Motorola GuRu
(źródło: GuRu)

Motorola twierdzi, że stworzy pierwszy na świecie smartfon z prawdziwym bezprzewodowym ładowaniem

Motorola jest dzisiaj obecna na smartfonowym rynku głównie w segmencie budżetowych i średniopółkowych urządzeń. Nie można jednak zapomnieć o tym, że w przeszłości firma ta, miała swoje flagowe urządzenia, które potrafiły zachwycić. Nawiązanie przez Motorolę współpracy z firmą GuRu Wireless może zwiastować powrót producenta do wyższego segmentu.

Ładowanie na odległość kusi różnych producentów

Na początku roku pisaliśmy, że Xiaomi zaprezentowało Mi Air Charge – swoją wizję ładowania bezprzewodowego. Demonstracja wywołała sporo szumu w branżowych mediach.

Reklama
Xiaomi Mi Air Charge Technology (źródło: Xiaomi)
Xiaomi Mi Air Charge Technology (źródło: Xiaomi)

W tym samym wpisie przytaczaliśmy podobny pomysł Motoroli. Firma pozostawiła wtedy sporo niedopowiedzeń i nierozwiązanych zagadek – trudno było zatem ocenić zasadę działania zaprezentowanego rozwiązania.

Swój pomysł na tę technologię pokazał też inny chiński producent. Jak informowaliśmy w lutym, Oppo także poważnie myśli o ładowaniu „z powietrza”. Warto jednak zaznaczyć, że zaprezentowane Oppo Wireless Air Charging to raczej rozwinięcie obecnie wykorzystywanego ładowania indukcyjnego.

Widać jasno, że jest duże zainteresowanie tym tematem – ładowanie na odległość to innowacja, na którą wielu czeka. Nic zatem dziwnego, że trwa wyścig pomiędzy producentami o to, który z nich jako pierwszy wprowadzi technologię do finalnego produktu.

GuRu i Motorola nawiązują współpracę

Motorola właśnie związała się umową partnerską ze spółką GuRu Wireless – liderem w dziedzinie transmisji energii na odległość. Idea współpracy jest dość prosta – GuRu i Motorola chcą wprowadzić do smartfona pierwszą bezprzewodową technologię ładowania na odległość.

Motorola GuRu
Czy tak będzie wyglądać przyszłość? (źródło: GuRu)

Jeśli udałoby się zaimplementować opisywaną nowość, to z pewnością produkty tej firmy zapewniłyby większą elastyczność i swobodę użytkowania. Dan Dery, wiceprezes ds. Produktu w Motoroli, komentuje:

Dzięki GuRu wyobrażamy sobie nową generację urządzeń zasilanych bezprzewodowo.

Współpraca firm nie będzie polegała tylko na użyciu już istniejącej technologii. Chodzi o dostosowanie jej do wizji Motoroli. Producent smartfonów wraz z GuRu będą pracować nad tym, aby nowe rozwiązanie mogło spełnić rygorystyczne wymagania Motoroli dotyczące jakości, wydajności energetycznej i bezpieczeństwa.

Wiadomo, że rozwiązanie ma opierać się na tym, co już w ofercie GuRu znane jest doskonale – potrzebne będą odpowiednie modyfikacje, z którymi nie powinno być problemu. Technologia firmy umożliwia bezpieczną, względnie efektywną i konfigurowalną transmisję energii drogą radiową.

W tym celu wykorzystywane są układy scalone i moduły fal milimetrowych (mmWave) wraz z opatentowaną przez firmę technologią Smart RF Lensing. Zminiaturyzowany system przenoszenia mocy potrafi dostarczyć energię na sporą odległość, efektywnie i precyzyjnie.

Motorola GuRu
Hub będący źródłem zasilania (źródło: GuRu)

Bezprzewodowe rozwiązanie GuRu może zostać wykorzystywane jako hub będący źródłem zasilania w wielu miejscach – wszędzie tam gdzie jest potrzeby dostęp do energii. Urządzenie jest łatwe w instalacji i można je skonfigurować tak, aby dostosować je do różnych poziomów mocy w celu zsynchronizowania potrzeb z dowolnym urządzeniem. Nie ma zatem powodów, aby nie można było zasilić za jego pomocą smartfona.

Pozostaje czekać

Jak zatem widać, nie mówimy tu tylko o koncepcji i wersji demonstracyjnej. GuRu dysponuje już komercyjnymi rozwiązaniami, a Motorola nie zawaha się z nich skorzystać. Zaawansowane projekty GuRu mogą sprawić, że nowy smartfon z ładowaniem na odległość wcale nie będzie odległą perspektywą.

Niestety, nie wiemy kiedy dokładnie moglibyśmy się spodziewać takiego sprzętu. Niewykluczone jednak, że po jego premierze, będziemy mieli wysyp innych modeli firmy wspierających tę technologię. Motorola nie ukrywa bowiem, że liczy na całą generację nowych urządzeń. Niedaleka przyszłość może być zatem bardzo ciekawa.