Recenzja Xiaomi Redmi Note 5 – miewa gorsze chwile, ale to dobry wybór w swojej cenie

Czas pracy

Przed rozpoczęciem pisania niniejszej recenzji ułożyłam sobie w głowie listę zalet testowanego Redmi Note 5. Na jej szczycie znalazł się akumulator o pojemności 4000 mAh, który bardzo trudno jest rozładować w ciągu jednego dnia. Jeśli ktoś potrzebuje w miarę taniego smartfona towarzyszącego mu – bez potrzeby ładowania i martwienia się o dostęp do źródła prądu – może to być sprzęt dla niego.

W moich rękach Xiaomi Redmi Note 5 wytrzymywał do 1,5 dnia, ale mniej wymagający użytkownicy z całą pewnością będą mogli go ładować co 2, a może nawet 3 dzień (i wcale by mnie to nie zdziwiło). Czas na włączonym ekranie, jaki udawało mi się uzyskać, tylko raz spadł poniżej 6 godzin – a tak, 7-8 godzin SoT to były bardzo powtarzalne wyniki (jasność ekranu automatyczna, najczęściej bliżej maksymalnej, dwie karty SIM, GPS w tle; krótszy czas pracy na LTE, dłuższy – na WiFi; w cyklu mieszanym ok. 7h SoT). Nie zdziwię się, jeśli na samym WiFi i przy ściemnionym ekranie, komuś uda się uzyskać czas na włączonym ekranie sięgający 9 czy nawet 10 godzin.

Reklama

Aparat

Zdjęcia zrobimy za pomocą duetu 12 Mpix + 5 Mpix z tyłu i kamerki 13 Mpix z przodu. Wiele osób, które widziały, że korzystam z Redmi Note 5, pytały czy naprawdę robi tak złe zdjęcia, jak o tym mówią w internecie. Cóż, i tak, i nie. Tak na dobrą sprawę wszystko zależy od tego, jak do tego podejdziemy. W dzień jest bowiem całkiem dobrze, przy gorszym świetle jednak i w nocy… robi się po prostu nieciekawie i nie można na temat aparatu w tym modelu powiedzieć zbyt wiele dobrego. Dodatkowo w jego ocenie trzeba pamiętać, że jest to sprzęt za 900 złotych, a nie dwu- czy trzykrotnie droższy.

W dzień nie ma wstydu – oglądając fotografie wykonane za pomocą Redmi Note 5 na telefonie można odnieść wrażenie, że są naprawdę dobre – do publikacji na portalach społecznościowych jak najbardziej się nadają. Kolory są dobrze odwzorowane i przyjemne dla oka; zdjęcia z efektem bokeh w świetle dziennym potrafią wyjść imponująco (choć, jasne, zdarza się, że drugi plan jest nieszczególnie precyzyjnie odcięty od pierwszego); a HDR – choć może nie zachwyca – to nie można powiedzieć, by nie działał (bo mimo wszystko różnica z HDR i bez jest widoczna).

Sytuacja zmienia się jednak, gdy zrzucimy je na komputer i obejrzymy w oryginalnej rozdzielczości; jednocześnie nie sądzę, by ktokolwiek tak robił ze zdjęciami z telefonu z tej półki cenowej. Ale gdyby, okaże się, że poziom detali na zdjęciach jest marny, sam zakres tonalny również, do tego ostrość kuleje.

Nocne zdjęcia… tu nie ma się co rozpisywać. Są pełne szumów, tracą na szczegółowości, a i ostrość potrafi się mocno zgubić.

Po selfiakach spodziewałam się nieco więcej – niby są OK, ale czegoś jednak im brakuje. Przepalanie jasnego tła jest na porządku dziennym i to główny zarzut, jaki mam w jego kierunku. Tryb portretowy działa nieźle – zwłaszcza jak na przedstawiciela tej półki cenowej.

