The Medium Xbox Series S Recenzja

Recenzja The Medium – wielkie ambicje w cieniu wielu problemów

Ostatnia aktualizacja:
The Medium
PREMIERA
28 stycznia 2021
PRODUCENT
Bloober Team
PLATFORMY
PC i Xbox Series X|S

Po ukończeniu The Medium nie miałem pojęcia jak wstępnie ocenić ten tytuł. Szargały mną skrajne emocje, dwie diametralnie różne opinie lub – parafrazując sam główny motyw gry – dwa światy. Na pierwszy rzut oka bawiłem się dobrze, po przejściu całości doceniam oryginalność tego projektu i jestem pod sporym wrażeniem klimatu całej produkcji. Z drugiej jednak strony, miejscami podczas gry miałem ochotę krzyczeć i rwać sobie włosy z głowy, bo jakość techniczna tego tytułu i projekt rozgrywki, w niektórych momentach strasznie mnie zirytowały i rozczarowały. Jakie więc tak naprawdę jest The Medium?

Patrząc na ostatnich kilka gier krakowskiego Bloober Team, muszę przyznać, że jestem w pewnym stopniu fanem ich produkcji. Przed 2016 rokiem i premierą Layers of Fear raczej nieszczególnie zwracałem uwagę na tę firmę, jednak po takich grach, jak Observer, Blair Witch i Layers of Fear zdobyli moją sympatię, przez co bacznie obserwowałem ich dalsze poczynania.

Nie były to może i najlepsze gry na rynku (nawet w swoim gatunku), ale miały „to coś”, co sprawiało, że grało mi się w te produkcje niezwykle przyjemnie. Dlatego przed premierą tak zainteresowało mnie The Medium, tytuł, który na tle poprzednich gier Bloober Team wydawał się znacznie ambitniejszym i większym projektem.

Zdawało mi się, że to właśnie ta gra mogłaby być tym tytułem, który awansowałby Bloober Team do „pierwszej ligi gamedevu” i przełamałaby krzywdzące stereotypy firmy. Jak pewnie się domyślacie po zastosowaniu czasu przeszłego w poprzednim zdaniu – niestety, nie do końca się to udało, ale w mojej opinii twórcy i tak mogą być zadowoleni z efektu swojej pracy.

Zapis rozgrywki z The Medium na Xbox Series S

Standardowo zaczynam od zapisu rozgrywki z początkowej fazy gry. W filmie możecie zobaczyć przykładową zagadkę środowiskową, tryb wizji, a także technologię „dwóch światów” wraz z przerywnikiem filmowym. Całość nagrana na konsoli Xbox Series S.

Fabuła i „angielski” Kraków

Jak zawsze nie chcę psuć Wam zabawy z samodzielnego odkrywania historii recenzowanej gry, tak więc skupimy się jedynie na niezbędnym minimum, aby sensownie opisać ten aspekt produkcji. Fabuła The Medium jest dość niestandardowa jak na gry wideo, zarówno w swojej tematyce, jak i w sposobie narracji.

Historia nie jest podana w łatwy sposób i miejscami trzeba się dość mocno skupić na opowieści. Warto więc nie przeklikiwać tu dialogów i uważnie wczytywać się w porozrzucane po świecie gry listy, pocztówki czy innego rodzaju notatki.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Dlatego też moim zdaniem warto tę grę przejść w jeden dłuższy weekend, a nie rozciągać swojego doświadczenia na parę tygodni. Wydaje mi się, że takie podejście pozwoli Wam zmaksymalizować swoje wrażenia z rozgrywki, bo po prostu nie zapomnimy żadnych pomniejszych niuansów historii. Taki dłuższy maraton jest też bezproblemowo możliwy, bo The Medium powinno Wam zająć od 8 do 10 godzin.

A historia zaczyna się od pewnego snu, pogrzebu, tajemniczego telefonu i… meblościanki. Prawdopodobnie najładniejszej meblościanki, jaką zobaczyć możecie obecnie w grze komputerowej ;)

Odstawiając jednak żarty na bok.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Kraków. Lata 90-te. Wcielamy się w postać Marianny, młodej kobiety, która właśnie straciła przybranego ojca – właściciela zakładu pogrzebowego we wspomnianej stolicy Małopolski. Już na samym początku informowani jesteśmy, że nasz bohaterka posiada pewien dar, dzięki któremu może przenosić się do „świata duchów”.

