Recenzja Sony Xperia XA2 – przyjemny smartfon, ale nie bez wad

Przez moje ręce przechodzi masa smartfonów wszystkich firm walczących między sobą o jak najwyższy procentowy udział w tym wymagającym rynku. Nie wiem jak to się dzieje, ale wśród nich najmniej jest modeli Sony. Z tym większą radością podeszłam do testów Xperii XA2, będącej dla mnie pierwszym kontaktem ze smartfonami japońskiego koncernu od dłuższego czasu. Co sądzę na jego temat? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią w recenzji Sony Xperia XA2.

Parametry techniczne Sony Xperia XA2:

Cena w momencie publikacji recenzji: ok. 1499 złotych.

Wideorecenzja Sony Xperia XA2

Wzornictwo, jakość wykonania

Wiem, co powiecie – że Xperia XA2 to kolejny smartfon Sony stworzony “na to samo kopyto”. Może i tak, bo wzornictwo niewiele odbiega od wcześniejszych modeli tego producenta. Pytanie tylko czy to źle? I tak, i nie. Z jednej strony Sony trzyma się swojego (sprawdzonego i do pewnego czasu nawet bardzo lubianego) designu. Z drugiej jednak, wydaje się, że pozostawienie charakterystycznej prostokątnej bryły wraz ze zmniejszeniem ramek nad i pod ekranem, nie jest niemożliwe (zwłaszcza, gdyby zastosowano tu ekran 18:9, który wypełniłby tą przestrzeń). A już taka zmiana pozytywnie odbiłaby się na opinii potencjalnych klientów, którzy bacznie obserwują to, co dzieje się na rynku smartfonów. I patrzą nie tylko na Sony, ale też pozostałych producentów. Wydaje się zatem, że Sony kolejny raz zostało w tyle – mamy kolejny smartfon wyglądający prawie tak samo, jak poprzedni, ale z nieco zmniejszonymi ramkami po bokach ekranu. Nie ma rewolucji, ale pierwszy krok ku niej został uczyniony. To daje nadzieję, że niebawem także i “pasy startowe” odejdą w zapomnienie. Być może już przy okazji premier na zbliżających się targach MWC? Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszego testu.

Dość paradoksalnie muszę stwierdzić, że wzornictwo jest sporym atutem Xperii XA2. Pomijając faktycznie zbyt duże przestrzenie nad i pod ekranem (nad jestem w stanie zrozumieć, bo przecież gdzieś musiał się zmieścić aparat, ale przestrzeń pod jest przecież zupełnie niezagospodarowana…), telefon prezentuje się bardzo dobrze i trudno mieć do niego jakiekolwiek zastrzeżenia. Testowane urządzenie jest jednym z niewielu, spośród tych, które ostatnio przyszły przez moje ręce, których obudowa nie jest ani szklana, ani błyszcząca. Sony w tym modelu postawiło na matowy plastik, co mi osobiście przypadło do gustu (nie ukrywam jednak, że wolałabym aluminium). Choć i tak najbardziej lubię w nim to, że dolna i górna krawędź są ścięte na płasko, dzięki czemu telefon można postawić na biurku czy jakimkolwiek innym blacie. Jasne, to pierdoła, ale w obliczu tego, że i tak zawsze stawiam smartfon obok laptopa w specjalnym stojaku, to tu ten “stojak” mam wbudowany.

Pozostając w temacie górnych krawędzi warto zauważyć, że są one dość ostro zeszlifowane, co z kolei sprawia, że nadaje całości eleganckiego, nomen omen, szlifu. Boczne krawędzie natomiast są delikatnie zaoblone, dzięki czemu telefon nieźle leży w dłoni. A że nie jest przesadnie duży, bez większych problemów można obsługiwać go jedną dłonią (albo to moje przyzwyczajenie z większych smartfonów).

Rzućmy jeszcze okiem na poszczególne krawędzie:

Podsumowując tę część, Sony Xperia XA2 może się podobać, choć jestem przekonana, że jego wzornictwo zbierze przy sobie zarówno zwolenników (minimalizm, nienachalna elegancja), jak i przeciwników (grube ramki, matowa obudowa zbierająca odciski palców). Ja mogę zapisać się w pierwszym z obozów.

