Polubiliście tanie Raid Passy w Pokemon Go? No to macie problem

W trakcie pandemii Niantic miało nie lada problem. Ludzkość pozamykano w domach, co nie do końca zgrywało się ze sposobem rozgrywki oferowanym przez ich tytuły. Potrzebne były zmiany.

Reklama

Łapanie Pokemonów a koronawirus

W trakcie globalnej pandemii COVID-19 użytkownicy uzyskali dłuższy czas działania Incensa, zwiększono im też maksymalną liczbę noszonych w ekwipunku prezentów, a w ciągu 24 godzin mogli również otworzyć więcej podarunków od innych graczy. Ponadto odległość, z jakiej mogliśmy wejść w interakcje z PokeStopami lub Gymami, także uległa powiększeniu. Do tego pojawiły się jeszcze Remote Raid Passy.

Pokemon Go
Dzięki Remote Raid Passom mogłem jeszcze lepiej wykorzystać swój bilet w trakcie Pokemon Go Tour: Johto

Dzięki temu przedmiotowi gracz może wziąć udział w walce z dużym Pokemonem, który wymaga udziału kilku osób, nie będąc w pobliżu PokeGyma. Od momentu wprowadzenia nowego Raid Passa, tj. od 27 kwietnia 2020 roku, przedmiot pojawiał się co tydzień w specjalnej paczce kosztującej 1 monetę. Maksymalna liczba tego ustrojstwa w ekwipunku wynosiła trzy sztuki, a jeżeli komuś zdarzało się częściej brać udział w „zdalnych raidach”, mógł dokupić jednego Remote Raid Passa za 100 monet lub całą paczkę za 250 monet. I wygląda na to, że wkrótce jedynie opcja zakupu za pełną cenę pozostanie dostępna dla graczy.

Pokemon GO kończy z promocją na Remote Raid Pass

Niantic ogłosił na oficjalnej stronie poświęconej Pokemon GO, że od 23 maja 2022 roku cotygodniowa paczka za 1 monetę nie będzie mieć wewnątrz Remote Raid Passa. Oznacza to, że jeżeli chcecie zdobyć Remote Raid Passa, to oprócz specjalnych paczek pozostaje Wam zakup jednego takiego Passa za 100 PokeCoins lub paczki 3 za 250 PokeCoins. A ile to jest warte, zapytacie? Dziennie w grze możecie zdobyć 50 sztuk waluty. Najtańsza paczka „PokeMonet” ze sklepu kosztuje 2,99 złotych. Nie jest to zbyt duża kwota, ale wątpię, by gracze przyjęli tę zmianę z radością.

W rozmowie z serwisem Polygon dyrektor ds. gier na żywo w Niantic, Michael Steranka, zwrócił uwagę, że firma chce w ten sposób przenieść balans Pokemon GO w stronę radości z odwiedzania raidów w grupie na żywo. Czy zmiana faktycznie okaże się pozytywna, czy gracze w furii wymuszą na Niantic powrót do poprzedniej formuły – okaże się w najbliższych tygodniach.