patent oppo umożliwi odblokowanie urządzeń przy pomocy żył
fot. Oppo

Oppo Watch – recenzja fajnego smartwatcha, którym można płacić

Smartwatche goszczą na naszych nadgarstkach już od ładnych paru lat i fajnie widzieć, jak z roku na rok ewoluują. Do zaszczytnego grona producentów inteligentnych zegarków dołączyła ostatnio firma OPPO, wydając na świat maleństwo, które świetnie wygląda i oferuje multum możliwości. Przed Wami recenzja Oppo Watcha w wersji 46 mm.

Reklama

Dane techniczne Oppo Watcha:

  • ekran AMOLED 1,91” o rozdzielczości 476 x 402 pikseli,
  • system Android Wear,
  • czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon Wear 3100 1,2 GHz z Adreno 304,
  • 1 GB RAM,
  • 8 GB pamięci wewnętrznej,
  • NFC z obsługą Google Pay,
  • Bluetooth,
  • WiFi,
  • czujniki: akcelerometr, barometr, magnetometr, żyroskop, pulsometr, czujnik światła,
  • najważniejsze funkcje: monitorowanie aktywności, snu, stresu i tętna, krokomierz,
  • aluminiowa koperta z ceramicznym spodem, gumowy pasek,
  • wodoszczelność do 5 ATM,
  • akumulator o pojemności 430 mAh,
  • wymiary: 39 x 46 x 13 mm (szerokość x wysokość x grubość),
  • waga: 40 g,
  • kompatybilność: Android 6.0 lub nowszy, iPhone’y z iOS 12.0 lub nowszym.

Cena Oppo Watch w momencie publikacji recenzji: 1299 złotych.

Reklama

Kup Oppo Watch w Media Expert

Design

Jest to jeden z najbardziej kontrowersyjnych elementów tej recenzji (i samego zegarka). Wiele osób, z którymi rozmawiałem, od razu myślało, że mam na ręce nowego Apple Watcha… a tu zonk.

Widać, że projektanci Oppo musieli mocno sugerować się znanym (i lubianym) kształtem zegarka od producenta z nadgryzionym jabłkiem, ale trzeba przyznać, że nie jest to kalka 1:1. Po dokładnym przyjrzeniu się oba produkty różnią się dość znacznie – począwszy od różnic w umieszczeniu przycisków funkcyjnych, przez zielony akcent kolorystyczny w jednym z tychże przycisków, na mocno zakrzywionym ekranie Oppo Watcha kończąc.

Taka stylistyka bardzo przypadła mi do gustu – szczególnie w wersji, którą testuję, czyli 46 mm w czerni. Wszystko jest spójne i spokojnie można bez obaw założyć ten zegarek zarówno do stroju biznesowego, jak i codziennego – stylistycznie pasuje do każdej okazji.

Wyświetlacz

W Oppo Watchu mamy do czynienia z wyświetlaczem AMOLED o przekątnej 1,91″ i rozdzielczości 476 x 402 pikseli. Muszę przyznać, że te parametry są nad wyraz zadowalające – wszystkie komunikaty wyświetlane na zegarku są ostre i czytelne, kolory są żywe i jak najbardziej przyjemne dla oka. Ekran jest bardzo responsywny, precyzyjnie reaguje na dotyk i idealnie wyczuwa moment podnoszenia ręki w celu wybudzenia urządzenia.

Można by tutaj skupić się na podświetleniu zegarka – jest to element szczególnie istotny w codziennym użytkowaniu, i w tym wypadku wszystko wygląda wręcz perfekcyjnie. Nie zdarzyło mi się, bym miał problem w jakimkolwiek momencie dnia, za każdym razem, jak i w każdych warunkach, gdy patrzyłem na zegarek, wszystko było jak najbardziej czytelne. Producent deklaruje jasność na poziomie 1000 nitów, i tak może faktycznie być w rzeczywistości.

W Oppo Watch dostępny jest Always on Display, który w minimalnym stopniu wpływa na zużywanie przez niego baterii zegarka. Jedyna różnica między normalnym działaniem jest ciągle wyświetlona aktualna godzina.