Wyświetlacz

Xperia XA2 jest przedstawicielem smartfonów z ekranem o „normalnych” proporcjach 16:9. Normalnych, bo w erze coraz bardziej popularnych 18:9 czy 18,5:9, coraz rzadziej spotykane są modele ze „zwykłymi” ekranami. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z 5,2-calową matrycą o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Rozdzielczość ta, choć na papierze może wydawać się niska, przy zastosowanej przekątnej jest jak najbardziej w porządku i trudno spodziewać się czegokolwiek więcej – QHD w tej półce cenowej jest niespotykane, więc byłabym zdziwiona, gdyby trafiło się akurat w XA2. Jakość wyświetlanego obrazu pod względem ostrości jest jak najbardziej zadowalająca.

Kolejna rzecz to oczywiście jasność ekranu. Minimalna jest OK, w dodatku wspierana przez filtr światła niebieskiego. Maksymalna z kolei również pokazała się z dobrej strony, zapewniając odpowiednią widoczność w słońcu, aczkolwiek nie pogardziłabym, gdyby była jeszcze odrobinę wyższa. Co ważne, nie ma żadnych problemów z korzystaniem z tego ekranu w okularach polaryzacyjnych. Sam czujnik światła, bo o tym jeszcze nie wspomniałam, bezproblemowo radzi sobie z regulowaniem jasności ekranu automatycznie.

Ogólnie ekran IPS zastosowany w Xperii XA2 można zaliczyć po stronie plusów modelu. Kąty widzenia są świetne, odwzorowanie barw bardzo dobre (biały świetnie, czarny nieco gorzej), a reakcja na polecenia wydawane przez użytkownika bezproblemowe. Czasem jedynie zdarza się, że musimy chwilę poczekać na reakcję ekranu, ale jest to spowodowane samym działaniem systemu i aplikacji, a nie wyświetlacza.

W ustawieniach ekranu znajdziemy głównie możliwość zmiany trybu ekranu z domyślnego na standardowy lub superżywych kolorów, a także ustawienie pożądanego balansu bieli. Zabrakło tutaj rozwiązania bliźniaczego do Always on Display, ale poniekąd zastępstwem dla niego jest dioda powiadomień.

Spis treści:

1. Jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne
3. Audio. Skaner linii papilarnych. Akumulator. Aparat. Podsumowanie

Sony Xperia XA2 w wersji dual SIM kupicie oczywiście u naszego Partnera, tj. w Komputroniku!

Działanie, oprogramowanie

Muszę stwierdzić, że rozpoczynając testy Xperii XA2 specjalnie nie sprawdziłam jego ceny, by dopiero po kilku dniach użytkowania zweryfikować czy urządzenie to warte jest tyle, ile producent za nie woła w danej chwili czy też nie. I, cóż, szczerze muszę przyznać, że byłam święcie przekonana, że smartfon ten jest o jakieś 200-300 złotych tańszy niż ma to miejsce w rzeczywistości. I nie mam tu na myśli spojrzenia na papierowe dane techniczne, na które składa się ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 630 2,2GHz z Adreno 508 i 3 GB RAM, a to, jak sprawdza się w rzeczywistości.

Początkowo było nieźle – nie miałam większych zastrzeżeń do działania urządzenia oraz do szybkości otwierania kolejnych aplikacji. Po kilku dniach ciągłego i intensywnego korzystania z Xperii XA2 telefon zaczął działać bardzo niestabilnie, wyglądało to tak, jakby jego praca była uzależniona w dużej mierze od liczby zainstalowanych na smartfonie aplikacji i od poziomu zajętości pamięci wewnętrznej, co w sumie jest nie bez znaczenia dla każdego telefonu z Androidem. Niemniej jednak muszę stwierdzić, że zauważyłam różnicę pomiędzy działaniem Xperii XA2 tuż po wyjęciu z pudełka, a tydzień czy dwa tygodnie później. Choć tu też lojalnie muszę podkreślić, że raz zdarza się, że telefon zaczyna mulić, by chwilę później działał bez żadnego zająknięcia. Przynajmniej w moim egzemplarzu miałam do czynienia z niewielką loterią w tym zakresie.

a może by tak “pograć w statki“? ;) / zdjęcie jest elementem kampanii Wargamingu – WoWS Blitz

