Orange śmieje się z reklamy UPC. Przepychanki między operatorami internetu stacjonarnego

Konkurencja między producentami różnych urządzeń i usługodawcami przybiera czasem zabawną formę. Podczas gdy jedni wprost krytykują poczynania firm starających się o tę samą klientelę, inni robią to samo, posługując się żartem. Orange chętnie sięga zarówno po jeden, jak i drugi środek.

Rzecznik sieci Orange, Wojtek Jabczyński, powiedział już, co myśli na temat reklam Play, w których podkreśla się, że fioletowy operator gotowy jest już na rewolucję sieci 5G. Wykazywał też różnice między tym, co „światłowodem” nazywa UPC Polska, a co jest określane tym terminem przez Orange, świadczącym usługi internetu stacjonarnego.

Słowem, Orange jest zdania, że zręczne sformułowania marketingowców z UPC wprowadzają klientów w błąd, przekazując w reklamach, że dostawca internetowy dysponuje technologią światłowodową, co tylko częściowo jest prawdą. Zgodnie z wyjaśnieniami rzecznika Orange, UPC i inni operatorzy kablowi chwalący się światłowodami dysponują nimi głównie w sieci szkieletowej, co nie przekłada się bezpośrednio na komfort użytkowania internetu.

Nie przeszkadza to UPC reklamować się jako dostawcę „internetu światłowodowego”. Choć w poniższym spocie nie pojawia się ta fraza, to Orange nie mogło się powstrzymać przed sparodiowaniem go we własnej reklamie.

Nie da się zauważyć, że Orange, choć nie wymienia konkurenta z nazwy, wręcz wyśmiewa UPC za reklamowanie „produktu światłopodobnego”, parodiując nawet postać występującą w poprzedniej reklamie. Co prawda im dłużej trwa materiał, tym bardziej wzmaga się u mnie poczucie zażenowania, ale trzeba powiedzieć, że zestawienie tych dwóch materiałów poprawiło mi nieco humor.

Przypomniała mi się od razu przepychanka reklamowa między Samsungiem a Apple, w której ten pierwszy producent wprost nabijał się z ograniczeń iPhone’ów. Mam wrażenie, że tamte materiały (jak się okazuje – usunięte z YouTube’a Samsunga), mimo że wprost szydziły z produktów konkurencji, miały w sobie nieco więcej klasy, ale z drugiej strony cieszy mnie to, że na rodzimym podwórku też mogę poobserwować czasem tego typu odniesienia. Zawsze to jakiś powód do lekkiego rechotu z wojenek między wielkimi firmami i ich działami reklamy.

 

dzięki GSMONLINE