Zdolność ta powoduje, że w niektórych fragmentach gry znajdujemy się w dwóch miejscach jednocześnie – w świecie materialnym i duchowym. Dzięki temu możemy prowadzić dialogi ze zmarłymi osobami, które nie mogą zaznać spokoju w „zaświatach”. Marianne może nawet takiej osobie pomóc, odsyłając ją na – nazwijmy to – wieczny spoczynek.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Podczas przygotowań do wspomnianego pogrzebu możemy sprawdzić tę zdolność w praktyce, co oczywiście jest pewną formą samouczka. W tej początkowej fazie gry odkryjemy nie tylko podstawy „dualizmu” świata The Medium, ale zaznajomimy się również z innymi podstawami rozgrywki, takimi jak proste zagadki środowiskowe czy „duchowa wizja”, pozwalająca znajdywać nam ukryte ważne przedmioty w otoczeniu.

Z prologu wyrywa nas telefon od tajemniczego mężczyzny imieniem Tomasz, którego nasza bohaterka nie zna, ale ten wydaje się już dobrze znać naszą bohaterkę. Tajemniczy rozmówca prosi nas o przybycie do opuszczonego ośrodka Niwa, znajdującego się niedaleko Krakowa (który zresztą jest wzorowany na prawdziwym budynku w tym mieście). To właśnie w tym hotelu i jego okolicach, gdzie wiele lat wcześniej wydarzyła się krwawa masakra, spędzimy większość czasu w grze.

The Medium Xbox Series S Recenzja

I tu postawię kropkę, jeśli chodzi o przedstawienie fabuły The Medium. Jak wspominałem, nie chcę więcej zdradzać, żeby nie popsuć – skądinąd, całkiem niezłej – opowieści. Scenariusz jest nie tylko nieźle wykonany, ale i dobrze zrealizowany, za co spory plus dla twórców. Główne role gra tu dwójka uzdolnionych polskich aktorów – Weronika Rosati i Marcin Dorociński, którzy użyczyli w grze swoich wizerunków, ale nie głosów.

I to pierwszy ogromny problem całej gry! The Medium niestety ma tylko angielski dubbing, przez co tytuł ten strasznie traci na wiarygodności świata przedstawionego. Dodatkowo postacie Dorocińskiego i Rosati nie mówią ich głosami, tylko dubbingują ich anglojęzyczni aktorzy.

The Medium Xbox Series S Recenzja

To trochę tak, jakby w Metro 2033 grać z angielskim a nie rosyjskim dubbingiem – gra wiele traci przez to na klimacie. Decyzja ta sprawia, że w wirtualnym Krakowie nie znajdziemy „Tomasza” tylko „Thomasa”. Nie ma tu „Tygodnika Krakowskiego”, tylko jest „Good Morning Cracow”.

Ja wiem, że gra była tworzona z myślą o globalnym rynku, przez co decyzja ta ma sens z biznesowego punktu widzenia. Dla mnie jednak świat przedstawiony strasznie stracił na braku pełnej polskiej wersji językowej i żałuję, że twórcy nie pokusili się o dodanie rodzimego dubbingu.

The Medium Xbox Series S Recenzja

To chyba mój największy zarzut co do fabuły i świata przedstawionego The Medium, który przeszkadzał mi dosłownie od samego początku rozgrywki – aż do jej końca. W fabule samej gry znalazłem też parę malutkich dziur i kilka błędów logicznych, ale całościowo w mojej opinii historia się broni i śledziłem ją przez większość czasu z zainteresowaniem.

Choć dodam, że gra powinna być nieco krótsza, mniej więcej o jakieś dwie godziny. Jest tu kilka niepotrzebnych moim zdaniem elementów i wątków, na których braku The Medium tylko by zyskało.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Na koniec tej części recenzji muszę jeszcze podkreślić, że nie podobają mi się tu zbytnio porównania do serii Silent Hill, którymi autorzy często chwalili się w materiałach promocyjnych przed premierą. Moim zdaniem porównania do Silent Hill są tu nieco na wyrost, jeśli chodzi o samą fabułę, jak i rozgrywkę.