A jak jest z wynikami uzyskanymi przez Xperię XA2 w testach syntetycznych? Zerknijmy na benchmarki:

AnTuTu: 87102
Geekbench 4:
single core: 828
multi core: 4163
3DMark:
Sling Shot Extreme – OpenGL ES 3.1: 824
Sling Shot Extreme – Vulkan: 689

Xperia XA2 bardzo dobrze sprawdza się jako maszynka do grania, choć niekiedy można dopatrzeć się niewielkich spadków płynności. Niezależnie od tego, czy mówimy tu o Apshalt 8: Airborne czy War of Warships Blitz (choć w drugim z przypadków polecam mieć pod ręką powerbank lub ładowarkę, bo bateria leci w oczach). Co ważne, obudowa telefonu nie nagrzewa się przesadnie podczas grania – jedynie w górnej części staje się lekko ciepła.

Wielki plus Xperii XA2 należy się za fakt, że już od momentu wyjęcia z pudełka działa pod kontrolą Androida w wersji 8.0 Oreo, a nie Nougat (jak ma to miejsce np. w droższym o ok. 500 złotych Samsungu Galaxy A8 2018). Standardowo, jak przystało na smartfon Sony, mamy tutaj nakładkę, która jednak nie ingeruje zbyt przesadnie w wygląd systemu oraz jego funkcjonalność.

Co ciekawego znajdziemy w samym interfejsie?

Osobno na uwagę zasługują ustawienia Xperia Actions, które automatycznie włączają wybrane przez nas ustawienia w preferowanych dniach i godzinach. Dostępne są tryby: dobranoc, koncentracja, dojazd, gry, za granicą. W każdym z nich możemy zdefiniować w których godzinach i w jakich lokalizacjach ma się włączać tryb nie przeszkadzać, wyłączyć dioda powiadomień czy wibracje, uruchamiać WiFi, itd. Opcji jest wiele i są zależne od konkretnie wybranego trybu. Przyznaję, funkcja ta przypadła mi do gustu.

Zaplecze komunikacyjne:

Test pamięci systemowej – AndroBench:

Spis treści:

1. Jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne
3. Audio. Skaner linii papilarnych. Akumulator. Aparat. Podsumowanie

Sony Xperia XA2 w wersji dual SIM kupicie oczywiście u naszego Partnera, tj. w Komputroniku!

Audio

Wbudowany głośnik mono znalazł swoje miejsce na dolnej krawędzi, co oznacza, że po pierwsze – jest niewielki, a po drugie – bardzo łatwo jest go zagłuszyć podczas grania czy oglądania wideo, kiedy to styczność z nim może mieć wewnętrzna część dłoni.

Co do jakości… jest dobrze. Co najważniejsze – mimo niewielkiego głośnika, jego moc jest zaskakująco duża, dźwięk jest głośny i donośny, czego raczej bym się po nim nie spodziewała. Nawet na najgłośniejszym ustawieniu nie słychać przesterów, dźwięk jest czysty. Co więcej, w ustawieniach mamy sporo możliwości dopasowania dźwięku pod swoje indywidualne preferencje. Raz, że jest zaawansowany korektor graficzny z opcją Clear Bass, to jeszcze masa dedykowanych poszczególnym typom muzyki trybów. Jest też funkcja Clear Audio+, odpowiadająca za optymalizację ustawień dźwięku.

3.5 mm jack audio został umieszczony na górnej krawędzi, co, jak już wiecie, nieszczególnie mi się podoba – preferuję, gdy znajduje się na dole. Biorąc jednak pod uwagę, że w coraz większej liczbie nowych smartfonów tego dodatku w ogóle brakuje, pozostaje się cieszyć, że tutaj jest obecny na pokładzie. A sama jakość wyjścia słuchawkowego jest, co zdecydowanie warto podkreślić, bardzo dobra.

Skaner linii papilarnych

Nie ukrywam, że bardzo ceniłam sobie skaner linii papilarnych ulokowany w smartfonach Sony na prawej krawędzi w przycisku Home – dla mnie to było idealnie rozwiązanie, czytnik był tuż pod kciukiem. W przypadku Xperii XA2 znalazł on swoje miejsce z tyłu obudowy, tuż pod obiektywem aparatu. Z jednej strony jest to całkiem zrozumiałe zagranie, z drugiej jednak – zbierze sporo negatywnych opinii od zwolenników czytników z przodu, którzy np. często korzystają ze smartfona w uchwycie samochodowym. Zwłaszcza, że nie mamy tutaj możliwości wybudzania ekranu dwukrotnym tapnięciem.