Warto w tym segmencie opowiedzieć o wytrzymałości samego zegarka. Po dwóch tygodniach intensywnego korzystania na moim egzemplarzu znalazł się jeden delikatny odprysk – i to z mojej winy. Któregoś razu w pełnym pędzie uderzyłem krawędzią zegarka w ścianę… ta musiała tam wyrosnąć chwilę przed naszym spotkaniem, mówię Wam! ;) Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że jest jedynie delikatna rysa na aluminiowej kopercie, a ekran jest w stanie idealnym (szok!). Z mojej strony, jeżeli chodzi o wytrzymałość konstrukcji, leci mocne 10/10.

Co ważne, zegarek jest wodoszczelny – wytrzymuje według producenta 5 ATM, co oznacza tyle, że basen, prysznic czy kąpiele w wannie nie są mu straszne. Odradzam jednak kąpieli w słonej wodzie – ta nie lubi się z elektroniką maści wszelkiej.

Komfort korzystania

Trzeba to śmiało powiedzieć – wersja 46 mm jest przeznaczona dla ludzi o potężnych nadgarstkach. Tutaj mogę się przyznać, że sam do takich należę, ale właśnie dzięki temu czuję się z tym zegarkiem nad wyraz komfortowo. Sama konstrukcja jest dość lekka, co w codziennym użytkowaniu powoduje, że nie czujemy żadnego dyskomfortu na ręce. Zwłaszcza, że całość idealnie dopasowywane się do dłoni.

Warto nadmienić, że ja seryjne bransolety/paski od razy wymieniam – zazwyczaj nie podchodzą mi standardowe propozycje od producentów i czym prędzej przeszukuję strony sklepów w poszukiwaniu czegoś “konkretnego” – w tym wypadku jest inaczej…

Oppo wyposażało swój smartwatch w co prawda gumowy pasek, ale bardzo dobrej jakości, w dodatku o matowym wykończeniu. Co ważne, jeżeli się spocimy, całość nie przylepia się do naszej ręki.

Mam jednak jedno, duże “ale” – zapięcie to nieporozumienie!!! Dla osoby, która wymyśliła sposób zapinania paska, jest specjalne miejsce w piekle!

Działanie i możliwości Oppo Watcha

Przyznaję – jestem zaskoczony tym, jak szybko potrafi działać smartwatch z Wear OS na pokładzie. Bazując na moich wcześniejszych doświadczeniach z zegarkami z tym systemem, nie spodziewałem się zbyt dużo. Oppo Watch to jednak miłe zaskoczenie.

Aby korzystać z Oppo Watcha, na telefonie musimy zainstalować dwie aplikacje. Podstawową, tą, która umożliwi nam połączenie ze smartfonem, jest Wear OS. Za jej pomocą możemy zdefiniować podstawowe funkcje, jak stałe połączenie ze smartwatchem, powiadomienia z wybranych aplikacji oraz Asystent Google.

By w pełni wykorzystać potencjał zegarka musimy zainstalować aplikację przygotowaną przez producenta – HeyTap Health. Z poziomu tego oprogramowania sterujemy już wszystkimi funkcjami zegarka – od zmiany tarczy, przez planowanie treningów, a na monitorowaniu snu kończąc.

A co takiego oferuje Oppo Watch? Trochę tego jest, więc czas przyjrzeć się tym funkcjom z bliska.

Zacznijmy od tarcz, bo to rzecz, na którą będziemy patrzeć naprawdę często. A tych jest zdecydowanie ZBYT MAŁO! Przesiadając się z mojego prywatnego Samsunga Galaxy Watch Active 2 na Oppo Watcha byłem przekonany, że zaskoczy mnie mnogość możliwości konfiguracji tarcz zegarka… Niestety tak nie było. Do wyboru na starcie mamy 12 predefiniowanych możliwości konfiguracji naszej tarczy plus dwie ciekawe funkcje.