A jak już przy rozgrywce jesteśmy…

Dwa światy

Formuła gry przypomina nieco poprzednie gry studia, tzn. cała przygoda jest strasznie liniowa, a szkoda, bo główna lokacja hotelowa aż prosi się o jakieś bardziej otwarte etapy. Największą swobodą, jaką znajdziemy w The Medium jest to, czy najpierw pójdziemy w lewe, czy w prawe drzwi w korytarzu – a i takie wybory są tu rzadkością. Ratuje to jednak pewna mechanika – wspomniane dwa światy, które świetnie działają nie tylko w opowiadanej historii, ale i w samej rozgrywce.

The Medium Xbox Series S Recenzja

W pewnych momentach gry nasza bohaterka zaczyna widzieć dwa światy, a co za tym idzie, nasz ekran dzieli się na dwa obrazy. Przyznam się, że nie kojarzę drugiej takiej gry, która działałaby w podobny sposób, co czyni The Medium bardzo świeżym doświadczeniem, nieco przypominającym granie na lokalnej kooperacji, ale… w pojedynkę.

Co ważne, oba światy są ze sobą połączone, jeśli więc dokonamy jakichś zmian w świecie duchowym, to często skutki tego widzimy w świecie realnym. Dzięki temu możemy otwierać sobie przejścia do kolejnych etapów, rozwiązując proste zagadki logiczne, które najczęściej polegają na przenoszeniu przedmiotów z jednego miejsca na drugie w obu światach.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Same zagadki nie są może jakoś szczególnie zajmujące, ale sposób, w jaki je wykonujemy, dzięki dualizmowi świata sprawia, że są one całkiem ciekawe i oryginalne. W przypadku świata realnego nie możemy wykonywać zbyt wielu interakcji, ot co, tylko chodzimy, skradamy się, przenosimy przedmioty lub wykonujemy jakieś proste czynności.

Ciekawiej jest za to w świecie duchów, w którym to możemy przy pomocy swoich specjalnych zdolności użyć np. tarczy ochronnej, która pozwoli nam przedostać się przez chmary śmiercionośnych ciem czy aktywować specjalne panele.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Co ważne, w większości przypadków poruszamy się jednocześnie po obu światach, przez co przeszkoda w realnym świecie, uniemożliwi nam przejście dalej w świecie duchów – no, chyba, że zdecydujemy się na chwilę opuścić swoje ciało.

Gdy to zrobimy, obraz „duchowy” zajmie większą część ekranu, po czym będziemy mogli poruszać się tylko swoją duchową postacią. Co ważne, nie możemy tego robić przez długi czas, bo konsekwencją takiego działania jest stopniowe „rozpływanie się”, które skończyć może się nawet śmiercią naszej bohaterki. Musimy więc co jakiś czas wracać do swojego fizycznego ciała.

The Medium Xbox Series S Recenzja

W teorii nie ma tu zbyt dużej ilości interakcji, ale twórcy stają wręcz na głowie, by rozgrywka nie stawała się nudna. I przez pierwszą połowę tak właśnie jest, co chwila raczeni jesteśmy czymś nowym. Nieco gorzej jest w dalszej części gry, kiedy to świeże pomysły się już kończą i mamy do czynienia z powtarzaniem niektórych czynności raz jeszcze, ale w nieco zmodyfikowanej formie.

Co jakiś czas trafią się tu jednak ciekawe aktywności, takie jak ucieczki przed przeciwnikami czy proste poziomy skradankowe, w których to musimy niepostrzeżenie przedostać się do kolejnego etapu, omijając „Potwora”.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Po drodze znajdujemy także prawdziwe zatrzęsienie „znajdziek”, które w bardzo skuteczny sposób rozwijają główną fabułę lub prowadzą jakąś własną poboczną historię. Co więcej, w niektórych znalezionych przedmiotach zaklęte są wspomnienia, które możemy odtwarzać przy pomocy banalnej minigry.