Jeśli chodzi o samo działanie czytnika, pod tym względem nie mogę się przyczepić. Skaner reaguje na każde przyłożenie do niego palca, jest precyzyjny, ale niezbyt szybki. W tej półce cenowej jednak wydaje mi się, że nie ma co narzekać.

Akumulator

Ogniwo, jakie znajdziemy w Sony Xperia XA2, ma pojemność 3300 mAh. Jeśli zastanawialiście się, jaki czas pracy oferuje podczas codziennego użytkowania, już Wam odpowiadam na to pytanie.

Podczas testów urządzenie to w moich rękach wytrzymywało średnio dzień z daleka od ładowarki, przy czym od 4 do 6 godzin na włączonym ekranie. Wszystko zależało oczywiście od włączonych modułów łączności i jasności ekranu, ale poniżej 4 godzin na LTE nie udało mi się zejść, co uważam za niezły wynik. Na samym WiFi maksymalnie udało mi się uzyskać 6 godzin działania.

Czas ładowania Xperii XA2 wynosi ok. 1,5 godziny. I tu warto się chwilę zatrzymać, bo Xperia XA2 to kolejny smartfon Sony z ochroną baterii. Ochrona baterii najpierw wyrywa, kiedy zazwyczaj zostawiamy sprzęt do ładowania na kilka godzin (na przykład idąc spać), a następnie szacuje kiedy odłączamy ładowarkę (nad ranem). Jej zadaniem jest kontrola szybkości ładowania tak, by naładować urządzenie do 100% przed szacowaną godziną odłączenia. Oczywiście funkcja ta nie zadziała, gdy nie ładujemy cyklicznie telefonu w tych samych godzinach – aby się nauczyć tego scenariusza ładowania, scenariusz ładowania musi być powtórzony wielokrotnie.

Pozostając jeszcze chwilę w temacie baterii, warto wspomnieć o dwóch trybach oszczędzania baterii – Stamina (wyłącza synchronizację danych w tle, GPS i wibrację przy dotknięciu, ograniczając wydajność urządzenia) i Ultra Stamina (przejście w prosty tryb telefonu z dostępnymi wyłącznie wybranymi aplikacjami: telefon, kontakty, wiadomości, aparat, album, kalendarz, zegar, kalkulator, radio, ustawienia, muzyka).

Aparat

Nie ukrywam, że po aparacie Xperii XA2 (23 Mpix f/2.0) spodziewałam się nieco więcej niż to, co otrzymałam. W dzień smartfon ten potrafi zrobić naprawdę ładne zdjęcia, które aż miło obejrzeć – z dobrze odwzorowanymi kolorami i niezłą szczegółowością. Ale znajdźcie mi telefon (niezależnie od ceny), który w słoneczny dzień sobie radzi źle. No i właśnie, tu jest pies pogrzebany. Bo im gorsze warunki oświetleniowe, tym jakość fotografii wykonywanych testowym smartfonem bardziej spada. Pojawiają się liczne szumy, szczegółowość maleje, a i z ostrością zaczynają się niewielkie problemy. W ogólnym rozrachunku podsumowałabym aparat Xperii XA2 jako przeciętny – czyli jak większość aparatów w smartfonach za podobne pieniądze.

Muszę podkreślić kilka rzeczy. Pierwszą jest fakt, że kąt widzenia głównego aparatu Xperii XA2 jest szerszy niż standardowo, co sprawia, że wyróżnia się na tle pozostałych modeli – to było miłe zaskoczenie. Druga kwestia to proces robienia zdjęć – co prawda nie występuje już podwójne ostrzenie, z którym modele Sony przez długi czas miały problem, ale sam proces fotografowania jest przesadnie długi – od wciśnięcia spustu migawki do wyrenderowania zdjęcia w galerii mija dłuższa chwila. Trzecią rzeczą jest właśnie fizyczny spust migawki, za co smartfony Sony wprost uwielbiam (tu warto podkreślić, że jego dłuższe przytrzymanie, gdy telefon jest uśpiony, wybudza go i automatycznie uruchamia aplikację aparatu). A czwartym tematem, na który chciałam zwrócić uwagę, jest kwestia zdjęć makro w gorszym oświetleniu – bardzo, ale to bardzo trudno jest zrobić wtedy ostre zdjęcie, zwłaszcza, gdy mówimy o zdjęciu tekstu (np. menu w kawiarni).