Pierwsza to możliwość stworzenia tarczy z dowolnego zdjęcia zapisanego na naszym telefonie, a druga to opcja adaptacyjna, dostosowująca tarczę do “outfitu” – robimy sobie zdjęcie, a zegarek przybiera barwę tarczy pod nasz strój – fajne, bajeranckie, ale nie dla mnie.

Kolejna ważna rzecz to powiadomienia, bo smartwatch to dla wielu urządzenie do, jak to mówi Kasia, “odsiewania powiadomień”. Powiadomienia działają naprawdę dobrze!

Oprócz samego tekstu możemy “poprosić” zegarek o wyświetlenie wiadomości graficznej – zdjęcia wysłane z poziomu Messengera czy MMS pokazują się bez problemu, nawet raz udało mi się otworzyć gifa, ale ten już do najpłynniejszych nie należał. Nie cieszcie się jednak zbyt mocno – wyświetlanie zdjęć raz działa, raz nie – i zupełnie nie wiem od czego to zależy…

Rozmowy telefoniczne możemy odebrać lub odrzucić z poziomu zegarka. Pod względem jakości połączeń jest całkiem dobrze. Nasz rozmówca słyszy nas głośno i wyraźnie, trochę gorzej jest po naszej stronie, bo głośnik wbudowany w zegarek nie jest zbyt okazały i mógłby być troszkę mocniejszy. Nie jest źle, ale czasami nie wszystko idealnie słychać – szczególnie w głośniejszych miejscach. Sama jakość dźwięku stoi na wysokim poziomie.

Prawdziwą petardą jest jednak obecność na pokładzie Oppo Watcha Google Pay! Nareszcie idąc do sklepu mogę zapomnieć karty płatniczej czy nawet telefonu i zapłacić za pomocą zegarka! Działa to bardzo dobrze, wręcz wzorowo. NFC łapie terminal z dość dużej odległości (5-10 cm) i działa bardzo szybko. Osobiście do Google Pay podłączyłem kartę Revolut – innych nie próbowałem. A, i musicie pamiętać, że aby korzystać z płatności zegarkiem, musicie mieć ustawioną metodę blokady zegarka – ja wybrałem wzór.

A skoro Google Play i ogólnie Wear OS, to i Asystent Google! W skrócie jest to właściwie kopia tego, co możemy uzyskać poprzez nasz smartfon, ale dość ograniczona.

Jak np. prosiłem, żeby uruchomił jakąś aplikację na telefonie, to na ekranie zegarka wyświetlał komunikat o otwieraniu aplikacji, a telefon nic o tym nie wiedział – coś tu niestety nie gra. Za to inne opcje, w tym dzwonienie z poziomu Asystenta, działają bardzo dobrze.

Wspominałem o monitorowaniu snu i to właśnie na nim się teraz skupię. Zegarek może śledzić nasz sen w prosty i czytelny sposób, dzieląc fazy snu na sen płytki, głęboki oraz jawę. Jako że sam nienawidzę spać w zegarkach, moją testerką była Kasia – to właśnie ona będzie naszym dzisiejszym obiektem badań.

Przeanalizujmy jedną z testowych nocy. Kasia zasnęła około godziny 23, co idealnie jest odwzorowane na wykresie. Przed godziną 6 rano przebudziła się i poszła uzupełnić płyny (kto wie, może to był poranek po ciężkim wieczorze? ;)), po czym wróciła do łóżka – to całe zdarzenie zegarek zarejestrował jako “jawa”. Następnie wstała około godziny 9, co również idealnie pokrywa się z tym, co możemy zobaczyć w aplikacji.

I podobnie było podczas każdej innej nocy, kiedy testowaliśmy monitorowanie snu. Jeśli więc o jego dokładność chodzi, raczej nie ma się do czego przyczepić. A jak jest z monitorowaniem aktywności?

Zegarek oferuje pięć podstawowych trybów sportowych (bieganie, chodzenie, trening, jazda na rowerze oraz pływanie). Ja mam ostatnio tyle wspólnego ze sportem, co karp z wakacjami, ale z dziennikarskiego obowiązku sprawdziłem podstawowe funkcje – spacer oraz jazdę rowerem (żeby było zabawniej zegarek wykrył mi tę aktywność podczas jazdy motocyklem, ale kto wie – może to to samo?).

