Recenzja Huawei P Smart Z – w tej cenie jestem na tak!

SKANER LINII PAPILARNYCH

Skaner linii papilarnych w Huawei P Smart Z umieszczono na tyle obudowy. Jest to miejsce całkowicie trafione, ponieważ palec naturalnie wędruje w to miejsce biorąc telefon do ręki, pozwalając na łatwe odblokowanie.

Huawei P Smart Z / fot. Kacper Żarski

Skaner jest bardzo precyzyjny i ani razu nie miałem sytuacji, żeby mój palec nie został prawidłowo rozpoznany. Nieco krótszy mógłby być jedynie czas od przyłożenia palca do podświetlenia ekranu. Tutaj jest to bowiem bardzo różnie – czasem smartfon odblokuje się niemal natychmiast, ale w większości przypadków musimy zaczekać w okolicy dwóch sekund. Nie jest źle, ale do czołówki urządzeń z najszybszymi skanerami jest mu bardzo daleko.

Reklama

Smartfona można odblokowywać jeszcze za pomocą haseł, pinów i symboli. Zabrakło jednak rozpoznawania twarzy za pomocą kamerki frontowej. Podejrzewam, że jest tak dlatego, że producent chciał uniknąć zbyt częstego wysuwania modułu. Mogłoby to mieć bowiem negatywny wpływ na żywotność modułu.

APARAT

W smartfonie do dyspozycji mamy podwójny aparat główny. Jest on złożony z matrycy o rozdzielczości 16 Mpix z przysłoną f/1.8 oraz drugiego pomocniczego „oczka” o rozdzielczości 2 Mpix. Odpowiada on za głębię zdjęcia; nie ma tu żadnego zoomu hybrydowego czy szerokiego kąta. Na froncie, na wysuwanej wstawce, umieszczono z kolei kamerkę o rozdzielczości 16 Mpix z przysłoną f/2.2.

Huawei P Smart Z / fot. Kacper Żarski

Jakość zdjęć jest zaskakująco dobra. Kolory są w miarę ładnie nasycone, szczegółowość spora, a wyostrzenie małych elementów nie stanowi żadnych problemów. Nieźle, jak na tej klasy sprzęt, wypadają też zdjęcia nocne. Co prawda szczegółowość spada, ale dalej jesteśmy w stanie wykonać poprawne fotografie. Przynajmniej w trybie automatycznym, dedykowany tryb nocny ma bowiem tendencję do sztucznego podkręcania zdjęć w taki sposób, że całość staje się bardzo nienaturalna. Ogólnie jednak aparat w Huawei P Smart Z wypada pozytywnie, spodziewałem się, że może być nieco gorzej.

Kamerka frontowa za dnia radzi sobie bardzo dobrze z wykonywaniem selfie. Są one wtedy szczegółowe, mają ładne kolory, nie ma do czego się przyczepić też w kwestii ostrości. Nieco inaczej jest jednak w gorszych warunkach oświetleniowych. Wtedy szczegółowość niestety spada, a kolory stają się mało naturalne.

Aplikacja aparatu jest świetnie wyposażona. Zawiera w sobie mnóstwo trybów, takich jak mała przysłona, tryb nocny, portretowy, malowanie światłem czy tryb poklatkowy. Mamy też kilka filtrów kolorystycznych, są naklejki na zdjęcia, panorama, a także obiektyw AR wzbogacający fotografie różnymi kreskówkowymi elementami. Nie zabrakło też trybu profesjonalnego, w którym dostosujemy każdy parametr zdjęcia, jest też zwolnione tempo do 480 klatek na sekundę.

AKUMULATOR

Huawei P Smart Z zasilany jest za pomocą akumulatora o pojemności 4000 mAh. Ładujemy go przy użyciu przewodu z USB typu C, ale, niestety, zabrakło wsparcia dla szybkiego ładowania.

Huawei P Smart Z / fot. Kacper Żarski

Jeśli chodzi o faktyczne działanie akumulatora to jest bardzo dobrze. W trybie mieszanym, korzystając naprzemiennie z WiFi i transmisji danych oraz mając włączoną automatyczną jasność, osiągniemy w granicach 5,5-6,5 godziny na ekranie. Czas ten skraca się do ok. 4,5 godzin mając pełną jasność i korzystając wyłącznie z transmisji danych. Dużo lepiej wypada to jednak mając włączony moduł WiFi do korzystania z sieci. Uzyskamy wtedy nawet do 9,5 godziny.

PODSUMOWANIE

Huawei P Smart Z został wyceniony na 1199 złotych. Po testach jestem bardzo pozytywnie zaskoczony i uważam, że cena jest jak najbardziej adekwatna do możliwości. Jest tak głównie dzięki wysuwanemu aparatowi, który do tej pory był raczej zarezerwowany dla urządzeń nieco droższych. Poza tym mamy spory komfort korzystania z urządzenia, co wynika z płynności systemu. Możemy też wykonać ładne zdjęcia, mamy wydajny akumulator, duży, czytelny ekran z wąskimi ramkami oraz komplet modułów i złączy, z USB C, gniazdem słuchawkowym i NFC na czele.

Huawei P Smart Z / fot. Kacper Żarski

Urządzenia idealne jednak nie istnieją. W przypadku Huawei P Smart Z z wad należy wymienić bardzo słabo wykonaną obudowę podatną na zarysowania, krótkie utrzymywanie aplikacji w pamięci RAM oraz brak trybu szybkiego ładowania. Nieporozumieniem jest dla mnie brak możliwości włączenia trybu obsługi jedną ręką, który przy tak dużym ekranie mocno by się przydał. Niektórym będzie też przeszkadzało to, że, mimo wszystko, ten moduł aparatu wysuwa się bardzo wolno.

Ogólnie jednak uważam, że Huawei P Smart Z jest bardzo ciekawym urządzeniem, który w swojej cenie jest niezłym wyborem. Osobiście mogę go polecić, dajcie jednak znać co Wy o nim myślicie.

Spis treści:

  1. Wzornictwo, jakość wykonania. Głośnik. Wyświetlacz. System. Działanie. 
  2. Skaner linii papilarnych. Bateria. Aparat. Podsumowanie
Recenzja Huawei P Smart Z – w tej cenie jestem na tak!
WYŚWIETLACZ
8.5
DZIAŁANIE, PŁYNNOŚĆ, WYDAJNOŚĆ
8
OPROGRAMOWANIE
8
AKUMULATOR
9
MULTIMEDIA
8.5
PORTY, ZŁĄCZA, ŁĄCZNOŚĆ
8
APARATY
7.5
JAKOŚĆ WYKONANIA
5
WZORNICTWO
8
Ocena użytkownika0 głosów
0
Zalety
Wysuwany moduł aparatu
Duża powierzchnia robocza wyświetlacza
Wydajny akumulator
Niezła płynność działania systemu
Jakość zdjęć
USB typu C
Gniazdo słuchawkowe
NFC
Cena
Wady
Fatalnie wykonana obudowa (rysujące się tworzywo)
Wolne wysuwanie się aparatu
Brak trybu obsługi jedną ręką
Brak trybu szybkiego ładowania
7.8
OCENA