OnePlus Nord N20 5G (fot. 91mobiles)

OnePlus Nord N20 5G to z wyglądu niemalże iPhone 13 z Androidem

Projektując nowy smartfon działający na Androidzie, producenci elektroniki nie są w stanie uciec od porównań z iPhone’ami od Apple. Inaczej jednak rzeczy się mają, kiedy wręcz o nie się proszą, tak jak OnePlus w modelu Nord N20 5G.

Reklama

Bardziej podobny do iPhone’a niż sam iPhone

OnePlus przymierza się do premiery smartfona OnePlus Nord N20 5G, który ma być bezpośrednim następcą modelu Nord N10 z ubiegłego roku. Urządzenie będzie typowym przedstawicielem średniej półki, ale zyska też kilka elementów, które zbliżą go do segmentu premium – na przykład projekt obudowy.

iPhone 13 ma charakterystyczny wygląd – podczas gdy większość producentów smartfonów raczej odchodzi od kanciastych brył, Apple zainwestowało w styl, który trudno pomylić z innym. Niektórzy starają się go naśladować, przez co powstają takie sprzęty jak OnePlus Nord N20 5G.

Reklama

W nadchodzącym smartfonie OnePlusa od razu dostrzegamy płaskie ramki boczne i zestaw aparatów, który formą po części przypomina ten zastosowany w iPhonie 13. Poza tym na grafikach, które udało się namierzyć specjalistom z 91mobiles, widoczne są także takie elementy jak gniazdo karty SIM, port audio jack 3,5 mm czy USB-C.

Spójność wizualną zaburza dość mocno stosunkowo szeroki „podbródek” na froncie – wyraźnie szersza od innych ramka ekranu. Sam wyświetlacz będzie miał przekątną 6,43 cala i w przeciwieństwie do tego zastosowanego w modelu Nord N10, nie będzie już pokryty szkłem 2.5D. Zintegrowano z nim czytnik linii papilarnych, co oznacza, że będziemy mieć do czynienia z panelem OLED.

W środku znajdzie się procesor Qualcomm Snapdragon 695 5G, a aparaty zyskają matryce 48 Mpix, 2 Mpix i 2 Mpix. Przednia kamera do rozmów i zdjęć selfie otrzyma rozdzielczość 16 Mpix. Całość powinna zamknąć się w pudełku o wymiarach 159,8 x 73,1 x 7,7 mm.

Jak na razie, mamy do czynienia wyłącznie z niepotwierdzonymi informacjami, choć co do wyglądu smartfona można być pewnym. 91mobiles myli się wyjątkowo rzadko.

Reklama