Ogólnie działa to dobrze, kroki zapisywane są poprawnie, a w aplikacji generowana jest trasa na mapie, jaką przebyliśmy w rzeczywistości. Jest ok, ale Oppo zapewniało nas, że jest ponad 100 różnych aktywności fizycznych, w tym nawet “jazda windą”. Jak to sprawdzić? Nie wiem.

Osobom zorientowanym na aktywność fizyczną przyda się też pulsometr. Moim zdaniem działa dokładnie. Zauważyłem podczas spaceru, że średnio co pół sekundy aktualizował mi się wynik odnośnie mojego pomiaru. Na ile był rzeczywisty? Nie wiem – trudno jest potwierdzić jego niezawodność.

Pod pierwszymi wrażeniami z Oppo Watcha na naszym kanale na YouTube ktoś zapytał o możliwość podłączenia słuchawek do tego zegarka. Mam tutaj dobrą i złą wiadomość. Dobra to ta, że da się sparować słuchawki bezprzewodowe z zegarkiem. Zła natomiast… że nie działają tak, jak byśmy chcieli.

Podczas korzystania z aplikacji Spotify zegarek służy jako “pilot” do odtwarzania muzyki na telefonie – słuchawki nie chciały odbierać dźwięku w żadnym wypadku (to samo działo się podczas oglądania YouTube – zegarek jako pilot i tyle).

Jeżeli chodzi o rozmowy telefoniczne poprzez zegarek z połączonymi słuchawkami to efekt jest taki, że na słuchawkach słychać, że ktoś do nas dzwoni… a odbiera połączenie i tak zegarek. Bez sensu.

Czas pracy baterii

Czas działania to również wątek lekko kontrowersyjny. Wielu producentów deklaruje w najmocniejszych konstrukcjach czas pracy od kilku dni po nawet kilka tygodni… Oppo Watch, jak wykazały moje testy, przy pełnej wydajności i z ekranem podczas pracy ustawionym w ciągu dnia na maksymalną jasność, pracuje przez ponad 30 godzin.

Producent zastosował tutaj również możliwość przełączenia się w tryb “smart opaski”, gdzie otrzymujemy wszystkie podstawowe informacje z telefonu, jak również opcję płatności przez Google Pay. W takim ustawieniu czas pracy według producenta wydłuża się do aż 21 dni – niestety, nie miałem możliwości przetestować zegarka w takim czasie (dwa tygodnie testów to zdecydowanie za krótko).

Żeby dostać przedsmak możliwości używałem zegarek w trybie “smart opaski” przez 24 godziny i… ku mojemu zaskoczeniu opaska dalej wskazywała 100% – zdaję sobie sprawę, że jest to wręcz niemożliwe, więc ten etap testu zasłonię kurtyną ciszy.

Dodam też, że włączenie trybu oszczędzania energii wymusza restart zegarka – nie uświadczymy tu żadnego “mniej intensywnego” trybu oszczędzania, który wyłączałby poszczególne moduły, zamiast maksymalnego ograniczania funkcjonalności.

Relatywnie krótki czas pracy rekompensuje krótki czas ładowania – wystarczy położyć zegarek na ładowarkę idąc pod poranny prysznic, by być pewnym, że urządzenie będzie nam towarzyszyło przez kolejne godziny. W zestawie otrzymujemy bowiem ładowarkę dedykowaną dla tego modelu, który jest w stanie od 0 do 100% naładować zegarek w dokładnie 45 minut.

Pierwsze 45% Oppo Watch ładuje się w 15 minut, w pół godziny na jego ekranie pojawia się 88%, a 100% po trzech kwadransach.

