Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
eFootball PES 2020_20190920135559

Forma podtrzymana – recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020

Przełom lata i jesieni to dla fanów piłki nożnej jeden z najważniejszych okresów w ciągu roku. Dobiegające końca okienko transferowe coraz bardziej przypomina południowoamerykańskie telenowele, w rozgrywkach ligowych rozpoczyna się nowy sezon, a na wirtualny parkiet wkraczają król i królowa balu – PES i FIFA. Król, jak co roku, prezentuje się nienagannie i wygląda na to, że w porównaniu do poprzedniego balu, udało mu się podszlifować umiejętności taneczne. Zapraszam na recenzję Pro Evolution Soccer 2020.

Wydając grę o identycznej tematyce rok do roku, coraz trudniej znaleźć coś, czym uda się zaskoczyć graczy. Zwłaszcza, gdy jest to gra piłkarska, czyli osadzona w świecie sportu, w którym niewiele się zmienia. Jednak nie wystarczy sama aktualizacja składów, strojów czy stadionów, by zaskarbić sobie sympatię klientów. Producenci gier sportowych skupili się więc na zaoferowaniu grafiki graniczącej z fotorealistyczną czy udoskonaleniu fizyki gry do tego stopnia, by do złudzenia przypominała prawdziwe zmagania. To właśnie dbałość o model rozgrywki i odwzorowanie rzeczywistych sytuacji boiskowych mają być kluczowymi atutami tegorocznego PES-a. Podporządkowano temu również tempo rozgrywki, stawiając bardziej na przemyślane decyzje niż spontaniczne, a czasem wręcz szalone próby. Wszystko po to, by PES 2020 był zarówno stałym uczestnikiem towarzyskich spotkań, jak i dawał możliwość wykazania się w bardziej profesjonalny sposób, chociażby na dedykowanych turniejach. Czy propozycja Konami na 2020 rok spełnia pokładane w niej nadzieje? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
eFootball PES 2020 ma wyłączną licencję na drużynę Juventusu Turyn – jej piłkarze zostali najlepiej odwzorowani

Bugi, bugi i jeszcze raz bugi

Sama gra wita użytkownika… przeprosinami. Sporą ilością przeprosin. W momencie, gdy pierwszy raz uruchomiłem grę, było ich kilka sztuk, dokładnej ilości nie pamiętam. Po ostatniej aktualizacji gra zwróciła cztery ekrany z przeprosinami, za przeróżne niedoróbki wykryte przez graczy po rozpoczęciu sprzedaży gry. Cóż… w tym miejscu pozostało mi tylko zganić Konami za taką politykę. Okazuję się, że graczom udostępniono grę, w której roi się od bugów, co do których producent przyznaje się, bierze odpowiedzialność na klatę i przeprasza. OK, przeprosiny przyjęte, jednak… czy nie lepiej było wstrzymać się z premierą do momentu kiedy gra będzie gotowa, zamiast sprzedawać graczom produkt, nad którym wciąż trwają prace? Jak mniemam, jedynym powodem decyzji o rozpoczęciu produkcji była chęć wyprzedzenia EA i zaoferowania najświeższego tytułu przed konkurentem. Jako że pochylamy się nad grą piłkarską porównałbym to do sytuacji, w której obrońca podaje do bramkarza, jednocześnie wiedząc, że tuż obok czai się napastnik drużyny przeciwnej i z dużą dozą prawdopodobieństwa przetnie podanie. Naprawdę nie rozumiem sensu wydawania niegotowej gry. Na szczęście, to tylko złe dobrego początki.