Wydaje mi się, że finalnie nie wykorzystano w pełni potencjał dwóch światów i liczę, że w jakiejś następnej grze, twórcy wykorzystają i rozwiną jeszcze ten pomysł. Bo, jeśli mam być szczery, to jest to pewna mała rewolucja w branży gier wideo i zarazem spore wyzwanie technologiczne, które pokazuje ogromne ambicje Bloober Team. Co robi na mnie niemałe wrażenie.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Tak samo, jak projekty lokacji, których w grze jest zaskakująco dużo. Co ważne, twórcy nie poszli tu tylko w ilość, ale i w jakość, przez co pokoje hotelowe czy ruiny pobliskiego zamku są wręcz wypełnione po brzegi najróżniejszymi detalami. Tak samo świat duchów pełny jest przerażających… rzeczy. Aż trudno opisać niektóre scenerie, którymi nie powstydziłby się sam Zdzisław Beksiński na swoich obrazach.

W The Medium znajdziemy też kilka sprawnie zrealizowanych scen akcji, takich jak ucieczka przez las czy sam finał opowieści, które bez dualizmu świata nie mogłyby być tak widowiskowe. Również same przerywniki filmowe, odbywające się w dwóch światach, zachwycają swoją pomysłowością i ciekawymi ujęciami. Wiele scen z tej gry zostanie ze mną jeszcze na długo.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Mamy więc tu do czynienia z prowizorycznie prostą grą, zbudowaną na kilku starych schematach, które dzięki nowej perspektywie dwóch światów stają się naprawdę interesujące i oryginalne. Szkoda tylko, że niekiedy to wszystko się rozsypuje przez kiepską stronę techniczną, która nie nadąża za niektórymi pomysłami projektantów.

Oprawa wizualna

Pora przejść do naprawdę trudnego tematu, czyli grafiki. Ta jest nierówna, a szkoda, bo potencjał był tu naprawdę duży. Tym bardziej, że tytuł ten miał być poniekąd taką „wizytówką” mocy Xbox Series X|S na start nowej generacji. Nie wiem do końca, jak jest na Xboksie Series X – ale na „S-ce” jest bardzo średnio.

The Medium Xbox Series S Recenzja

I ja wiem, że kupując słabszego nextgena Microsoftu sprawiłem, że muszę liczyć się z mniejszymi osiągami tejże konsoli, w porównaniu z mocniejszym „X” czy wysokiej klasy PC. No ale są chyba jakieś granice.

Po pierwsze, praktycznie na każdym kroku spotykałem widoczne doczytywania tekstur, niektóre trwały tylko chwilę, ale inne już mogły trwać nawet po 2 lub 3 sekundy, co moim zdaniem jest po prostu niedopuszczalne w przypadku tak liniowego tytułu, przeznaczonego TYLKO na nową generację konsol.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Gdyby tego było mało, to jakość cieni też jest żenująco niska, co w przypadku gry z tak dużym naciskiem na mrok i światło jest dużym mankamentem. Animacje też stoją na dość niskim poziomie, postacie poruszają się dość drętwo, a mimika twarzy mocno odstaje od czołówki gier wideo.

Nie byłby to taki duży problem, gdyby nie to, że przerywniki filmowe są tu bardzo dobrze zrealizowane i twarze bohaterów nieco zaniżają ogólne wrażenia. Rozczarowuje mnie też brak wielu animacji, jak chociażby skradania się po schodach czy „dobijania” do ściany.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Na Series S nie macie też co liczyć na ray tracing, co jest dla mnie chyba największą wadą tej wersji gry. Na słabszym Xboksie znajdziemy tylko kiepskiej jakości sztuczne odbicia, których nie powstydziłby się nawet Xbox 360! Na kompatybilnych PC i Xbox Series X, ray tracing jest już obecny.

Płynność to też ciekawy temat. Spodziewałem się, że gra będzie działać w 60 klatkach na sekundę, ale niestety zadowolić się musiałem zaledwie 30 FPS. Liczyłem więc, że przez te wszystkie wymienione wyżej uproszczenia w grafice, The Medium będzie, chociaż trzymać stałe trzydzieści klatek, ale… nie.

