Nowe zasady GOG: gracze zadowoleni, twórcy wściekli

Nowe zasady GOG: gracze zadowoleni, twórcy wściekli

Stare porzekadło mówi, że nic w przyrodzie nie ginie, więc skoro jednemu się poprawiło, to innemu musiało się pogorszyć. Tak dla równowagi. Twórcy gier dostępnych w sklepie GOG.com twierdzą, że właśnie tak się stało i to oni są tą drugą, poszkodowaną grupą.

Nowe zasady zwrotu w GOG.com – raj dla chytrusów?

Jak niedawno informowaliśmy, zmieniły się zasady zwrotu gier w sklepie GOG.com. Obecnie każdy gracz, który zdecydował się na zakup danego tytułu, może z niego zrezygnować aż do 30 dni od daty zakupu, choćby nawet w tym czasie zdążył przejść całą grę.

Te bardzo proklienckie zasady spotkały się ze sporą aprobatą graczy, w końcu zyskali sporo czasu do namysłu. Istnieje jednak obawa, że wśród uczciwych miłośników gier, podchodzących do nowych uprawnień zgodnie z zamierzeniem twórców, pojawi się zgraja chytrusów, dla których właśnie otworzyły się drzwi do grania za darmo. Nauczeni złymi doświadczeniami twórcy postanowili zareagować.

Twórcy pełni obaw

Na Twitterze pojawiły się pierwsze komentarze ze strony twórców gier, w których wyrażają oni swoją dezaprobatę dla nowego modelu zwrotów w GOG.com. Swoją drogą, nie ma się czemu dziwić – łatwiejsza możliwość oddania towarów to zawsze wizja potencjalnie niższych zysków. Jeżeli grupa graczy dopuszczających się nadużyć będzie duża, twórcy mogą to odczuć po kieszeniach. Pamiętają bowiem co się działo, gdy zasady korzystania liberalizował Steam – wówczas dochody deweloperów istotnie zmalały.

Trzeba zaufać graczom

Nowe zasady GOG, mimo że istotnie, potencjalnie ryzykowne, są bardzo korzystne z perspektywy klientów. Jestem pewien, że zdecydowana większość graczy zrozumie zamierzenia twórców i z nowych uprawnień będzie korzystała wtedy i tylko wtedy, gdy będzie to naprawdę niezbędne. Większość doskonale zdaje sobie sprawę, że to, jak dobre gry otrzymują, zależy przede wszystkim od ich twórców, którzy do rozwoju, czego nie da się ukryć, potrzebują pieniędzy. Zwłaszcza tych ze sprzedaży swoich obecnych dokonań.

Osobiście doskonale rozumiem obawy twórców, jednak ufam graczom, że mądrze skorzystają z nowych możliwości i w ślad za Czesławem Niemenem śpiewam, że ludzi dobrej woli jest więcej.

Źródło: Extremetech.com