Recenzja TP-Link Neffos X1 Max - stosunek cena/jakość na świetnym poziomie

Recenzja TP-Link Neffos X1 Max – stosunek cena/jakość na świetnym poziomie

System

W smartfonie znajdziemy system operacyjny Android 7.0 Nougat z autorską nakładką producenta NFUI 2.0.0. Jest ona zmieniona głównie wizualnie, całość wygląda nieco inaczej niż czysta wersja systemu od Google, ale zmian w funkcjonalności i dodatkowych aplikacji za wiele tu nie znajdziemy.

Jak zaczęliśmy od zmian wizualnych to warto powiedzieć, że w systemie zaimplementowano aplikację motywów. Jest ona niestety dość uboga – do dyspozycji mamy jedynie 6 różnych motywów i 6 paczek ikon. Na szczęście pobierając nowe elementy ze sklepu Google Play możemy zmienić już nieco więcej, choć dalej nie wszystko. Dziwi mnie trochę to, że możemy teoretycznie zmienić czcionki, styl systemu i animacje startowe, ale w praktyce mamy tylko po jednej propozycji od producenta. Szkoda, że producent od siebie nie dodał chociażby możliwości pobrania kompatybilnych z urządzeniem animacji startowych czy stylów systemu – te, które są dostępne w sklepie, raczej bez roota nie zadziałają.

W urządzeniu możemy dostosować nie tylko wygląd, ale także ułożenie klawiszy funkcyjnych. Niezmiennie zawsze klawisz home musi być po środku, lecz lokalizacja przycisku wstecz oraz ostatnie aplikacje jest już dowolna i możemy je dostosować tak, żeby było nam wygodnie.

Jedno, czego nie możemy dostosować za bardzo, to styl ekranu głównego. Wszystkie zainstalowane aplikacje są bowiem porozrzucane po pulpitach i nie ma możliwości korzystania z czegoś takiego, jak lista. Szkoda, że nie mamy wyboru jak w wielu smartfonach, który styl nam bardziej przypadnie do gustu i z którego chcemy korzystać. Jedynym rozwiązaniem dla osób, którym się to nie podoba, jest niestety zainstalowanie zewnętrznego launchera.

Producent umieścił w systemie dość popularny dodatek, jakim jest przycisk wiszący. Pozwala on z poziomu małego kółeczka przy krawędzi wyświetlacza korzystać z klawiszy funkcyjnych, a także wykonywać zrzuty ekranu i blokować urządzenie. Kolejnym znanym z innych smartfonów dodatkiem jest możliwość wybudzenia ekranu po dwukrotnym stuknięciu, co się przydaje, gdy chcemy tylko podejrzeć powiadomienia lub godzinę bez odblokowywania telefonu. Co prawda można to zrobić wciskając klawisz zasilania, ale dotykając wyświetlacz jest szybciej i łatwiej.

W systemie znajdziemy tryb ochrony oka, który pozwala na zmniejszenie natężenia koloru niebieskiego, co pozwoli trochę odciążyć nasze oczy, żeby się tak nie męczyły. Jest to przydatne przede wszystkim, gdy jest nieco ciemniej, a nasz wzrok skupia się na wyświetlaczu, który jest wtedy jedynym źródłem światła. Fajna jest więc możliwość ustawienia harmonogramu kiedy taki tryb ma się uruchamiać automatycznie – dzięki temu w nocy korzystanie ze smartfona stanie się bardziej komfortowe.

Kolejnym ciekawym dodatkiem jest blokowanie aplikacji. Możemy wybrać programy, które nie powinny być uruchamiane przez osoby trzecie i je zablokować. Aby móc załączyć taką aplikację konieczne będzie wpisanie hasła lub skorzystanie ze skanera linii papilarnych. Co prawda w sklepie Google Play znajdziemy całą masę podobnych rozwiązań, ale fajnie, że producent coś takiego zaimplementował w systemie – szczególnie, że świetnie współgra to ze wspomnianym czytnikiem odcisków palców.

