24 również włączyła się w walkę o dobre imię Ukrainy. Postanowiła udostępnić za darmo swoje narzędzie organizacjom, których zadaniem jest walka z dezinformacją w internecie. Celem antyukraińskiej kampanii jest bowiem oczernianie Ukrainy i sianie nienawiści do jej obywateli oraz usprawiedliwianie napaści Rosjan. Jednocześnie Brand24 zapowiedziało, że to jeden z pierwszych, ale nie ostatni element wsparcia dla Ukrainy.

Exit mobile version