Gra zalicza wiele spadków wydajności, głównie w drugiej połowie fabuły, a w jednej lokacji (z domkiem dla lalek) dosłownie przez cały czas działa w jakichś 15-20 klatkach na sekundę.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Jest to po prostu żenujące, tym bardziej, że Microsoft mocno reklamuje ten tytuł. I, niestety, ekskluzywna gra konsolowa o tak słabej jakości technicznej, psuje po prostu wizerunek marki Xbox, co w przypadku startu nowej generacji jest bardzo ryzykowne. Trzymam więc kciuki, aby jakaś aktualizacja na premierę coś z tym zrobiła.

Boli też brak wsparcia dla technologii HDR, co w przypadku tak mrocznej gry, jak The Medium, nie tylko psuje wizualne wrażenia z rozgrywki, ale także sprawia, że miejscami gra ta jest po prostu nieczytelna. Jest tu kilka lokacji, w których dosłownie połowę ekranu spowija czerń i brak HDR jest tu bardzo odczuwalny.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Gwoździem do trumny jest wersja na PC i jej oficjalne wymagania sprzętowe. Nie wiem, czy w Bloober Team znają takie słowo jak „optymalizacja”, ale widząc RTX 3060 Ti w REKOMENDOWANYCH wymaganiach sprzętowych z włączonym ray tracingiem i to w rozdzielczości 1440p, a nie 4K… to mam ku temu dość spore wątpliwości. Co jeszcze mnie zaskakuje to informacja w wymaganiach sprzętowych, że mówimy tu o grze w zaledwie 30 klatkach na sekundę!

Jeśli chcemy zgrać już na ustawieniach ultra w 4K (i również 30 FPS), to przygotować musimy topowego RTX 3080. Że o mocnym procesorze i 16 GB RAM-u już nie wspomnę. Pełną tabelkę z wymaganiami sprzętowymi zobaczyć możecie poniżej:

The Medium Xbox Series S Recenzja

Żeby nie było, cała reszta oprawy wizualnej jest bardzo solidna. Artystyczna strona gry, inspirowana dziełami Zdzisława Beksińskiego wręcz zniewala, a modele bohaterów, przeciwników i lokacji, również trzymają wysoki poziom. Projekt hotelu Niwa to prawdopodobnie moje ścisłe TOP 10 lokacji w grach, jeśli chodzi o wizualną stronę gry, a okoliczne lasy i inne miejscówki również są pełne detali i assetów.

Ale, niestety, te ogromne plusy są przyćmiewane bardzo kiepską jakością techniczną tytułu, przez co znacznie trudniej docenić całościowo oprawę graficzną, a przynajmniej na Xbox Series S. Niemniej jednak, grafika w The Medium pomimo moich narzekań daje radę, ale do perfekcji zabrakło dobrej optymalizacji i odpowiedniego dopracowania zaplecza technologicznego.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Audio

Trochę ponarzekałem, teraz więc czas się nieco pozachwycać. Za muzykę w The Medium odpowiada dwóch niezwykle zdolnych kompozytorów – Arkadiusz Reikowski i Akira Yamaoka. Twórczość pana Akiry możecie znać, ponieważ odpowiadał on za fenomenalną muzykę w serii gier Silent Hill.

Jednak żeby nie było, pan Arkadiusz również nie jest jakimś tam pierwszym lepszym nowicjuszem, bo odpowiadał on w przeszłości za muzykę w takich grach jak Kholat, Layers of Fear czy Blair Witch.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Panowie dosyć ciekawie podzielili się pracą przy muzyce w The Medium – Reikowski komponował utwory do „świata realnego”, a Yamaoka do „świata duchowego”. I była to świetna decyzja, ponieważ wyraźnie czuć dzięki temu odmienne style muzyczne, które wspaniale wpasowują się do tego, co widzimy właśnie na ekranie.

Jako fan serii Silent Hill muszę z niemałym zaskoczeniem przyznać się, że to muzyka pana Arkadiusza Reikowskiego nieco bardziej przypadła mi do gustu. I podkreślę, że nie chodzi mi tu o „poziom zdolności” obu kompozytorów – bo ten jest bardzo równy – a o sam styl utworów. Niemniej, gratulacje należą się obu panom, to właśnie między innymi dzięki nim, The Medium ma tak świetny klimat.

