Podcast: hehTech#67 – Zero absolutne

Powered by Tabletowo

Dzisiejszy odcinek rozpocznie Paweł od swojej historii z operatorami w związku z ostatnimi poszukiwaniami idealnej oferty roamingowej, zahaczając przy okazji o Roam Like at Home. Następnie pozostając jeszcze w temacie europejskich regulacji, omówimy sobie unifikacje złączy w smartfonach w związku z tym, że Unia Europejska nie lubi się z Apple za używanie złącza Lightning.

Reklama

Chwilę poświęcimy również tematowi niebieskiego światła – w jaki sposób nam szkodzi i dlaczego powinniśmy używać aplikacji go filtrujących. Na sam koniec przeniesiemy się na chwilę na międzynarodową stację ISS, gdzie udało się uzyskać temperaturę bliską zeru absolutnemu.

Reklama

Spis treści:

  • 1:57 – Operatorzy
  • 23:02 – Złącza
  • 42:17 – Niebieskie światło
  • 51:54 – Najzimniejsze miejsce na Ziemi

Jeśli macie jakieś ciekawe propozycje tematów bądź pytania, dajcie znać w komentarzach – wybrane postaramy się uwzględnić w kolejnych odcinkach.

Tego odcinka możecie posłuchać w serwisie Lecton, a oprócz tego oczywiście również bezpośrednio na Anchor.fm, gdzie znajdziecie także wszystkie archiwalne odcinki. hehTech znajdziecie też w podcastach Apple; możecie go też dodać do swojej ulubionej aplikacji przy użyciu linku do RSS. Oprócz tego, hehTecha możecie śledzić na portalach społecznościowych – Facebooku Twitterze.

Do usłyszenia!

  1. Dla konsultantów T-Mobile wiele rzeczy jest niemożliwych. Koledze kiedyś kończyła się umowa na telefon firmowy i badał rynek. Miał numer w T-Mobile i w sumie go nie chciał przenosić (bo jak działa to po co ruszać?). Dostał od Orange ofertę abonamentu z telefonem BlackBerry w rozsądnej cenie (działo się to w czasach, w których ta marka coś znaczyła), gdy powiedział konsultantowi T-Mobile jaką ofertę otrzymał od pomarańczowych, to usłyszał że to niemożliwe i ta oferta jest nierealna. Więc przeniósł wszystkie numery firmowe do Orange na tę nierealną ofertę.

    Co do zmiany warunków po wygaśnięciu umowy – pracowałem kiedyś jako podwykonawca orange przy przedłużaniu umów, to nie było tak, że warunki się diametralnie zmieniały, tylko przy podpisywaniu umowy dostawało się rabat 100% na usługi dodatkowe, które po wygaśnięciu umowy stawały się płatne. Więc klientowi zostawał ten sam pakiet idiotycznie drogich usług, na które przestawał działać rabat. Wszystko zgodnie z prawem i kompletnie nieetycznie. Dziwne, że nie dzwonili z przedłużeniem, my potrafiliśmy dzwonić na 6 miesięcy przed końcem umowy jak klient był w „specjalnej” grupie uprawnionej do wcześniejszego przedłużenia. To było prawdziwe podkładanie bomby z opóźnionym zapłonem bo usługi z rabatem na 24 miesiące zaczynały działać od razu, a umowa była przedłużana na 24 miesiące od momentu wygaśnięcia obecnej – ludzie na ostatnie pół roku zostawali bez rabatu na usługi. Mogli z nich zrezygnować, ale goły abonament to była bida z nędzą.

    Jeśli chodzi o nju to jestem z nimi jakieś 3.5 roku i jedyny problem jaki miałem wystąpił w salonie orange podczas cesji – pracownicy salonów nie wiedzą że muszą to obsłużyć i dopiero podając im telefon mając konsultanta nju na infolinii raczą obsłużyć klienta.

    Lightning jest świetny, niestety zamknięty. Nie miałbym nic przeciwko temu gdyby Apple po prostu otworzył standard, żeby każdy producent mógł używać lightninga. A stacje dokujące nie umarły – lightning jest wystarczająco wytrzymały, żeby telefon na nim stał – sam korzystam z tego gadżetu, chociaż już na przykład dokowanie telefonu do zestawu hi-fi nie ma sensu bo jest bluetooth i wifi.

    Obecność słuchawek JBLa u ajfoniarzy można chyba tłumaczyć tym że ta firma ma dobry stosunek jakości do ceny jeśli chodzi o słuchawki bluetooth.

    Kurza ślepota nie jest czasem od braku witaminy A? Marchewki żreć a nie tam fluksy sruksy ;-)

  2. A ja jestem w Play (karta) głównie przez aplikację mobilną, bardzo mi odpowiada, zarówno działaniem jak i stylem graficznym. Ale zdarzyły się również irytujące przygody, szczególnie w ramach omawianego przez was roamingu.

    Rok bodajże 2010, jadę stopem do Hiszpanii. Tuż po przekroczeniu granicy wchodzę do przydrożnego barku, rozkładam netbooka, na starym klawiszowym telefonie zmieniam aktywną kartę na hiszpańską i tetheruje trochę internetu przez bluetooth do komputera. Działa..ło przez minutę i koniec. Sprawdzam połączenie a tu nagle przychodzi mi sms, że 60zł na karcie zostało wyczyszczone w kilkanaście sekund poronionymi natenczas stawkami za roaming. Ja zdziwiony, bo przecież przełączyłem aktywną simkę – wchodzę głębiej w opcje, a tu się okazuje, że trzeba manulanie to zrobić po wyjęciu baterii, bo do 3G zawsze wykorzystywana jest karta ze slotu numer 1. Spoko..

    W tym roku byłem przelotem w Szwajcarii i już uprzednio zdążyłem sprawdzić, że ten kraj nie zalicza się do UE w ramach Roam Like Home, więc roaming miałem przezornie wyłączony. Żona akurat miała lot przez Dubaj i o tym nie pomyślała – włączony roaming tuż po lądowaniu aktualizując komunikatory wyczyścił kilkadzisiąt złotówek w trymiga.

    Podobnych przykadów miałem jeszcze kilka i to właśnie ze względu na nie nigdy nie przejdę na abonament. Przy karcie mam ten komfort psychiczny, że ryzykuję tylko tym co mam załadowane. Jeśli w powyższych sytuacjach miałbym abonament to nagle mogłoby się okazać, że wiszę operatorowi grube tysiące.

  3. Poprawka: nawet w temperaturze 0K atomy są w ruchu (polecam poczytać o kwancie połówkowym), zero bezwzględne oznacza temperaturę, w której istnieje idealne uporządkowanie w krysztale lub układ znajduje się w globalnym minimum energetycznym (o ile nie żyjemy w fałszywej próżni) :)

    1. A to ciekawe, pamiętam że zawsze słyszałem iż w 0K wszystko się zatrzymuje (ewentualnie musiałem to źle zinterpretować). Postaram się zgłębić temat. Wielkie dzięki za poprawkę informację :D

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama