rafał brzoska inpost
Rafał Brzoska (źródło: InPost)

Rafał Brzoska uruchamia ScamWatch. Walka z Metą nabiera rozpędu

Szef InPostu, Rafał Brzoska, już w 2024 roku wszedł na wojenną ścieżkę z Metą, ponieważ nie godzi się na wykorzystywanie jego wizerunku w oszukańczych reklamach na platformach społecznościowych, należących do amerykańskiego giganta. Dziś ogłoszono uruchomienie narzędzia o nazwie ScamWatch, które ma pomóc walczyć ze scamem na Facebooku i Instagramie (a w przyszłości też na innych platformach).

Rafał Brzoska uruchamia ScamWatch

W ostatnim czasie na Instagramie pojawiła się oszukańcza reklama, przedstawiająca Rafała Brzoskę w ręczniku i kajdankach, otoczonego przez policjantów. Szef InPostu nie pozostał na nią obojętny – w ostrych słowach skrytykował zarówno samą Metę, jak i jej pracowników, których wymienił z imienia i nazwiska.

Sytuacja stała się bardzo medialna i szybko włączyło się w nią również Ministerstwo Cyfryzacji z Krzysztofem Gawkowskim na czele. Przypomniał on, że narzędzia, które pozwalały egzekwować od Mety walkę ze scamem zostały na początku roku zawetowane przez Prezydenta, ale trwają prace nad przepisami, które pozwolą szybko i stanowczo walczyć z oszustwami internetowymi.

Minister cyfryzacji wysłał również pismo do Mety z żądaniem wyjaśnień, jednak uznał odpowiedź na nie za „niesatysfakcjonującą”, ponieważ pozostawia także wiele pytań bez odpowiedzi, m.in. dlatego, że firma nie wskazuje przekonujących i skutecznych metod, zapewniających ochronę użytkowników.

Wobec bierności Mety zdecydowano się uruchomić ScamWatch, który jest już dostępny na tej stronie. Za jego pomocą możliwe jest zgłaszanie wzbudzających podejrzenia reklam. Przesłane zgłoszenia zostaną przeanalizowane przy wsparciu ekspertów Rafał Brzoska Foundation.

Istotnym elementem ScamWatch jest licznik – będzie on mierzył, jak długo zgłoszona reklama pozostaje dostępna, zanim zostanie usunięta. Wykorzystano w nim również zestaw agentów AI, które analizują m.in. obraz, tekst, domenę, infrastrukturę i powiązania między kampaniami. Pozwoli to identyfikować całe rodziny reklam należących do tej samej operacji i dokumentować przesłanki analizy.

Chcemy pokazać, że to, czego Meta dziś nie robi skutecznie, można zrobić technologicznie i to przy wykorzystaniu polskiej technologii. Jeśli mały zespół jest w stanie zobaczyć i udokumentować całe fabryki scamów, platforma dysponująca nieporównywalnie większymi zasobami tym bardziej powinna potrafić to robić. Dzisiaj robimy za Metę to, co Meta powinna bezwzględnie robić sama. Rafał Brzoska

Minister cyfryzacji chce, żeby Meta zapłaciła miliard złotych kary

Krzysztof Gawkowski ogłosił dziś, że zawnioskował do Komisji Europejskiej o nałożenie na Metę kary w wysokości miliarda złotych (250 milionów euro). Jak bowiem stwierdził, bezczynność i nieskuteczność w zwalczaniu szkodliwych dla Polaków reklam i oszukańczych treści nie będzie tolerowana.

Minister cyfryzacji zdecydował się na taki krok, mimo że wcześniej amerykański gigant zaproponował jemu i jego zespołowi spotkanie. Równocześnie Meta twierdzi, że blokowanie oszukańczych reklam nie jest łatwe, ponieważ nie da się tego zrobić, wdrażając tylko jedno rozwiązanie do walki ze scamem.