Tryby gry – klasyka gatunku

Menu główne odkrywa przed graczem możliwe do rozegrania tryby gry. W kwestii gry jednoosobowej – klasyka. Pojedynczy mecz, przejęcie kontroli nad jedną z drużyn w grze, tworzenie swojego zespołu i rywalizacja z innymi czy tryb kariery pojedynczego gracza. Jak to w grze piłkarskiej, jest w czym wybierać i nikt nie będzie niezadowolony. Istotniejsze jest to, co zdradza przedrostek, jakiego doczekała się nazwa gry. Termin eFootball sugeruje, że PES 2020 ma ambicje, by stać się grą turniejową, stałym elementem na największych esportowych imprezach. I to przeniesienie akcentu w kierunku gry wieloosobowej jest widoczne. Gra nie stawia bowiem na pierwszym planie idealnego odwzorowania wszystkich możliwych drużyn, dzięki czemu brakuje w niej licencji na wiele lig, w tym tych ze ścisłej europejskiej czołówki. Nie oferuje też wybitnie rozbudowanego trybu indywidualnego. Za to potyczki z innymi graczami to prawdziwa przyjemność. Możemy grać, co naturalne, zarówno ze znajomymi siedząc tuż obok siebie, jak i z graczami z całego świata. Ten drugi tryb pozwala spojrzeć trzeźwym okiem na własne umiejętności, ale też podpatrzeć ciekawe zagrania innych użytkowników i dołączyć je do swojego repertuaru. Najważniejsza jednak jest sama mechanika gry, czyniąca z niej wyjątkowo grywalną pozycję, ale o tym poniżej.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Rewolwery odpalone! Pio. Pio, Pio!

Mechanika gry – między siłą a techniką

W porównaniu do poprzedniej odsłony tempo gry w eFootball PES 2020 nieco spadło. Wszystko po to, by gracz miał możliwość dokładniejszego przeanalizowania boiskowej sytuacji i wybrania najbardziej korzystnego dla prowadzonego zespołu rozwiązania. Kluczem do środka pola okazują się bowiem najczęściej krótkie, celne podania, konsekwentnie przesuwające ciężar gry w kierunku bramki przeciwnika. Taki model gry nie wziął się z przypadku. Do pracy nad mechaniką zaangażowano bowiem jednego z najlepszych współczesnych piłkarzy na świecie – Andresa Iniestę. Niegdysiejsza wielka gwiazda reprezentacji Hiszpanii i FC Barcelony to prawdziwy król środka pola, przed którego talentem kłaniali się wszyscy, łącznie z kibicami odwiecznego antagonisty – Realu Madryt. Faktycznie, gra sprawia wrażenie, jakby wirtualni piłkarze mieli w swojej technice coś z Iniesty. Nie wiem, czy to tylko złudzenie, jednak wydaje mi się, że mądre rozegranie w środku pola nabrało w tej części gry na wartości.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Wojciech Szczęsny odpoczywa po straconej bramce

Nie zapomniano jednak o argumentach siłowych. W dalszym ciągu strzały z dystansu pozostają okrutnie skuteczną bronią, znacznie bardziej niż w rzeczywistych rozgrywkach. Wystarczy znaleźć fragment wolnej przestrzeni w pobliżu pola karnego, przymierzyć i oddać strzał. Prawdopodobieństwo, że piłka zatrzepocze w siatce jest nader wysokie, dlatego warto ryzykować, zwłaszcza w meczach o wyższą, wirtualną stawkę. Jest więc miejsce i na technikę, i na siłę.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Odwzorowanie piłkarzy Juventusu – imponujące

Defensywa? A komu to potrzebne?

Opracowując model gry Konami najprawdopodobniej zapomniało o jednej, acz bardzo istotnej kwestii, a konkretnie o tym, że poza poczynaniami w ataku graczowi przyjdzie czasem się bronić przed atakami rywala czy komputera. A wtedy znany jest właściwie tylko na… nie wiadomo co. Gra obronna w eFootball PES 2020 przypomina bowiem losowanie Lotto. Mimo wielu stoczonych potyczek nie udało mi się rozgryźć, w jaki sposób prowadzić grę obronną, by z pojedynków wyjść obronną ręką w przynajmniej większości sytuacji. Dla upewnienia się przejrzałem kilka innych recenzji, chcąc sprawdzić, czy tylko ja mam takie odczucia, czy może jest to większy problem. Jak udało mi się ustalić, nie jestem odosobniony w swoich poglądach, dlatego śmiem twierdzić, że w tej kwestii producent zawiódł oczekiwania graczy. Obawiam się, że akurat tego nie uda się poprawić aktualizacją.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Robert Lewandowski strzela zupełnie jak w (nielicencjonowanej) Bundeslidze

Gracz vs komputer. Schematy, schematy, schematy…

Są pewne rzeczy, które nigdy się nie zmieniają, podobnie jak gra w gry piłkarskie, gdy przeciwnikiem jest komputer. Mimo współczesnych osiągnięć techniki, jak sztuczna inteligencja czy uczenie maszynowe, w tym aspekcie zmienia się naprawdę niewiele. Komputer jak grał schematycznie, tak dalej gra. Wystarczy poświęcić trochę czasu, żeby przeanalizować zagrywki i gra staje się monotonna. To jedynie dowodzi, że najnowsza część Pro Evolution Soccer nastawiona jest wybitnie na grę między ludzkimi graczami.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Ktoś poznaje?