W smartfonie znajdziemy obsługę dwóch okien jednocześnie. Jest to jednak standard w Androidzie 7.0, więc nie ma co tu się za bardzo nad tym rozwodzić. Funkcja ta działa dobrze, ale żadnych dodatkowych opcji względem czystej wersji systemu nie znajdziemy.

W kwestii płynności systemu jest bardzo dobrze. Podczas testów bardzo komfortowo korzystało mi się z tego smartfona, ponieważ przycinki były bardzo sporadyczne. Aplikacje w tle nie zamykają się za szybko, strony internetowe wczytują się z poprawną prędkością i do codziennych zadań jak najbardziej Neffos X1 Max się nada. Może przy bardziej wymagających programach czy grach telefon się na chwilę zamyśli, ale przy stosunkowo niskiej cenie i tak byłem pozytywnie zaskoczony.

Jedynie problem pojawiał się z ciągłym samoistnym zamykaniem aplikacji Facebooka i Snapchata – przestawały odpowiadać. Myślę jednak, że to problem typowo po stronie tych programów – ostatnio na niemal każdym testowanym przeze mnie smartfonie występują takie problemy.

Kilka słów o modułach łączności. Żadnych wątpliwości na pewno nie mam co do modułów Bluetooth oraz GPS – wszystko działa perfekcyjnie. W kwestii WiFi mam mieszane uczucia… Co prawda po podłączeniu się do sieci wszystko śmiga jak należy, ale sam moment łączenia bądź przełączania się na inną sieć jest trochę długi i czasem trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość. Mam również wrażenie, że telefon ma czasem problem z zasięgiem – gdy się nieco oddalimy od routera to internet mocno zwalnia, mimo, że inne urządzenia z tym problemu nie miały.

Została jeszcze transmisja danych – w moim odczuciu względem innych testowanych smartfonów strony przy użyciu pakietu danych ładują się dość powolnie mimo dobrego zasięgu. Co ciekawe w smartfonie zabrakło modułu NFC, więc chociażby coraz bardziej popularne płatności zbliżeniowe nie będą tu możliwe – szkoda.

Głośnik multimedialny gra przyzwoicie jak na głośnik mono. Co prawda jakiegoś wielkiego szału nie ma, ale przyczepić się za bardzo też nie ma do czego. Czystość dźwięków jest poprawna, głośność w miarę wystarczająca, jedynie brakuje jakiejś większej głębi oraz basu.

W testach syntetycznych smartfon poradził sobie następująco:

AnTuTu: 48657
Quadrant: 22739
3DMark
Ice Storm Extreme: 408
Sling Shot: 599
CPU Prime Benchmark 8824

Skaner linii papilarnych

Na tyle Neffosa X1 Max znajdziemy okrągły skaner linii papilarnych. Jego lokalizacja jest jak dla mnie idealna, ponieważ trzymając telefon w ręku palec jakby naturalnie układa się na czytniku, więc nie musimy wykonywać żadnych manewrów, żeby odblokować telefon.

Recenzja TP-Link Neffos X1 Max - stosunek cena/jakość na świetnym poziomie

Skaner umieszczony w tym smartfonie pozwala na bardzo szybkie i bezproblemowe odblokowanie naszego smartfona, ponieważ jest bardzo precyzyjny i prawie w ogóle nie pojawia się problem z odczytaniem naszego palca. Warto dodać, że czytnik ten jest cały czas aktywny, co oznacza, że nie musimy wcześniej podświetlać ekranu, aby móc z niego skorzystać.

Dodawanie nowego odcisku jest bardzo proste – wystarczy kilka razy dotknąć skaner i gotowe. Maksymalnie możemy dodać 5 różnych palców, co jest raczej standardem w większości smartfonów.

Czytnik nie ma niemal żadnych dodatkowych funkcji. Jedyne, poza odblokowaniem smartfonu i aplikacji, możemy użyć go w aplikacji aparatu. Po aktywowaniu odpowiedniej opcji może on wywoływać zdjęcie po dotknięciu, co jest dość praktyczne i ułatwia obsługę aparatu, szczególnie przy selfiakach.

Spis treści:

1. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie, skaner linii papilarnych
3. Aparat. Bateria. Podsumowanie

Smartfony z serii Neffos znajdziecie oczywiście w Komputroniku.