The Medium Xbox Series S Recenzja

Jak już wspominałem wcześniej, dubbing nieco gryzie mi się z tym, co widzę na ekranie, ale jeśli chodzi już o samą jego jakość, to tu nie mam zbyt wiele zastrzeżeń. W końcu występuje tu sam Troy Baker (Joel z The Last of Us Part II i Sam Drake z Uncharted 4), czyli chodzący „znak jakości”, jeśli chodzi o angielski dubbing ;)

Nie mam się czego doszukiwać w samym udźwiękowieniu, które trzyma poziom na równi z muzyką. Uwierzcie mi, warto w tę grę zagrać na wysokiej klasy słuchawkach lub dobrym kinie domowym – oba światy The Medium są wręcz pełne dźwięków, również tych przestrzennych, co jest niezwykle ważne w horrorze. Za całą stronę audio, leci do Bloober Team ogromny plusik!

The Medium Xbox Series S Recenzja

Podsumowanie – jaki więc werdykt?

Trzeba powiedzieć to wprost – w The Medium nie wszystko się udało. Jest to gra, której daleko do ideału, ale w mojej opinii jeszcze dalej jej do „barachła”.

Wydaje mi się też, że przeciwnicy poprzednich gier Bloober Team, nie mają czego szukać w The Medium. Widać tu sporo podobieństw w rozgrywce do takiego Blair Witch czy Layers of Fear i nie zmieniła tego nawet nowa perspektywa w samej grze.

Ja jednak będę koniec końców The Medium wspominał dobrze, pomimo wszystkich wad, o których rozpisywałem się powyżej – ale mam ku temu pewien powód. The Medium ma u mnie sporą taryfę ulgową, a to za sprawą tego, że na premierę trafia ona do usługi Xbox Game Pass na PC i konsolach Xbox Series X|S!

The Medium Xbox Series S Recenzja

Tak więc jeśli macie zamiar zagrać The Medium, właśnie poprzez ten abonament – to gorąco polecam Wam to zrobić. Nawet, jeśli gra ta nie przypadnie Wam wtedy do gustu, to przecież nic za nią nie zapłacicie, jeśli na stałe opłacanie abonament Microsoftu. Wierzę jednak w to, że The Medium znajdzie swoją publikę, na tyle dużą, że Bloober Team zyska kolejne, jeszcze większe środki na nową grę.

Taką grę, która rzeczywiście sprawi, że ta krakowska firma wskoczy do „pierwszej ligi gamedevu” – bo moim zdaniem z każdym kolejnym projektem, Bloober Team ma co do tego coraz to większe predyspozycje. I tego właśnie tej firmie życzę.

The Medium zadebiutowało 28 stycznia 2021 roku na PC i Xbox Series X|S. Recenzja stworzona na bazie wersji z konsoli Xbox Series S.

The Medium Xbox Series S Recenzja
The Medium
The Medium to...
...bardzo odważny, ambitny i nierówny projekt krakowskiego studia Bloober Team. Na korzyść gry przemawia ciekawa fabuła, innowacyjna mechanika dwóch światów i ogólny styl graficzny. Niestety kuleje za to wykonanie techniczne, a miejscami rozgrywka jest nieco zbyt monotonna i przewidywalna. Jednak i tak finalnie mogę The Medium Wam polecić - pod warunkiem, że zagracie w ten tytuł w ramach abonamentu Xbox Game Pass.
GRYWALNOŚĆ
7
FABUŁA
8.5
GRAFIKA
7.5
AUDIO
9
WYKONANIE
6
Zalety
Ciekawa i dobrze napisana historia
Innowacyjna mechanika dwóch światów
Fenomenalne lokacje, zarówno od strony projektowej, jak i wizualnej
Bardzo dobra muzyka i udźwiękowienie
Za darmo dla posiadaczy Xbox Game Pass na PC i konsolach
Dobra oprawa graficzna...
Wady
...i kosmiczne wymagania sprzętowe na PC
Brak ray tracingu i problemy wydajnościowe na Xbox Series S
Kilka błędów technicznych (głównie problemy z kamerą i sterowaniem)
Kiepskie animacje postaci
Banalne zagadki i „korytarzowość” gry
Nierówna rozgrywka — niekiedy wieje tu nudą
Brak polskiego dubbingu i tekstu w otoczeniu, co psuje immersje świata
7
Ocena