Recenzja Sony Xperia XA1 Ultra. Duży smartfon, duże możliwości? | Strona 3 | Tabletowo.pl

Recenzja Sony Xperia XA1 Ultra. Duży smartfon, duże możliwości?

Dołącz do dyskusji 0

APARAT

Sony w przypadku aparatów w swoich smartfonach zawsze stawiało na pięknie prezentujące się na papierze cyferki i tym razem nie jest inaczej. Z tyłu znajdziemy 23 Mpix z przysłoną f/2.0, z przodu natomiast 16 Mpix z f/2.0 i optyczną stabilizacją obrazu (sic!), oba wspierane diodami doświetlającymi. Zapowiada się idealny telefon dla fanów selfie. Czy taki jest w praktyce?

Aplikacja do robienia zdjęć jest typowa dla urządzenia Sony i zdecydowanie trudno by było to uznać za wadę. Pod ręką mamy dostęp do najpotrzebniejszych przełączników; między trybami przełączamy się natomiast przesuwając ekran w lewo lub w prawo/w górę lub w dół, a samych trybów mamy do dyspozycji kilka. Mogę tu wspomnieć o trybie manualnym, nagrywania wideo, panoramie, zdjęciach seryjnych, fotografiach z dźwiękiem, efekcie kreatywnym czy też efekcie AR (chcieliście ożywić dinozaury? Z tym trybem będzie to możliwe). Szczególnie ostatni z nich wygląda prezentuje się nietypowo, chociaż w praktyce rzadko kiedy będziecie go używać. Szybkie uruchomienie aparatu kryje się pod dwukrotnym kliknięciem w przycisk zasilania.

Zacznijmy od aparatu głównego. Autofokus nie wypada rewelacyjnie i potrzebuje chwili, aby złapać ostrość, nie lepiej wypada szybkość robienia kolejnych zdjęć, tutaj Xperia XA1 Ultra mnie osobiście zawiodła. Na pochwałę zasługuje jednak obecność fizycznego spustu migawki. Delikatniejsze naciśnięcie oznacza wyostrzanie obrazu, z kolei kliknięcie – wykonanie fotografii. Sama ich jakość bywa różna. W dobrych warunkach oświetleniowych raz uda się wykonać świetnej jakości zdjęcie, kiedy indziej telefon prześwietli cały kadr i nie będziemy ani trochę zadowoleni z uzyskanego efektu.

Po zmroku sytuacja prezentuje się kiepsko. Muszę przyznać, że jak na model ze średniej półki jest przeciętnie, powinno być znacznie lepiej. W kwestii wideo natomiast japoński model wypada nieźle. Ostrość obrazu nie pozostawia nic do życzenia, obecność cyfrowej stabilizacji jest zauważalna, wadą jest jedynie brak możliwości ostrzenia obrazu na konkretny element w trakcie filmowania, co jest kompletnie bezsensowne.

Przednia kamerka zdecydowanie daje poważny argument za kupnem właśnie tego urządzenia. Nie dość, że wykonuje świetnej jakości autoportrety, oferuje szeroki kąt, to jeszcze pozwala na kręcenie filmów w wysokiej jakości i z optyczną stabilizacją obrazu, która po prostu działa dobrze. W mojej opinii trudno znaleźć na rynku urządzenie lepsze pod tym względem.

BATERIA

Mimo że Xperia XA1 Ultra to duży smartfon, stosunkowo niewielka jest jego bateria, legitymująca się pojemnością 2700 mAh. W teorii nie zapowiada ona najlepszych czasów pracy. Praktyka pokazuje jednak, że Japończycy przyłożyli się do optymalizacji całości, jednak wciąż trudno mówić o zadowalających rezultatach. Przy korzystaniu z dual SIM, automatycznej regulacji jasności ekranu, synchronizacji danych oraz LTE telefon działał na włączonym ekranie od 2,5 do 4 godzin, z kolei przy WiFi do maksymalnie 5,5 godziny. Większość użytkowników powinno uzyskać na nim dzień pracy. Pytanie brzmi jednak: czy decydując się na tak duży telefon, nie oczekiwalibyśmy lepszych wyników?

Xperia wspiera standard szybkiego ładowania i ogniwo naładujemy od 0 do 100% w około 100 minut (brak ładowarki wspierającej szybkie ładowanie w zestawie). Warto wspomnieć, że Sony zaimplementowało tu tryb uczący się godzin, o których wstajemy i jeżeli podepniemy do ładowania nasz telefon na całą noc, oprogramowanie zadba o dokończenie ładowania tuż przed naszą pobudką. Dzięki temu bateria ma oferować wydłużoną żywotność.

PODSUMOWANIE

Sony Xperia XA1 Ultra to smartfon, którego cena powoduje, że nie warto zwracać na niego uwagę. Owszem, oferuje świetny, 6-calowy ekran, wysoką jakość rozmów, dual SIM, osobny slot na microSD, oprogramowanie bogate w różnorodne funkcje oraz znakomitą przednią kamerkę, będącą najważniejszym wyróżnikiem recenzowanego modelu. Z drugiej jednak strony są problemy ze stabilną pracą, niska jakość zdjęć nocnych, brak skanera linii papilarnych (dziwna sprawa w urządzeniu z tej półki) czy też przeciętny czas pracy.

Konkurencyjne propozycje:

  • Lenovo P2 – mniejszy, ale wciąż duży, o znakomitym stosunku ceny do oferowanych możliwości i z rewelacyjną baterią,
  • Lenovo Phab Plus – jeszcze większy smartfon wyposażony w 6,98-calowy ekran,
  • Xiaomi Mi Max/Mi Max 2 – chiński przepis na udany telefon z 6,44-calowym wyświetlaczem.

Spis treści:

  1. Wideorecenzja. Wzornictwo, jakość wykonania. Wyświetlacz
  2. Działanie, oprogramowanie. Zaplecze komunikacyjne. Jakość dźwięku
  3. Aparat. Bateria. Podsumowanie

Sprzęt do testów dostarczył Komputronik. Dzięki!

8.4 Ocena (1-10)

WYŚWIETLACZ
9
DZIAŁANIE - PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ (PROBLEMY Z LAGAMI - -2)
7
OPROGRAMOWANIE
8.5
AKUMULATOR
8.5
MULTIMEDIA
8
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
9.5
JAKOŚĆ WYKONANIA
9
WZORNICTWO
7.5
Plusy
  • świetny, duży ekran
  • znakomita przednia kamerka
  • (przez większość czasu) szybkość działania
  • jakość wykonania
  • osobny slot na microSD
  • USB typu C
  • dual SIM
  • pełne wyposażenie z zakresu łączności, np. NFC
  • jakość rozmów
  • jakość dźwięku na słuchawkach
Minusy
  • jakość zdjęć nocnych
  • brak skanera linii papilarnych
  • zdarzające się lagi i spowolnienia, niekiedy wymagające restartu
  • przeciętny czas pracy
  • zbyt wysoka jasność minimalna ekranu
  • wielkość ramek wokół wyświetlacza
  • głośnik mono
Dodaj swoją recenzję  |  Read reviews and comments
Następna strona

Jeżeli znalazłeś literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz, bądź zdanie i przyciśnij Shift + Enter lub kliknij tutaj. Możesz też zgłosić błąd pisząc na maila.

Komentarze

Logowani/Rejestracja jest chwilowo wyłączona