Grafika na jedynkę, na szczęście w skali Kickera

Chcąc podsumować wizualne wrażenia towarzyszące zabawie w eFootball PES 2020, mógłbym napisać tylko tyle – gra otrzymuje ode mnie notę 1 na 6 w skali Kickera, czyli klasa światowa. Licencjonowane obiekty, zwłaszcza te z włoskiej Seria A, prezentują się po prostu imponująco. Podobnie trawa, po której biegają wirtualni piłkarze – bez trudu dostrzec można pojedyncze źdźbła. Co do kwestii odwzorowania samych zawodników… jest różnie. Twarze graczy z drużyn współpracujących przy tworzeniu gry (Juventus Turyn, FC Barcelona, Bayern Monachium i Manchester United) wyglądają spektakularnie, by nie powiedzieć fotorealistycznie. W pozostałych przypadkach jest gorzej (pozostałe licencjonowane kluby) lub znacznie gorzej (mniej popularni gracze i kluby bez licencji). Żeby dostrzec różnice wystarczy zestawić obok siebie trzech czołowych graczy reprezentacji Polski: Wojciecha Szczęsnego, Krzysztofa Piątka i Grzegorza Krychowiaka. Szczęsny gra w Juventusie, do którego PES ma licencję na wyłączność, dzięki temu wygląda jak żywy. Piątek nieco gorzej – co prawda ma charakterystyczną fryzurę, z grubsza zachowane rysy twarzy i typową dla siebie cieszynkę, jednak na tym podobieństwa się kończą. Grający w Lokomotivie Moskwa Krychowiak… cóż… dobrze, że nazwiska na koszulce nie zapisano cyrylicą. Niemniej, warstwa graficzna to jeden z największych atutów najnowszej produkcji Konami.

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Reprezentacja Polski w składzie sprzed przerwy wakacyjnej

Czy polecam? Jak najbardziej!

eFootball Pro Evolution Soccer 2020 to świetna gra. Mankamenty związane z młodzieńczym wiekiem z pewnością zostaną zażegnane przez kolejne aktualizacje, jednak za to i loteryjny model gry w defensywie muszę odjąć po punkcie od oceny ogólnej. W pozostałych aspektach nie mam się do czego przyczepić. Gra z pewnością zapewni długie godziny przyjemnej rozrywki każdemu, kto zdecyduje się na jej zakup i choć trochę lubi piłkę nożną. Najważniejsza w grach piłkarskich jest rozgrywka wieloosobowa, a ta jest na najwyższym światowym poziomie, do tego okraszona widowiskową grafiką. Polecam, a że piszę tą recenzję w jeden z weekendowych dni wieczorem, kończę i idę do lodówki – piktogram szklanki z pewnością zmienił już kolor na niebieski. Jeszcze tylko parę telefonów do znajomych, pady w dłoń i niech wygra najlepszy!

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020

Forma podtrzymana - recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Forma podtrzymana – recenzja eFootball Pro Evolution Soccer 2020
Wnioski
eFootball PES 2020 to gra piłkarska, w której pierwsze skrzypce gra to, co najważniejsze - rozgrywka między dwoma graczami niezależnie, czy obok siebie, czy na dwóch krańcach Ziemi. Cała reszta to tylko dodatek, jednak warto pochwalić Konami za świetną grafikę, ale też zganić za niedoróbki i słaby model gry w defensywie.
Klimat rozgrywki
10
Gra wieloosobowa
9
Gra gracz vs komputer
6.5
Grafika
9
Model gry
8
Ocena użytkownika0 głosów
0
Zalety
Grafika na najwyższym poziomie
Bardzo dobrze odwzorowani gracze z licencjonowanych klubów
Konieczność skupienia się na dokładnym rozegraniu
Niepowtarzalny klimat rozgrywki
Wady
Do sprzedaży trafiła niedopracowana wersja gry
Loteryjny model defensywy
Strzały z dystansu panaceum na wszystkie problemy
8
OCENA