Podsumowanie

Podsumowując całą konstrukcję powiem, że nie jest źle. Oczywiście producent ma jeszcze kilka (albo kilkanaście) elementów do poprawy, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że jest to pierwszy zegarek Oppo. Rozmawiałem z kilkoma osobami na temat Oppo Watcha i zdania są podzielone: jedni chwalą, drudzy marudzą. Moje zdanie jest takie, że jest to wydajny, fajny smartwatch z dużym potencjałem, ale o kiepskiej baterii (którą na szczęście można szybko naładować) i niesamowicie drażniącym zapięciu paska.

Moja ostateczna ocena to 8,5/10 – zegarek ma to, czego od niego oczekiwałem i, mimo kilku wad, jestem nim zafascynowany. Czekam na wersję eSIM, która pojawi się niedługo na polskim rynku (ale tylko w wersji 46 mm!) i coś czuję, że będę jednym z pierwszych klientów, który ją kupi.

patent oppo umożliwi odblokowanie urządzeń przy pomocy żył
Oppo Watch – recenzja fajnego smartwatcha, którym można płacić
Wnioski
Zalety
design
ekran
Wear OS
szybkie ładowanie
stabilność działania
czas pracy jako “smart opaska”
Google Pay!
wodoszczelność
wydajność
stabilność połączenia
Always on display
Wady
beznadziejne zapięcie paska
liczne mniejsze błędy oprogramowania
mały wybór tarcz
krótki czas pracy
8.5
Ocena

  1. Ogólnie to nie jest tak najgorzej. Bateria jak zwykle marna, ale czas ładowania od 0-100% w 45 minut pozwala dość szybko naładować. I tak czekam na TicWatcha 3 i liczę na małą rewolucje

    1. Gorąco polecam zetknięcie na serię Huawei Watch GT. Mam tego starszego (gt1) i porównanie do Galaxy Watch active, którego solidnością i przede wszystkim czasem pracy na baterii rozkłada na lopatki. Jeśli nie szukasz wodotrysków i gier na zegarek, to są to solidne i dobrze prezentujące się smartwatche.

      1. Huawei? Tutaj nie ma czego polecać:)
        Chyba że kogoś interesuje opaska sportowa w kształcie zegarka, ani to na sportu sie nie nadaje, ani za wielu opcji smart nie ma. Jedyny plus to bateria.

  2. Mam 2 pytania:
    – skąd wiesz o której Kasia kładzie się spać? ;)
    – czy po połączeniu z telefonem na Spotify można tylko zmieniać piosenki przód tył czy też zmienić playliste itp?

      1. 1. Te pierwsze to tak bardziej w formie żartu miało być, mam nadzieję że nie uraziłem, jeśli tak to przepraszam.
        2. Dzięki, bardzo zastanawiam się nad tym zegarkiem. Ogólnie zależy mi na tym żeby bateria wytrzymała jeden pełny dzień od rana do wieczora (na noc do ładowania więc bez różnicy) i żeby były płatności Google Pay. Czy planujecie może jakieś zestawienie takich zegarków z które obsługują Google Pay w Polsce?

        1. 1. Spokojnie, ja nie obrażam się za coś takiego ? masz przecież prawo nie wiedzieć jak wygląda nasze prywatne życie
          2. OPPO watch jest fajną opcją – ale jak pisałem, ja osobiście czekam na wersję LTE na eSIM – wtedy będzie już komplet :)

          1. Obecna (stara wersja) Ticwatch Pro 4G LTE ma esim, nfc i płatność bez(telefonu) ? i wygląda jak zegarek. 2pelne dni smart bez gps. Też się szybko ładuje i ma wearos więc jest smart. Nie opaską sportową. Mam od grudnia i jestem zadowolony. Tyle razy pizglem już o ścianę że powinno się rozlecieć, ale koronka koperty jest nad ekranem i spokojnie go chroni.

          2. Niby racja, ale jest to kawał kloca ponad 1 cm grubości, a rzeczywiste wymiaru od widełek paska do widełek po przeciwnej stronie to ponad 52mm, więc trzeba mieć do tego kawał nadgarstka. Poza tym ekran jest dość ciemny w trybie auto.
            Jednak liczę na to że TicWatch 3 zmieni tutaj sporo.