Jeśli chodzi o przedni aparat, tutaj mamy kamerkę 8 Mpix f/2.4, która pozwala wykonywać zdjęcia w dwóch trybach: zwykłym (80°) i szerokokątnym (120°). Jakość zdjęć z przedniej kamerki możecie ocenić sami:

Osobną kwestią jest nagrywanie wideo. Xperia XA2 jest pierwszym średniakiem Sony, który umożliwia rejestrowanie obrazu w 4K – i świetnie, że to ma; dziwne jest natomiast, że służy do tego osobny tryb – domyślnie nagrywa w Full HD. Co więcej, oferuje też Slow Motion, ale nie to znane z flagowych Xperii (960 kl/s), a 120 kl/s; mimo wszystko jednak super, że ten dodatek się tu pojawił. A jak jest z samą jakością wideo? Cóż, tu również spodziewałam się nieco więcej. Wszystko za sprawą dziwnych problemów z bardzo agresywną zmianą ekspozycji kręcąc przednią kamerką, co możecie zobaczyć na samym początku mojego vloga, nagranego za pomocą testowanego telefonu. Co więcej, główna kamerka, zwłaszcza, gdy poziom naładowania telefonu spada poniżej 10%, ma dziwne problemy z płynnym nagrywaniem ruchu przed obiektywem, np. wskazując coś palcem widoczne jest, jakbym nagrywała to w slow motion, a nie normalnie. Jestem jednak przekonana, że te problematyczne kwestie można rozwiązać aktualizacją oprogramowania.

Podsumowanie

Xperia XA2 może się podobać ze względu na wzornictwo, najnowszą wersję systemu dostępną na start, co wciąż przecież nie jest standardem – nie tylko w tej półce cenowej, niezły ekran, fizyczny spust migawki czy wreszcie na baterię dotrzymującą kroku przez cały dzień. Gdyby nie mała loteria z działaniem telefonu i większy ekran w tej samej obudowie (co można by osiągnąć stosując zamiast proporcji 16:9 – 18:9, który wypełniłby przednią część urządzenia, bo tak naprawdę tylko tego brakuje tu do szczęścia… albo mniejszych ramek ;)), mielibyśmy do czynienia z idealnym smartfonem ze średniej półki. A tak, idealny nie jest, ale z całą pewnością zdobędzie swoje grono zwolenników. Uważam, że Sony Xperia XA2 to udany smartfon, ale niestety nie bez niewielkich mankamentów.

A Wy co myślicie na temat Sony Xperia XA2?

Spis treści:

1. Jakość wykonania. Wyświetlacz
2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne
3. Audio. Skaner linii papilarnych. Akumulator. Aparat. Podsumowanie

Sony Xperia XA2 w wersji dual SIM kupicie oczywiście u naszego Partnera, tj. w Komputroniku!

Recenzja Sony Xperia XA2 – przyjemny smartfon, ale nie bez wad
WYŚWIETLACZ
8.5
DZIAŁANIE, PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
6.5
OPROGRAMOWANIE
8
AKUMULATOR
8.5
MULTIMEDIA
7.5
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
9
JAKOŚĆ WYKONANIA
9.5
WZORNICTWO
8.5
Ocena użytkownika0 głosów
0
Zalety
wzornitwco
fizyczny spust migawki
bateria
najnowsza wersja systemu Android
szeroki kąt aparatu przedniego
nagrywanie wideo w 4K
dostępna w Polsce wersja z dual SIM
bogate zaplecze portów i złączy
Wady
szerokie ramki nad i pod ekranem
problemy z nagrywaniem wideo przednią kamerką
występujące problemy z płynnością działania
jakość zdjęć w gorszych warunkach oświetleniowych
cena - mógłby być nieco tańszy
8.3
OCENA
Exit mobile version