Jeśli chcielibyście nagrywać wideo za pomocą Redmi Note 5, raczej sobie to odpuśćcie – efekty są co najwyżej przeciętne. Dodatkowo smartfon nagrywa maksymalnie w Full HD, tylko w 30 klatkach na sekundę i oczywiście nie ma optycznej stabilizacji. Do tego miewa problemy z ostrością, więc niestety nic dobrego z tego nie wychodzi. A może inaczej: nic, czym warto by było się pochwalić w sieci.

Podsumowanie

900 złotych to dużo i mało. Trudno jest za te pieniądze znaleźć urządzenie kompletne, które świetnie by działało i oferowało wszystkie moduły, rewelacyjny czas pracy i jeszcze genialny aparat. Wybierając sprzęt dla siebie trzeba być gotowym na pewne ustępstwa – a z pójściem na kompromisy trzeba się liczyć zwłaszcza w tej półce cenowej. W Xiaomi Redmi Note 5 również nie obyło się bez mniejszych i większych niedociągnięć czy wad. Dla mnie wśród nich najważniejsze są trzy: problematyczna polaryzacja w pionie, brak NFC i sporadycznie występujące problemy z działaniem.

Pamiętajcie jednak, że testowany przeze mnie egzemplarz Redmi Note 5 miał 3 GB RAM, tymczasem na rynku dostępna jest wersja z 4 GB RAM (i automatycznie też dwukrotnie większą przestrzenią na pliki – 64 GB), która jest droższa o 150 złotych. Więcej RAM-u przy tych samych parametrach powinno oznaczać szybsze przełączanie się pomiędzy aplikacjami i dłuższe trzymanie w pamięci podręcznej, ale niekoniecznie może mieć wpływ na wspomniane przeze mnie w recenzji występujące problemy z działaniem – ale wychodzę z założenia, że może (choć nie musi).

Zwrócę też Waszą uwagę na słabszy zasięg sieci komórkowej i gorszą prędkość działania internetu mobilnego w miejscach, gdzie wcześniej w innych smartfonach takowe przypadłości zdarzały się bardzo rzadko.

Mimo wszystko jednak plusów jest tu zdecydowanie więcej. A wśród nich bardzo jasny ekran, doskonały czas działania z daleka od ładowarki, możliwość korzystania z gestów, dual SIM, port podczerwieni, a i o najnowszej wersji systemu Android nie można zapomnieć. Do tego poprawny czytnik linii papilarnych, 3.5 mm jack audio i silikonowe etui w zestawie, będące niedrogim, acz miłym dodatkiem.

W ogólnym rozrachunku wychodzi na to, że w cenie do 900 złotych Xiaomi Redmi Note 5 wypada bardzo dobrze. A co Wy sądzicie na jego temat? Dajcie znać w komentarzach!

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne. Audio. Czytnik linii papilarnych
3. Akumulator / czas pracy. Aparat. Podsumowanie

Recenzja Xiaomi Redmi Note 5 – miewa gorsze chwile, ale to dobry wybór w swojej cenie
WYŚWIETLACZ
8
DZIAŁANIE - PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
8
OPROGRAMOWANIE
9
AKUMULATOR
9.5
MULTIMEDIA
8
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
8.5
JAKOŚĆ WYKONANIA
8.5
WZORNICTWO
8
Ocena użytkownika0 głosów
0
Zalety
czas pracy!
świetna jasność maksymalna ekranu
najnowsza wersja systemu Android
port podczerwieni
3.5 mm jack audio
dual SIM (ale hybrydowy)
silikonowe etui w zestawie z telefonem
gesty!
poprawny czytnik linii papilarnych
Wady
sporadycznie występujące problemy z działaniem
microUSB
brak NFC
polaryzacja w pionie
zasięg sieci komórkowej i prędkość działania internetu - słabsze niż jestem do tego przyzwyczajona
głośnik mono
wystający moduł aparatu
marna jakość nagrywanego wideo, w dodatku tylko w Full HD 30 kl./s
8.4
OCENA