          3. Raczej wygladowo to będzie kosmetyka. Tak jak wcześniejsze wersje. A jeśli będzie większy aku to będzie grubszy. Kobietki noszą tą wersję i nie narzekają.

          4. Wiesz, nosić to jedno, ale jak to wygląda to osobna sprawa:)
            Podobnie można nosić skarpetki do japonek:P

          1. Nie mam konkretnych modeli na myśli w sumie, zastanawiam się nad zakupem zegarka od około tygodnia więc nie sprawdziłem wielu modeli. Myślałem o takim zestawieniu zegarków które oferują możliwość płatności Google Pay lub inne które są dostępne w Polsce. W sklepach nie zawsze jest to konkretnie opisane np gdzieś słyszałem że FitBit mają możliwość płatności ale w sklepie nie ma nigdzie informacji na ten temat i człowiek trochę „głupieje” ;)

  3. Widać że nieźle opłacona recenzja. Po 1 czas pracy 30 godzin to nawet nie słabo a tragicznie słabo. Tryb oszczędzania baterii powodujący że mamy funkcjonalność opaski za 50zł w cenie 1200 to lekkie nieporozumienie. Jak zawsze na androidzie „coś tam” nie do końca zadziałało. Wytrzymałość – po 1 uderzeniu i zachwyty że 1 odprysk?? Super..
    A Google Pay może i działa, ale co z tego jeśli tylko wtedy gdy mamy przy sobie telefon.
    Osobiście używam solidnego H.. GT, obecnie za 599zł, i tam nie ma mowy o uszkodzeniu przez uderzenie (tytanowa koperta, szafirowe szkło, solidna ramka dookoła ekranu). Kąpiele morskie mu nie straszne, bateria trzyma 10 dni z włączonym ciągłym monitoringiem tętna, snu, itd (ok przy częstych ćwiczeniach z GPS kilka dni, powiedzmy 5-7), a producent czyli H.. dopracował aplikację na tyle że nic co tam jest nie ma prawa nie zadziałać. Przynajmniej ja po kilku ładnych miesiącach nie mam ani jednej uwagi.
    W ogóle mam wrażenie że jakby nie narzekać to H.. jako jedyna marka poza Apple robi coś w rodzaju spójnego i dopracowanego rozwiązania. I żeby nie było – napisane z Motoroli..

    1. I co z tego że czas pracy 10 dni, skoro płatności nie ma, odczyty sportowe za dokładne nie są, na wiadomości odpowiadać nie można, tarcz mało a wgrywanie ich skomplikowane. Dodatkowo brak opcji instalacji jakichkolwiek innych aplikacji itd.

      1. W trybie zegarka GT2 ma (słownie) CZTERY tarcze do wyboru. Bez możliwości zmiany.
        No i w trybie zegarka (AoD) działa około 5 dni.

    2. Dlaczego uważasz, że do płacenia musisz mieć przy sobie telefon?
      Wystarczy potrafić czytać recenzję :”Nareszcie idąc do sklepu mogę zapomnieć karty płatniczej czy nawet telefonu i zapłacić za pomocą zegarka!”
      Ja osobiście korzystam z Garmin Pay i telefon mi do tego celu nie jest potrzebny.
      Zegarkiem Huawei nie zapłacisz wcale :P

  4. Taki czas pracy na baterii jest nie dopuszczalny !!!!a słyszałem że trzyma 7h ale cóż praca na tym systemie wszystko wyjaśnia i odrzuca z zakupu.
    Korzystam z Huaweia gt2 i czas pracy wynosi około 1,5 tygodnia.

    1. Z aod trzyma spokojnie 24h. Ładuje się błyskawicznie. Wstaje rano zdejmuje oppo ładuje idę się myć, jeść, itd. po czym zakładam zegarek naładowany 100% i ładuje ponownie po 24h. Jak ktoś pisze, że trzyma 7h albo mniej to nie miał z oppo watchem do czynienia i raczej nie powinien się wypowiadać.

  5. „Producent zastosował tutaj również możliwość przełączenia się w tryb “smart opaski”, gdzie otrzymujemy wszystkie podstawowe informacje z telefonu, jak również opcję płatności przez Google Pay.”

    Nie prawda, nie ma płatności w trybie oszczędzania energii. Jest tylko liczenie kroków, pomiar tętna i powiadomienia bez możliwości odpowiedzi.

  6. Możesz dokładniej opisać proces płacenia zegarkiem? Musze wykonać gest lub nadusić przycisk by aktywować zegarek. Potem co? Co trzeba zrobić by podać wzór? Wybrać coś z ekranu zegarka? Dalej już wystarczy tylko przyłożyć zegarek do terminala? Oczywiście wykręcając nadgarstek tak by zbliżyć go ekranem do terminala? Hm… Baaaaardzo wygodne rozwiązanie…
    Telefon płaci się ciut… prościej. Wyciągam z kieszeni(ekran się aktywuje – nie muszę odblokowywać), przykładam do terminalu. Zapłacone.
    Na jednym ze zdjęć widzę „Strefa spalania tłuszczu” i zakres pulsu. WTF? Soft pisał jakiś kumple Zięby? Nie ma czegoś takiego jak: „Strefa spalania tłuszczu”. Chyba że chodzi o smażenie na patelni.

    1. Przyłączam się do pytania. W telefonie NFC mam cały czas włączone więc nic poza odblokowaniem ekranu (podświetleniem) robić nie muszę, przykładam i płace, w zegarkach jest tak samo?

    2. Jak się płaci to nie wiem. Ale coś takiego jak „strefa spalania tłuszczu” funkcjonuje w poradnikach fitness. Odnosi się to II strefy tętna (50-70% HRMax).

      1. I jest to bujdą. Tłuszcz „spala” się zawsze. Zmienia się tylko jego udział procentowy w źródłach energii. Najwięcej % energii z tłuszczu organizm spala w czasie siedzenia na kanapie i/lub spania. Wtedy niemal 100% użytkowanej energii pochodzi z tłuszczu.

  7. Hej mam problem, chciała sobie blondynka zrobić przyjemność i kupiła Oppo Wachta 41mm, a teraz nie wiem kogo pytać o pomoc:-( Nie mogę ściągnąć ani Messengera, ani Whatsupa, baterię jak szperalam to zjadło w trymiga (co tak zjada? Może coś niepotrzebnie odpalone? Ekran sciemniony). Po włączeniu (albo po restarcie) mam chiński język, dopiero po jakims czasie (do minuty) przejdzie na j. polski – bez sensu. Może muszę jakoś zrobić aktualizację softa/srofta nie wiem nie znam się ale jestem wkurzona:( Rozumiem, że otwartego juz nie można zwrócić? Bo jak tak to ma działać to katastrofa.

  8. Dołożę kilka moich słów, przemyśleń; otóż po miesiącu użytkowania pożegnałem się z nim i sprzedałem go. Irytowały mnie 3 rzeczy. Bateria – która jest naprawdę kiepska, nadrabia tutaj szybkie ładowanie. Po drugie wibracje, bardzo słabe mało wyczuwalne. Nie wiedziałem kiedy ktoś dzwoni nie mówiąc o przychodzących powiadomieniach. I po trzecie zapięcie – nie przemyślane. Natomiast ma też zalety; działa płynnie, nieźle się prezentuje, działają płatności. I to chyba było by na tyle. Nie chcę nikogo zniechęcać do zakupu, ale moja żona używa smartwatcha innej marki, gdzie bateria działa tydzień, pasek zapina się idealnie a wibracje działają wyśmienicie i kosztuje zdecydowanie mniej. Brakuje jej jedynie NFC do płatności. Pozdrowionka :)

  9. No nie napracowali się nad nim.
    Design zerżnięty z Apple, tarcze zerżnięte z Samsunga – może to siajomi te zegarki tak naprawdę robi ? :-D

  10. Też czekałam na wersję z LTE, ale jest problem z kartą e-sim do niego. Wygląda na to, że na razie tylko w Orange na abonament, a to mnie nie interesuje.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama